wtorek, 18 listopada 2014

GorVita - żel aloesowy Aloe Vera - mega nawilżający.

Dziś, po ponad miesięcznym stosowaniu, zaprezentuje na moim blogu kolejny kosmetyk drogeryjny.
Żel aloesowy "Aloe Vera" firmy GorVita kupiłam dzięki bardzo dobrym opiniom wyczytanym w internecie. Poza tym do zakupu zachęciła mnie również pewna dziewczyna na YT, która z taką pasją mówiła o tym żelu, że nie mogłam sobie odpuścić przyjemności sprawdzenia działania na sobie :D

Co pisze producent:

Biologicznie aktywne składniki zawarte w żelu wnikają głęboko w strukturę skóry, przywracając jej jędrność i odpowiednie nawilżenie. Działanie aloesu wspomaga bogata w mikroelementy i biopierwiastki, a szczególnie jod i kwas metaborowy wykazujący działanie oczyszczające, bakteriobójcze i przeciwzapalne, lecznicza woda mineralna z Uzdrowiska Rabka.

Skład: Aqua (modyfikowany roztwór leczniczej wody: wodorowęglanowo - chlorkowo - sodowej, bromkowo - jodowo - borowej z Uzdrowiska Rabka S.A.), Aloe Vera (Aloe Barbadensis) Extract, Propylene Glycol, Gliceryne, Symphytum Officinale Extract, D-Panthenol, Carbomer, Triethanolamine, Allantoin, DMDM Hydantoin.



A co szczegółowo:

Po pierwsze - jest go baaaardzo dużo :D Tubka ma 150ml przezroczystego żelu. Opakowanie sterylne, ponieważ nie trzeba wkładać paluchów do środka. Żel wyciska się bardzo łatwo bo tubka jest stosunkowo miękka. Niestety nie widać zużycia żelu, ale po wadze da się wyczuć czy coś jeszcze tam zostało, czy nie :D

Po drugie - cena i dostępność. Żel jest bardzo tani, ale również kiepsko dostępny. Szukałam go w Rzeszowie, niestety większe drogerie nie posiadają go w swoim asortymencie, apteki również nie są inne i zazwyczaj panie farmaceutki patrzyły na mnie dziwnie, jak o ten żel zapytałam.
Ostatecznie, za radą dziewczyny z YT, złożyłam zamówienie w aptece "Dbam o zdrowie" i następnego dnia już był do odebrania. Zapłaciłam za niego tylko ok.10złotych!

Po trzecie - skład jest bardzo prosty. Na samym początku mamy wodę z uzdrowiska z duużą ilością minerałów. Następnie ekstrakt aloesowy - główny produkt, mocno nawilża, wspomaga ziarninowanie naskórka, łagodzi trądzik i blizny. Co dalej? Już raczej dodatki: glikol propylenowy wspomagający utrzymanie wilgoci i przenikanie substancji wgłąb skóry oraz działający jako rozpuszczalnik w kosmetykach; nawilżająca gliceryna,również wspomagająca wnikanie substancji; ekstrakt z żywokostu lekarskiego - wspomagającego tworzenie się ziarniny w ubytkach skórnych oraz w naskórku; d-panthenol czyli prekursor witaminy B5, stymulator odnowy komórek, łagodzący podrażnienia; karbomer do zagęszczenia kosmetyku;  trietanoloamina do ustalania pH kosmetyku;  nawilżająca alantoina i na samym końcu konserwant. Nieźle ;) 


MOJA OCENA  

Żel jest świetny!
Bardzo dobrze nawilża skórę, nie zapycha porów. Polecam ten żel osobom ze skórą problematyczną, ponieważ nie dość, że nie tworzą się nowe wypryski, to jeszcze skutecznie żel leczy te już istniejące.
Ja ten żel stosuję na dobrze oczyszczoną skórę, nakładam go w sumie niewiele i wklepuję w twarz.
Czytałam opinie dziewczyn, że jest świetny na włosy i skalp -łagodzi podrażnienia, nawilża, zmniejsza łupież- nie próbowałam, ale na pewno kiedyś się przemogę :D
Na oparzenia również działa łagodząco - wylałam sobie wrzątek na dłoń przy gotowaniu makaronu i szczerze mówiąc nie zostało prawie nic po oparzeniu. Szybka interwencja żelem zadziałała wyśmienicie.
Poza tym stosuję sobie ten żel pod oczy jak idę spać, nakładam go dość dużo i wklepuję. Dobrze nawilża, nie mam już łupek pod oczami, które ujawniały się zawsze po zastosowaniu korektora pod oczy.

Żel ten ma również małe minusiki ;)
Przeszkadza mi w nim to, że przy wcieraniu w twarz mam wrażenie jakbym smarowała się wodą. Jest lekko skrzypiący, nie aksamitny jak większość kremów - cóż, konsystencja żelu już tak ma, ale jakoś nie mogę się przyzwyczaić :D
Drugi minusik za to, że nie matuje, czego w sumie nie można wymagać. Uspokaja skórę, nawilża ale nie zmniejsza błyszczenia. Skórę mam lekko tłustawą w strefie T (niestety taka moja natura) i tam też pojawia się połysk. Nie stosuję fluidów, podkładów i innych tego typu rzeczy więc nie wiem jak działa pod taki makijaż. Pudru w kamieniu jednak nie rozmazuje,nie roluje tylko się błyszczy :D Dlatego stosuję ten żel na noc, a na dzień matujacy krem z Green Pharmacy.

Aha, jeszcze jedno. Nie nadaje się na zimę, jak zresztą wszystkie kremy nawilżające. Nie powinno się ich stosować przy wyjściu na mróz. Na szczęście jeszcze zimy nie ma :D Oby jej nie było, lub była max. przez święta czyli jakiś miesiąc :D

17 komentarzy:

  1. uwielbiam ten żel - od kiedy go uzywam stan mojej cery znacznie się poprawil :)

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie nie mogłam uwierzyć w to, że naprawdę działa ;) zmieniłam zdanie po miesiącu stosowania :)

      Usuń
  2. Ja chyba musze spróbowac smarowac buzie moim samorobionym skoro tak zachwalane są te żele a na razie nadal się nie mogę zebrac zeby te maceraty zrobi z nagietka i kocanki ehh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama robiłam aloesowy żel, ale mój aloes niestety już strasznie zmalał więc postawiłam na trochę drogerii :D
      Moje maceraty z łopianu, nagietka i szałwi oraz z zielonej kawy się robią..będzie na tym dobry kremik na zimę :)

      Usuń
    2. zakupiłam wczoraj ten żelik a co nie można wszystkiego robić samemu :)

      Usuń
  3. Absolutnie warto stosować kremy nawilżające zimą, nawet jest to wybitnie skazane dla cer suchych! Choć może baza na podstawie wody się nie sprawdzi to wciąż może nie być przeciwwskazań: http://kremdlamnie.pl/2011/12/czy-zima-mozna-stosowac-krem-nawilzajacy/

    Krem to nie to samo co żel do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, należy zimą skórę nawilżać, dlatego, gdy już będzie mroźno, żel ten zostawię sobie na domowe posiadówki lub na noc, a na dzień wynajdę coś lekko natłuszczającego :)
      Ten żel stosuje się jak krem :) A może raczej zamiast kremu ;)

      Usuń
  4. Używam i baaaardzo lubię, naprawdę wydajny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zastanawia mnie na jak długo wystarczy mi ta cała tuba :D i czy do czasu wykończenia jej nie znudzi mi się :D

      Usuń
  5. Kupiłam go ostatnio! Niedługo stosuję, ale widzę już ogromną poprawę w stanie cery ;) żałuję tylko że wcześniej nie trafiłam na ten żel i stosowałam jakieś beznadziejne chemiczne kremiki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie też tak to przeżywałam...bo dopiero niedawno dowiedziałam się o jego istnieniu ;) a jest naprawdę genialny :)

      Usuń
  6. U mnie w aptece mają tylko żel tej firmy, ale to bardzo dobrze :) Bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak :) kiedy nic już nie pomaga to ten żel pomaga zawsze :D

      Usuń
  7. zel jest super tez go uzywam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałam ten żel w Klinice urody w TV, też mam zamiar go zakupić. W sam raz po depilacji.

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam ten żel w Klinice urody w TV, też mam zamiar go zakupić. W sam raz po depilacji.

    OdpowiedzUsuń
  10. Najlepsza Aloe Vera pochodzi z Wysp Kanaryjskich. Jeżeli interesuje Was temat Aloe Vera i chcecie wiedzieć dlaczego na Wyspach Kanaryjskich rośnie najlepsza Aloe Vera na świecie to zapraszam na mój blog -> https://www.aloesnatura.pl/pl/n/list

    OdpowiedzUsuń