poniedziałek, 24 listopada 2014

Mały post o listopadowych zbiorach :)

Korzystając z pogody i ostatnich ciepłych dni, jakie miały miejsce w poprzedni weekend, wybrałam się z mym lubym na spacer po łąkach i lasach w poszukiwaniu naturalnego sposobu na zdrowie. Jako informator towarzyszyła mi książka "Tajemnice bieszczadzkich roślin". Szukałam tam wizualnego odzwierciedlenia roślin, których zbieranie dopiero zaczynam :)

Co udało nam się znaleźć:

OWOCE GŁOGU - stosuje się przy łamliwych i kruchych włosach, wpływa regenerująco i łagodząco na cerę wrażliwą;

OWOCE DZIKIEJ RÓŻY - rozjaśnia plamy pigmentacyjne, ożywia i wyrównuje kolor skóry;


KWIATY STOKROTKI POSPOLITEJ - działają przeciwzapalnie, wspomagają leczenie przy wykwitach skórnych i słabo gojących się ranach;

NASIONA WIESIOŁKA - stosuje się olej wiesiołkowy z nasion na podrażnioną skórę, ze stanami zapalnymi;

ORAZ KŁĄCZE KUKLIKA POSPOLITEGO - do płukania jamy ustnej, w celu pozbawienia się brzydkiego zapachu, płukanki na rany, wypryski, łojotokowe zapalenie skóry, przetłuszczanie włosów.
. Dlatego kosmetyki zawierające ekstrakt z tej rośliny sprzyjają rozjaśnieniu plam pigmentacyjnych, także piegów, wyrównują i ożywiają koloryt skóry.

http://www.poradnikzdrowie.pl/uroda/cialo-higiena/dzika-roza-wlasciwosci-i-zastosowanie--zalety-kosmetykow-rozanych_41515.html
. Dlatego kosmetyki zawierające ekstrakt z tej rośliny sprzyjają rozjaśnieniu plam pigmentacyjnych, także piegów, wyrównują i ożywiają koloryt skóry.

http://www.poradnikzdrowie.pl/uroda/cialo-higiena/dzika-roza-wlasciwosci-i-zastosowanie--zalety-kosmetykow-rozanych_41515.html

KALINA KORALOWA- o kosmetycznym zastosowaniu nie znalazłam nic; wiem natomiast, że jest bardzo dobra na przeziębienia :)

Znalazły się też inne roślinki, ale czas zbiorów dla nich jest już za późny. Niestety w listopadzie najlepiej zbierać głównie owoce i korzenie, a rośliny, których korzenie mają jakieś znaczenie, ciężko rozróżnić i lepiej polować na nie w październiku :)
W planach miałam również korzeń łopianu, owoce jałowca, tarninę i żurawinę błotną ale chyba cześć z nich nie występuje u mnie w otoczeniu, a łopianowe rzepki pospadały :(
Cóż, w przyszłym roku w październiku poszukam łopianu :D
A na koniec takie małe, niezadowolone zdjęcie z poszukiwań:D Trzymam kuklika pospolitego, znalezionego gdzieś na brzegach lasu :D

13 komentarzy:

  1. O jaaaa...ale świetne zbiory! nie wiedziałam, że w listopadzie wciąż można tyle różnych cudów zebrać. I stokrotki wciąż kwitną? Szaleństwo! :D
    I jak będziesz te owoce głogu i dzikiej róży wykorzystywać ? Jestem ciekawa;) ja chciałam głóg zebrać w tym roku i nalewkę ojcu zrobić, bo świetna ponoć na wszelkie sercowo-ciśnieniowe sprawy.
    Też lubię się tak szlajać z chłopem mym i książką o ziołach po łąkach i lasach;) świetna sprawa, i tyle dobrego możemy tam znaleźć dla zdrowia i urody... Fajnie, że są takie osoby jak Ty:) pozdrawiam i będę śledzić! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My chcemy wino z owoców dzikiej róży zrobić :D nie wiem jednak czy się poświęcę i pójdę znów to zbierać :D
      Jeszcze nie wiem co zrobię z owocami...ale może jakaś maseczka? tonik?;) coś pokombinuję, pewnie zamieszczę na blogu :)
      Fajnie wiedzieć, że jest też ktoś taki co szuka szczęścia w przyrodzie :D myślałam, że tylko mi tak odbiło :D

      Usuń
  2. Ja uwielbiam dziką różę a teraz na nią poram, pierwsze przymrozki już za nami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdyby było cieplej...chętnie bym nazbierała jej kilogramy :D nieopodal mojego lubego jest ooooogrom dzikich róż :)

      Usuń
  3. Ja wolę nie zbierać ziół i roślin samodzielnie, bo się na nich nie znam i jeszcze bym mogła sobie zaszkodzić :) Jak czegoś potrzebuję to idę do zielarskiego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego zbieram głównie to, co da się zidentyfikować :D jak widzę jakiś magiczny kwiatek to pykam fotkę i nie zbieram ;D a potem wrzucam na forum zielarzy i mi to identyfikują :)

      Usuń
  4. Piękne zbiory! Niestety ja po zioła do sklepów zielarskich się wybieram, ale muszę w końcu znaleźć czas i samemu coś pozbierać, bo to na pewno duża frajda. Tylko, żeby ten czas się znalazł... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyznam, że ciężko było się wybrać i szukać czegoś, na co wcześniej nie zwracało się uwagi :)
      Teraz też mykam do zielarskiego, taka pora roku że nic innego mi nie pozostaje ;)

      Usuń
  5. ja znalazłam w środku lasu dziką różę oddaloną od miasta więc przyniosłam małą torebkę, miałam iść znowu oberwać ile się da (a był tego wielki krzak) ale zapomniałam i teraz jest już za późno :( a dziką różę uwielbiam żeby robić z niej herbatkę. Super zbiory. Nie wiedziałam jak wygląda wiesiołek i że można go znaleźć na łące (a teraz wiem że jest tego cała masa, bo znam go z widzenia i przesiaduje mase czasu w lesie i na łące) hah, teraz już będę wiedzieć, chociaż i tak u mnie we wszystkich możliwych miejscach wiszą zioła :P

    OdpowiedzUsuń
  6. mi się marzy zrobic macerat z stokrotki:) piekne zbiory!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z stokrotkowego maceratu robiłam maść na stłuczenia :)

      Usuń
    2. przy moich urwisach przydała by sie taka masc:) musze tylko stokrotek nazbierac, na razie zrobiłam macerat z nagietka i kocanki :) teraz tylko musze czekac...

      Usuń
  7. Chciałabym się na tym znać, aby też móc zbierać :)

    OdpowiedzUsuń