piątek, 12 grudnia 2014

ZIÓŁKO NA PIĄTEK - aromatyczny RUMIANEK POSPOLITY - przeciwzapalny, łagodzący i zmniejszający świąd.

Długo zabierałam się za to ziółko, które znam od tak dawna, wiem o tak wielu jego właściwościach. Niestety wiedza o nim jest obszerna i ciężko będzie ją skumulować w jednym poście ;)

Rumianek pospolity, a dokładnie jego kwiat (Flos Chamomillae), ma wiele właściwości leczniczych, jest bardzo łagodny w działaniu wewnętrznym oraz zewnętrznym. Łagodzi podrażnienia, zmniejsza opuchliznę, wspomaga proces gojenia się ran, jest przeciwzapalny i przeciwbakteryjny.
Rumianek stosuje się nie tylko u dorosłych ale również u małych dzieci - to go wyróżnia, ponieważ mało jest ziół, które można stosować u dzieci.


Skład kwiatka rumianku.

Głównym, najbardziej pożądanym składnikiem jest olejek eteryczny (0.2-2%). Ma on niebiesko-zieloną barwę, którą nadają azuleny - substancje przeciwzapalne, bakteriobójcze oraz bakteriostatyczne, zmniejszające obrzęki.
W skład wchodzą oczywiście również flawonoidy, obecne w większości roślin (o ile nie w każdej ;)), odpowiedzialne za zmniejszenie ilościowe wolnych rodników, ochronę przed promieniowaniem UV, uszczelniają i uelastyczniają naczynia krwionośne.
Kolejne to kumaryny, wzmacniające naczyńka krwionośne, ochronne przed szkodliwymi promieniami UV, cholina, kwas salicylowy - złuszczający stare i martwe komórki naskórka, oczyszcza pory skóry, poprzez możliwość przenikania przez warstwę sebum.

Jeszcze raz poruszę temat olejku eterycznego rumiankowego :) Poza chamazulenem (mniej więcej 15%) znajdziemy w nim również bisabolol (jego jest aż ok. 50%) - przeciwświadowy oraz odkażający.

Jak stosować rumianek.

I tutaj pojawia się ogromna ilość zastosowań.
Klasycznie wykonujemy z rumianku napary, maści, nalewki, maceraty.

NAPAR

1 łyżkę suszu zalewamy szklanką wrzącej wody i odstawiamy na 15 minut do zaparzenia pod przykryciem.
Napar taki możemy wypić, w celu uspokajającym, rozluźniającym albo po prostu poprawiającym sobie nastrój, ponieważ taki napar cudownie pachnie :)

Można stosować jako tonik do przemywania skóry podrażnionej - działa kojąco,przeciwzapalnie. Bardzo dobre działanie wykazuje przy stosowaniu na skórę trądzikową, przy łuszczycy i wypryskach.

Nałożony na oczy zmniejsza opuchliznę, łagodzi stany zapalne spojówki, zmniejsza zmęczenie oczu zapracowanych przed komputerem (moczymy waciki w ciepłym naparze i kładziemy na oczach na 10 minut).

Jako płukanka do skóry głowy zmniejsza świąd, łagodzi podrażnienia. Mocny napar nadaje złotych refleksów, stąd zastosowanie rozjaśniające, poprawiające kolor włosów blond.

Katar zwalczymy za pomocą inhalacji - dobrze odtyka nos, łagodzi stan zapalny i nawilża śluzówkę.

NALEWKA

Nalewkę z kwiatów rumianku powinna być mocna, ponieważ kosmetycznie stosuje się ja rozcieńczoną. 150g suszu rumianku zalewamy 0.5l wódki 70% i odstawiamy na 10 dni w ciepłe miejsce, codziennie wstrząsając. Po upływie tego czasu cedzimy i przechowujemy w ciemnym miejscu.

Dezynfekcja ran - ok. 20 kropel nalewki rozcieńczamy w szklance wody.

Przy zapaleniu jamy ustnej 2 łyżeczki nalewki rozcieńczamy w szklance wody i płuszczemy usta płynem.

Wymieszana z olejem (ok. 10 kropli dodajemy do jakiegoś oleju stosowanego na skalp) - zmniejsza wypadanie włosów działając w obrębie cebulek.

MASECZKA

Maseczka wykonywana jest w sposób specyficzny. Znalazłam w internecie i bardzo się mi spodobała :) 1 łyżeczkę rumianku zalać połową szklanki wody i parzyć pod przykryciem przez 15 minut. Przecedzić napar i wymieszać z mlekiem w proszku, by powstała gęsta masa. Papkę nakładamy na twarz na 20 minut, po tym czasie skruszamy maseczkę palcami, resztę spłukujemy ciepłą wodą.

Maseczka dla wrażliwców z problemami trądzikowymi - nawilża i łagodzi, dodatkowo zmniejsza problemy skórne.

OLEJOWY MACERAT RUMIANKOWY

Najlepiej robić taki macerat na kwiatach świeżych, można jednak również na suszonych - efekt mamy prawie identyczny :)
Wsypujemy do słoika kwiaty, zalewamy olejem zimnotłoczonym do momentu, aż przykryje on kwiaty. Olej jaki zastosujemy zależy od upodobań i przeznaczenia. Jeśli chcemy stosować na skórę twarzy dobry będzie ze słodkich migdałów lub słonecznikowy, ponieważ są to oleje lekkie. Oliwa z oliwek też jest dobrym wyjściem.
Macerujemy w słońcu przez 2 tygodnie. Po tym czasie cedzimy i wstawiamy do lodówki.

Ze względu na działanie odkażające i łagodzące, oraz natłuszczające dzięki olejowi, można stosować olej bezpośrednio na skórę twarzy lub skalp. Pielęgnuje suche i łamliwe włosy, wspomaga cebulki włosów. Dobrze służy skórze suchej i podrażnionej. Dla skóry tłustej również dobry, jednak na bardzo lekkich olejach, najlepiej na noc.

Idealny na fazę olejową do produkcji kremów lub mydełek :)

Na olejowym maceracie wykonać możemy MAŚĆ

Maść jest bardzo dobra na owrzodzenia, oparzenia, trudno gojące się rany oraz stany zapalne skory, typu trądzik.
Maść taką wykonujemy dodając jedną część wosku na trzy części oleju. Czyli np. 10g wosku pszczelego na 30g maceratu rumiankowego. Rozpuszczony w kąpieli wodnej wosk łączymy z maceratem na ciepło i odstawiamy do zastygnięcia.

Huh :) Zapewne pominęłam wiele ;)
Na koniec pokażę wam jakie kwiatki kupiła moja współlokatorka w zielarskim - ziółka sypane firmy Kawon. Ja natomiast pokażę wam tegoroczny zbiór - prezent od mego lubego :D Na moje życzenie co prawda, ale zebrał i zasuszył :D

Kwiatki z zielarskiego, baaardzo drobne ;)
Oraz moje zbierane kwiatuszki:)
Przynajmniej widać dokładny zarys kwiatka :D

10 komentarzy:

  1. Własnie wczoraj znajoma mnie poprosiła o krem z rumiankiem na trądzik :) A Twoje kwiatuszki o wiele lepsze niz sklepowe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak zrobisz ten kremik, podziel się nim na swoim blogu :)

      Usuń
  2. Myślę o zrobieniu sobie takiego maceratu. Dobrze, że mam zapas rumianku ususzonego z ogródka mojej mamy. :)
    Bardzo lubię serię "Ziółko na piątek". Dowiaduję się lub przypominam sobie o różnych właściwościach ziół. Dzięki! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że Ci się podoba ta seria :) Macerat rumiankowy zrobię również, ale właśnie chcę zrobić mieszankę ziół i je razem macerować bo tych maceratów pojedynczych mam już sporo :D

      Usuń
  3. Ja też bardzo lubię tą Twoją serię "ziółko na piątek", choć tym razem dopiero w niedzielę nadrabiam, bo weekend był mocno wyczynowy...
    Rumianek lubię, używałam czasem do przemywania twarzy i faktycznie super działał, łagodził podrażnienia a z tym zawsze miałam problem. Kwiaty zebrane przez Ciebie prezentują się wspaniale w porównaniu do tej sieczki z zielarni :D
    Aż żal we mnie wezbrał, że tak mało ziół nazbierałam tego lata, w przyszłym roku muszę się poprawić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety i ja nie mam zbiorów tegorocznych prawie w ogóle :( rok 2015 będzie rokiem nadrabiania w zbiorach - chociaż tych podstawowych ziółek ;) planuję również posadzić lawendę ^^ może na oknie :D

      Usuń
  4. Uwielbiam go w każdej postaci :-) Właśnie popijam herbatkę rumiankową :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdrowo :) ja aktualnie tak dużo wypijam różnych rzeczy, że rumianek schodzi na plan dodatków ;)

      Usuń
  5. Jak ja się cieszę że Ty tu piszesz :) Skarbnico wiedzy zielarskiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziękuję za miłe słowo <3 Mam nadzieję, że znajdziesz coś dla siebie :)

      Usuń