poniedziałek, 14 grudnia 2015

Żele do mycia twarzy DIY - rumiankowy, tymiankowy i piernikowy

Od momentu gdy pierwszy raz zrobiłam swój żel do mycia twarzy, zakochałam się w tym oczyszczaniu i już nie potrafię stosować nic innego. Proste składy, doskonałe oczyszczenie i cudne zapaszki :D
Teraz jak tylko kończy mi się jeden żel, to już od razu robię kolejny.
Jakie żele robiłam ostatnio?

sobota, 12 grudnia 2015

Z czego powstają kosmetyki - Cz. 2: EMULGATORY

Dziś dość obszerny post. Chyba natchnęła mnie cudna pogoda i sobotnie wyluzowanie :D
Postaram się dziś przybliżyć wam tą część emulgatorów, z których korzystałam. Część z nich pokochałam od pierwszego użycia, z tą drugą częścią jakoś nie mogłam się zgrać ;)
Czym jest emulgator, gdzie ich szukać i jak używać? Zanurzcie się w lekturze :D

piątek, 4 grudnia 2015

ZIÓŁKO NA PIĄTEK - nawilżający i wybielający KORZEŃ LUKRECJI GŁADKIEJ

Ziółko na piątek u mnie coraz rzadziej, bo 1. ziółek nie da się teraz zbierać, a 2. mam ich już większość, jak na razie nie ma sensu i celu kupować nowych :)
Zimno się zrobiło, szaro i buro...żadnych kwiatków, dziwnych listków. Przygnębiająco i wcześnie ciemno. Ciężko mi się zmotywować do działania ;)

Ale wracając do tematu- dzisiaj będzie o lukrecji gładkiej. Bardzo słodkim ziółku, które jest cudowne na skórę i włosy. Okazuje się, że na prawdę olbrzymia ilość osób pokochała już lukrecję, więc i ja wzięłam ją pod lupę. Chcecie wiedzieć czy warto się nią tak ekscytować? :D

wtorek, 24 listopada 2015

Korektor w płynie DIY - jak i z czego zrobić nawilżającą kolorówke pod oczy

Mam dla Was nowość :) Znów z kolorówki.
Szukałam długo korektora w płynie pod oczy, żeby był delikatny i skład by miał ładny, ale nie udało mi się znaleźć czegoś w miarę taniego o dobrym składzie.

Zaczęłam wiec stosować korektor w oparciu o miki. Korektor miał konsystencję pudru, nakładałam go gąbeczką. Jednak ciągle w głowie był korektor w fluidzie :D Nawyki ciężko zmienić. Zawsze stosowałam płynny korektor.

Oto jak udało mi się zrobić swój KOREKTOR W PŁYNIE

wtorek, 17 listopada 2015

Z czego powstają kosmetyki - Cz.1: ALANTOINA

Dziś rozpoczynam kolejną serię...Z czego powstają kosmetyki. Czyli o półproduktach kosmetycznych.
Będę pisała o olejach, substancjach czynnych, ekstraktach i innych składnikach kosmetycznych, które posiadam, których właściwości poznałam i o których warto pisać :)

Mam nie małą ilość buteleczek, słoiczków i opakowań. Ciągle jednak przychodzą następne, inne i nowe :D Cóż przyjemniejszego w życiu być może niż poznawanie rzeczy nowych?;)

Jako pierwszą pod lupę biorę ALANTOINĘ.
Dlaczego właśnie ona? Z prostego powodu - z alantoiną stawiałam pierwsze kosmetyczne kroki. Był to pierwszy nawilżacz w proszku jaki poznałam.

piątek, 13 listopada 2015

Henna Khadi - jasny brąz. Efekty koloryzacji.

Na prawdę chciałam powrócić do swojego koloru. Zapuszczałam włoski, nie zrażając się gigantycznym odrostem.
Wszystko było na najlepszej drodze do powrotu do kolorku swojego, ale spokój został zaburzony :D Otóż moje włosy zaczęły okrutnie jaśnieć po Chorwacji. Zjaśniały do tego stopnia, że przybrały kolor żółtego jajeczka w słońcu, a w cieniu ot spłowiałego blondu.
Koloryzacja farbą chemiczną wchodziła w grę, jednak z pomocą przyszła mi henna Khadi Jasny brąz - naturalna i odżywcza.
Jak zmieniłam kolorek - w tym poście.

środa, 4 listopada 2015

Cienie do powiek DIY - paletka wykonana w oparciu o miki z kolorówki

Dziś bardziej nietypowo bo kolorowo ;)
Od dłuższego czasu próbuję znaleźć czas na dostateczne opisanie mojego nowego tworu, czyli cieni do powiek . Potrzebowałam również wiele czasu by dojrzeć do decyzji o utworzeniu własnych cieni do powiek - to tak zwane "chciałabym ale się boję" :D
Ostatecznie nadszedł czas na zabawę w kolorówkę, wesele kuzyna było dostatecznym bodźcem aby stworzyć nie tylko cienie, ale również szminkę. O szmince będzie innym razem, a dziś o cieniach do powiek.

Głównym moim guru w temacie cieni, ich produkcji i dobraniu odpowiedniego zamówienia w sklepie kolorówka była Panna Pedantka (Tu macie coś co nakręciło mnie na własne cienie ).
Zamówienie złożyłam duże, kolory dobre do mieszania i rozjaśniania. Oto moje cienie do powiek:

środa, 28 października 2015

Olej z marchwii - macerat na oleju słonecznikowym

Często widząc w kremach magiczne oleje o magicznych właściwościach, pędzimy na stronę producenta takowych olei i kupujemy. Oleje mamy różne, ale należy pamiętać, że olej zazwyczaj (o ile nie zawsze, nie wiem więc nie ujednolicam) jest pozyskiwany z nasion/ owoców. Kokos, rzepak, słonecznik i inne, mają oleiste owoce.
Sialiście kiedyś marchew do gruntu? Nasionka marchwi są tycie :D Pozyskanie z nich oleju musiałoby być mega pracochłonne i drogie. Zwykły olej tłoczony z nasion marchwi nie kosztuje mało, zwróćcie uwagę podczas zakupu ;)
Dlatego najczęściej w sklepach olej z marchwi jest maceratem. Ja taki macerat właśnie wykonałam i podzielę się z wami niebagatelnymi właściwościami tego oleju, oraz prostotą jego wykonania.

piątek, 23 października 2015

Masełko do paznokci - przeciw łamaniu się i rozdwajaniu

Kiedyś to były czasy...pazurki mocne jak szpony, również takie długie. Nie nadążałam z obcinaniem ich bo tak szybko rosły. Może nie za bardzo piękne z kształtu ponieważ genetycznie nie zostałam obdarzona ładną płytką, ale za to mocne i zdrowe.
Nie narzekałam także na skórki przy paznokciach. Ogólnie rzecz ujmując - dłonie nigdy nie sprawiały mi problemu :)

Po powrocie z Chorwacji końcem lipca moje paznokcie coś trafiło. Zaczęły się okrutnie łamać zaraz przy skórze, rozdwajały się nieziemsko i nie było mowy żeby zapuścić paznokcie dłuższe niż 1mm. Żeby nie było za kolorowo to skórki po bokach paznokci zaczęły być suche, zaciągały mi delikatniejsze ciuszki i rajstopy więc albo je obcinałam albo odruchowo obgryzałam :|
Prawdopodobnie przyczyną tego wyniszczenia była mega słona woda i ogólnie długi czas w niej spędzony...cóż, skutki przyjemności bywają niemiłe.

Postanowiłam, że czas się za pazurki zabrać. Wiedziałam, że w kwestii dłoni naturalna, ziołowa pielęgnacja nie wchodzi w grę. Mówię tutaj o moczeniu dłoni w naparze ze skrzypu czy kisielku lnianym. Nie potrafię nic nie robić przez 20 minut :D

Wykonałam więc masełko do paznokci, które wcierałam rano przed wyjściem gdzieś oraz wieczorem przed snem. Nakładałam na paznokcie i wcierałam aż prawie się wchłonęło. Wcierałam także w skórki.


poniedziałek, 12 października 2015

Mocno nawilżający żel do twarzy i ciała DIY - jak zrobić.

Zastanawiałam się niedawno jak przejść na bezkremowe noce gdy moja skóra zawsze błaga o nawilżenie. Chciałam odstawić wszelkie kremiki na rzecz czystej wody lub ziołowego toniku/ hydrolatu.
Udało się to dzięki temu żelowi. Teraz tylko 2 razy w tygodniu nakładam odżywczy krem na noc, na resztę nocy używam żelu nawilżającego. Mimo iż odstawiłam cowieczorny krem, skóra się nie łuszczy brzydko ani nie jest przesuszona. Lepiej - powoli poprawia się jej kolor, jest miękka i świeża :)
Żel ten to po prostu nawilżający tonik oparty na ziołach w żelu, nic więcej :)

piątek, 2 października 2015

ZIÓŁKO NA PIĄTEK - LIŚĆ PODBIAŁU dla przetłuszczającej się skóry twarzy i głowy

Podbiał już nie kwitnie, nie można jednak narzekać na brak jego liści. Zarówno kwiaty jak i liście podbiału wykazują działanie lecznicze.
Ja swój podbiał nabyłam w zielarni. Niestety nie wiem jak to możliwe ale szukałam wiosną i ani jednego podbiału nie znalazłam. Na wycieczce w Pieniny owszem, znalazłam kilkanaście okazów, ale u mnie to nic a nic, normalnie pustka :(

Liście podbiały znalazły swoje zastosowanie w kosmetyce zwłaszcza cery tłustej lub mieszanej, skłonnej do zapychania się, powstawania trądziku i nadmiernej pracy gruczołów łojowych. Właściwości regulujące pracę gruczołów łojowych wykazują również przy przetłuszczających się włosach.

wtorek, 29 września 2015

Troszkę lajfstajlowo :D W życiu Druidki dzieje się ;)

Taaak...jestem tu dość rzadko :P Ostatnio moje życie to młyn i z czasem ciężko się ogarnąć :)
Dzisiaj troszkę się pochwalę ;)

10 września obchodziłam swoje już 24 urodziny...oj czas szybko leci :/
Jak zwykle oczywiście mogłam liczyć na rodzinkę :D Prezenty, które dostałam cieszyły moje oko ale i duszę, bo są bliskie moim miłościom :D

czwartek, 17 września 2015

Woda perfumowana Nicole 039 - bardzo kobieca, kwiatowa, seksowna.

Już ponad miesiąc temu miałam okazję złapać w swoje łapki wodę perfumowaną do testowania. Jako, że jestem wielbicielką zapachów, do tego testu zgłosiłam się z największą przyjemnością.

Perfumkę Nicole dostałam w ramach testowania ze stroną TrustedCosmetics.
Wybrałam sobie gamę zapachów kwiatowych - a dokładnie zapach nr 039 odpowiadający zapachowi Elisabeth Arden - 5th Avenue.

niedziela, 6 września 2015

DIY Serum z witaminą C - na przebarwienia i starzejącą się skórę

Czytałam i czytałam o witaminie C...że super działa, że odporność wzrasta, itepe. Oczywiście spojrzałam również na strony z zastosowaniem kosmetycznym. Nie byłabym sobą, gdybym tego nie zrobiła :D
Okazuje się, że regularne stosowanie witaminki C w formie kosmetycznej poprawia wygląd skóry, chroni ją i regeneruje. Pomyślałam sobie ŁAŁ, w końcu mam kwas askorbinowy wiec czemu go nie wykorzystać? To tylko dodatkowe 2minuty kosmetyki wieczornej.
Na co działa i jak serum przygotować, a co omijać - w dalszej części posta.

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Krem dla trądzikowców z krwawnikiem - bardzo lekki krem na dzień

Jeśli na bieżąco jesteście na moim blogu, to wiecie, że od zawsze mam trądzik i od zawsze z nim walczyłam.
Nie wiem, co się teraz stało, ale krostki pojawiają mi się sporadycznie, a takich ropiejących bąblów nie miałam już dawno :D
Może w najbliższym czasie napiszę jak zmieniłam pielęgnacje i dzięki czemu udało mi się to osiągnąć. Dzisiaj natomiast będzie o kremiku dla trądzikowców, wspomagającym kurację nie tylko przeciwtrądzikową, ale także wzmacniającą naczynka krwionośne (trzeba zacząć walczyć o nie, bo zbliża się zima i znów czerwononosym Rudolfem nie chcę być..)


środa, 26 sierpnia 2015

Olejki eteryczne z pomarańczy - olejek ze skórki vs z liści. Czego oczekiwać po tych olejkach.

Malując się dziś pomadką wykonaną przez siebie, rozkoszowałam się mieszaniną smaków: rozmaryn + mięta + pomarańcza słodka :)
Pomyślałam sobie - mam olejek, nie znam jednak właściwości. W końcu każdy olejek coś wnosi do kosmetyku.

Dziś więc nie tylko o samym rozkoszowaniu się zapachem, ale przede wszystkim o właściwościach olejków pomarańczowych :D
Różnica w tych olejkach jest znacząca - jeden z nich jest z owoców, drugi z liści. Jeden pachnie słodko, drugi gorzko. Jeden kolorowy, na słońce nie dobry, drugi prawie bezbarwny i nie działający fotouczulająco.
Olejki mam ze sklepu internetowego Zrób Sobie Krem. I super, bo są magiczne :D
Kiedyś robiłam sama olejek z mandarynki, ale aktualnie nie mam gdzie się ze sprzętem do destylacji rozstawić :( O tu :D

piątek, 21 sierpnia 2015

ZIÓŁKO NA PIĄTEK - KWIAT KRWAWNIKA POSPOLITEGO regenerujący i łagodzący przetłuszczanie się skóry

Dziś będzie o krwawniku. Bardzo znanej i wszechobecnej na polskich terenach roślince.
Odkąd pamiętam, krwawnik rósł wszędzie - począwszy od trawników, przez łąki aż po zarośnięte polne drogi, które wręcz uwielbiał.
Jakoś nigdy nie przepadałam za jego kwiatkami - sztywne, zbite, takie jakieś płaskie i do tego ohydnie mi śmierdziały :D Dodatkowo ciężko się je zbierało do bukiecików, bo nie dość, że mają łodyżki bardzo sztywne, trudne do urwania, to jeszcze posiadają bardzo delikatne korzenie zaraz pod powierzchnią ziemi i łatwiej wyrwać kwiat z korzeniami niż urwać łodygę :D

Czytając zauważyłam, jak wiele jednak dobrego znajdziemy w zielu oraz kwiatach krwawnika (ziele krwawnika zrywałam jako mała dziewczynka dla kurczaczków :D ooo jakie miłe wspomnienie).
Ja skupiłam się na zbiorze kwiatów i o tym dzisiejszy post. Natomiast ziele krwawnika jest równie cenne, ale o tym może innym razem :) Kwiaty wykazują silniejsze działanie przeciwzapalne.

niedziela, 16 sierpnia 2015

Solne mydło kupione w Bochni - czyli umyć się bez mydła :D

Dziś post o nietypowej rzeczy - o soli :D
Byłam kilka tygodni temu w Bochni, w naszej jednej z pięknych kopalni soli. Wraz z mężem mym stwierdziliśmy, że najlepsze wycieczki w takie upały są właśnie pod ziemię, gdzie 17stopni jest ulgą dla rozgrzanej skóry ;)

Można (jak zwykle w miejscach turystycznych) kupić tam pamiątki. Ja wypatrzyłam coś dziwnego - mydło solne. Myślałam sobie, to musi być mydło z dużą ilością soli w mydlanej kostce. Ewentualnie brałam pod uwagę mydło peelingujące z drobinkami soli.
A tu nie. Mydełkiem tym okazała się być kostka soli - zwykła, czysta kostka soli kopanej jak się okazuje w Kłodawie.
Nie opamiętałam się i kupiłam :D Na zdjęciach gdzieś poniżej zobaczycie jak pięknie przepuszcza przez siebie promienie słoneczne <3

sobota, 8 sierpnia 2015

ZIÓŁKO NA PIĄTEK - przeciwzapalna BABKA LANCETOWATA na wiele problemów skórnych

Sobotni poranek - ziółko napisałam wczoraj ale nie było kiedy go dodać :) Niestety plener ślubny dopiero był wczoraj, ale za to jaki. W pięknym lesie na mega miękkim mchu, gdzie całe stopy tonęły mi w zielonym podszyciu leśnym :D A potem tańce na piasku plaży, oh ah...ale było masakrycznie gorąco :D W domu byłam dopiero po 21..padłam spać na raz :D
Przejdźmy jednak do tematu:

Czy mieliście tak jak ja? Będąc małym dzieckiem, jak pojawiały się jakieś obrzmienia i ropienie rany, mama mówiła "pójdź po liść babkowy i przyłóż sobie do rany i owiń bandażem". Biegałam wtedy po trawniku i szukałam okrągłego listka. O dziwo działało. Wszystko co złe podchodziło pod powierzchnię i dużo szybciej goiła się ranka.

środa, 5 sierpnia 2015

Olej i olejek firmy Etja - moja jakże trafiona wygrana :)

Biorę od czasu do czasu udział w konkursach, ot sprawdzam swoje szczęście :) Fartem udało mi się wygrać zarówno olej jak i olejek eteryczny firmy Etja. Dziękuję wielce autorce bloga Being-Mila za możliwość dostanie w swoje ręce tych dwóch produktów :)

środa, 29 lipca 2015

ZIOŁOWY ŻEL MYJĄCY DO TWARZY - dobrze oczyszczający, przeciwzapalny i lekko nawilżający. Oraz garść kwiatów Chorwacji ;)

Z wakacji wróciłam :) Nie opalona o dziwo - nie dało się, 45stopni w cieniu samo z siebie było męczące, a wystawianie mojej jasnej skóry w tym momencie na słońce prawdopodobnie zadziałało by jak na wampira - spaliło by mnie w proch :D Toż to na pewno kontaktowo na skórę przekraczało 50stopni. Za to wypoczęta, szczęśliwa i zakochana w kwiatach jakie sadzą obok chorwackich domów :D
Aktualnie za oknem chłodno i deszczyk. Odpowiada mi to, w końcu się powoli wyziębiam ;)

Dziś, jak obiecałam, kolejny domowy kosmetyk.
Tym razem ZIOŁOWY ŻEL MYJĄCY DO TWARZY.
Żel nie ma bardzo rozbudowanego składu. Zależało mi aby dobrze usuwał makijaż i sebum. Dodatkowo stawiałam na jego antybakteryjne działanie.

czwartek, 16 lipca 2015

piątek, 10 lipca 2015

ZIÓŁKO NA PIĄTEK - dla podrażnionej skóry, do pielęgnacji miejsc intymnych oraz dla czerwonowłosych - MAK POLNY

Maki są piękne - zawsze kojarzą mi się z wakacjami, wolnym czasem na hasanie wśród zbóż, potem z pociętymi przez zboża rękami i nogami :D Ale to piekło przy kąpieli ojojoj :D
Niestety maki polne nie nadają się do bukietów, chociaż szkoda, bo są cudne - takie delikatne :)

Nazbierałam więc maków będąc w środowisku bardzo czystym, niedaleko dróżki uczęszczanej rzadko. Maki zrywałam delikatnie, tylko płatki, i wrzucałam sobie do plecaka. Ważne przy zbiorze maków, jak i innych płatków, jest to żeby ich nie pognieść, nie połamać. Wtedy zaczynają zachodzić różne reakcje (jak sądzę zapewne enzymatyczne) i kwiaty tracą część swoich właściwości.


środa, 8 lipca 2015

Odwar a napar - czym różni się jedno od drugiego

Dziś króciutki wpis, ale jakże ważny dla tych co z ziołami zabawę lubią :)

Czym różni się odwar od naparu? Dlaczego robić odwar, a nie napar? Kiedy napar, a nie odwar?
To były moje podstawowe pytania na początku zielarskich zabaw:)

Tutaj napar z bzu, dziurawca i szałwii z dodatkiem listka melisy ;)

sobota, 27 czerwca 2015

Krem z filtrem, dla skóry naczynkowej i podrażnionej DIY

Dziś pochwalę wam się moim kremem na letnie, parzące słońce.
Jestem posiadaczką dość jasnej i trudno opalającej się karnacji. Jak opuszczam cztery ściany i udaje się w jakąkolwiek podróż ze słońcem w roli głównej to zazwyczaj wracam z opieczonymi policzkami, brodą i czołem. Najgorzej było zawsze pod oczami bo słonko oparzało mi właśnie takie podkówki pod oczami:/
Zawsze wiec wychodząc na słońce starałam się nie zapomnieć o kremie na twarz z filtrem, a te kremy okrutnie zapychały mi pory i miałam ogroooom krosteczek po nich.

Znalazłam na to swój kochany domowy sposób. Zrobiłam sobie kremik z filtrem na dzień. Krem lekki, dobrze nawilżający i chroniący skórę przed złym działaniem słońca, nie ograniczający jednak tego jego dobrego działania ;)
Bo jak wiadome - słońce do szczęścia nam potrzebne, nie tylko do dobrego samopoczucia, ale głównie do wszelkich syntez itepe :D

Kremik zrobiłam "na wypasie" bo ostatnio MAZIDŁA uraczyły mnie dużą dawką dobroci :D Zaszalałam więc ;)

sobota, 13 czerwca 2015

Super książka dla ZIOŁOMANIAKÓW - atlas do oznaczania roślin.

Hej hej :P Dziś inny ziołowy post, bo o ziołach na papierze :)
Przychodzę podzielić się z wami świetnym nowym nabytkiem jakim jest książka, którą w cenie promocyjnej udało mi się złapać.
Książka ta to ILUSTROWANA ENCYKLOPEDIA ROŚLIN POLSKI ATLAS.
Książka świeżutka bo premierę swoją miała w kwietniu 2015roku. Książka autorów Anna Przybyłowicz i Łukasz Przybyłowicz, wyd. Dom Wydawniczy PWN.
Ogólnie cena książki to 50zł, mi udało sie w pierwszej sprzedaży promocyjnej złapać ją za 30zł z przesyłką włącznie :D Tyle wygrać :)

piątek, 5 czerwca 2015

ZIÓŁKO NA PIĄTEK - rozjaśniający KWIAT BZU CZARNEGO na przebarwienia i pękające naczynka

W końcu znalazł się czas na spacerki :) Ostatnio więc wybrałam się z nowo upieczonym mężem na spacer. Chcieliśmy odpocząć, pobyć tylko ze sobą i złapać trochę słońca :) Tak się trafiło, że wśród nieużytków znalazł się potężny krzew (a może kilka rosnących w jednym miejscu) bzu czarnego. Olbrzymie baldachy białych kwiatów, bardzo mocny, wręcz duszący zapach. Pomyślałam - w końcu go nazbieram, już 2 rok próbuję :D No i nazbierałam ogromny bukiet.
Jak się potem okazało nie dość, że kwiaty bzu bardzo pylą - ogromna ilość, fosforyzującego wręcz, żółtego pyłku, to jeszcze podczas suszenia dość intensywnie "pachną".
Mój luby nienawidzi tego zapachu, kazał mi kwiatki wyrzucić :D Nie ma mowy! ;)

środa, 27 maja 2015

MAZIDŁOWE półprodukty, czyli nowe nabytki kosmetyczne dla skóry naczyńkowej, odwodnionej i dla suchych włosów :)

Dzięki współpracy z sklepem internetowym MAZIDŁA miałam możliwość otrzymania i wypróbowania na sobie półproduktów tej firmy. Od dawna kusiło mnie kilka półproduktów, w końcu moje marzenia się ziściły :)

Produkty wybrałam sama do testowania, dzięki uprzejmości firmy MAZIDŁA.
W ten sposób mogłam dobrać to, czego moja cera i moje włosy  pragnęły najbardziej;)

Opis zajął mi sporo czasu, w ogóle zaniedbałam bloga bo w tą sobotę miałam swój ślub :D Teraz już nie Panna, lecz Pani :D A jak wiadomo ślub pochłania energię i czas, a do tego przeprowadzka na mieszkanie już w ten weekend...ehh brak  czasu/ ogarnięcia / pomysłu / chwili na ziołowe wyprawy też brak. A koniczyna kwitnie...
Wybaczcie więc brak odezwu :)
Tymczasem o moich Mazidłowych nabytkach :) Paaaatrzcie co siekawego w sklepie można kupić :)

środa, 13 maja 2015

Czarna maska peelingująca DIY z węglem aktywnym

Od pewnego czasu mam bzika na puncie oczyszczania twarzy.
Kiedyś peeling czy maseczka mogły dla mnie nie istnieć, a jeśli już jakimś cudem pojawiły się na mojej półce to zazwyczaj małe saszetki z Rossmana, które zużywałam przez pół roku. Pamiętam że bardzo lubiłam jakąś maseczkę z gruszką, ale nie pamiętam z jakiej było to firmy :D

Aktualnie, uświadomiona już mniej więcej o tym jak o skórę dbać, regularnie robię delikatny peeling i nakładam maseczki.
Efekty zdecydowanie są. O ile nie trafi się czas, w którym przedobrzę z alkoholem, albo stresuję się nadmiernie, albo mam miesiączkę, to krostki na twarzy pojawiają się rzadko. Nie dzieje się to co kiedyś - mega wysyp krostek małych i ropnych...fuuu :|

Tak się składa, że bardzo polubiłam się zarówno z glinkami jak i węglem aktywnym. Dlatego to na nich oparłam maskę - peeling.

piątek, 1 maja 2015

Rozpuszczalniki substancji roślinnych - czyli czym wyciągać z rośliny to, co w niej najwartościowsze :)

Zamiast Ziółka na piątek - dziś piątkowy post o tym jak piątkowe ziółka najlepiej przyrządzać :)

Zapowiadałam ten post już dawno, jednak jak się okazuje nie jest to wszystko takie proste jak wydawać by się mogło.
Podstawowym problemem okazuje się być znalezienie informacji na temat rozpuszczalności związków roślinnych w tłuszczach. Alkoholowe wyciągi lub wyciągi wodne dużo łatwiej rozgryźć, dzięki wszelkiego rodzaju chromatografiom i opisom odnośnie przygotowania materiału badanego.

Uwierzyłam jednak w ludzką dobroć i się nie zawiodłam :) Na forum o roślinach na facebooku (o TU) oraz na wszystkim nam znanym forum Luskiewnik (TU) zadałam pytanie i otrzymałam sporo dodatkowych prac odnośnie rozpuszczalności związków znajdujących się w roślinach.

Do czego nam to potrzebne? A do tego, że często stosujemy różne miksturki (wyciągi wodne i olejowe) do kremów, do przemywania twarzy i innych czarownych rzeczy. Znając rozpuszczalność związków i główny czynny związek w danej roślince - możemy sami sobie określić czym go z roślinki wyciągnąć, aby miał jak największe stężenie i najsilniejsze działanie :)

wtorek, 21 kwietnia 2015

Lekki krem pod oczy zmniejszający opuchliznę, rozjaśniający i przeciwstarzeniowy.

Robiłam już ziołowy żel pod oczy, ale mi się znudził :) Jak przystało na osobę, która ma do dyspozycji trochę półproduktów, postanowiłam zaserwować okolicom oczu coś bardziej natłuszczającego, a jednocześnie delikatnego i nie obciążającego ich delikatnej skóry.

W ten oto sposób powstał pomysł na kremik, a dokładniej na lekką emulsję pod oczy.
 (Ten brązowy eppendorf zawiera w sobie wydestylowany olejek kawowy ;) Niewiele ale zapach porażający - świeżo parzona kawa )

piątek, 17 kwietnia 2015

ZIÓŁKO NA PIĄTEK - aromatyczny ROZMARYN LEKARSKI

To ziółko chodzi za mną już od dłuższego czasu. Najpierw polowałam na świeży rozmaryn, potem skusiłam się na nasionka ale jeszcze nie pokazały się nawet listki więc zakupiłam rozmaryn w zielarni :)
Skąd na niego chętka? Mam olejek rozmarynowy, zapach cudowny! Chciałam mieć również ziółko, bo inaczej można go wykorzystać - olejek nie rozpuszcza się w wodzie, a napar to właśnie wodna część i może być stosowany jako tonik ;)

środa, 15 kwietnia 2015

Na włosowe problemy macerat i wcierka ziołowa.

Długo myślałam nad tym jak to zrobić, żeby połączyć moc wielu ziół w jednej miksturze :) Szczerze mówiąc nie chciało mi się robić stu maceratów, a przed użyciem łączyć je w jedno. Dlatego zrobiłam sobie włosowe misz masz za jednym zamachem :D

Nie wiem jak jest ze związkami roślinnymi w tym wypadku, które się wykluczają, a które nie. To już wyższa szkoła jazdy, ale spokojnie - kiedyś to ogarnę :D
Wiem na pewno, że inne związki ekstrahuje alkohol, a inne olej. Da się to zauważyć po barwie - alkohol wyekstrahował dużo większe ilości substancji barwnikowych niż olej.

poniedziałek, 30 marca 2015

Początek zabawy z kwasami - DIY serum i tonik z kwasem mlekowym

Naczytałam się na wielu blogach o genialnym wpływie kwasów na skórę trądzikową. Okazało się, że poza blogsferą mam też takich ludzi w najbliższym otoczeniu ;) Koleżanki ze studiów, ludzie mieszkający blisko mnie.
Pchnięta więc owczym pędem zainwestowałam więc w swój kwasik. Wybrałam dla siebie kwas mlekowy, bo oferowane działanie aż kusiło ;) Oczywiście na stronie Zrób Sobie Krem zamówiłam poza tym więcej rzeczy...tam nie da się kupić jednej :D Ale o tym na końcu :P

Kwas mlekowy pewnie kojarzycie z tego, że po zwiększonym wysiłku macie małe zakwasy ;) Tak, to jego wina :P W kosmetyce wykorzystywany jest głównie kwas L-mlekowy, czyli skręcony w taki sposób jak naturalnie w organizmie (występuje jeszcze optyczna forma D- raczej syntetyczna).

piątek, 27 marca 2015

Balsam po goleniu DIY z prawoślazem i lawendą

Kolejny kosmetyk, który przydatny jest nie tylko panom ale również paniom, które borykają się z wrastającymi włoskami po goleniu.
Analizując notatki wyszukałam półprodukty o działaniu silnie regenerującym, nawilżającym i działającym ochronnie.
Są również dostępne półprodukty (np. Telocapil), w których znaleźć można dihydromirycetynę - związek, który spowalnia wzrost włosków. Jednak nie posiadam, więc nie dodałam:)

piątek, 20 marca 2015

ZIÓŁKO NA PIĄTEK - KASZTANOWIEC ZWYCZAJNY

Zapytacie dlaczego kasztanowiec?
Moja współlokatorka pisała o nim pracę inżynierską, stąd znalazła się w posiadaniu kilku kartonów liści, kwiatów i owoców kasztana :D Ja wykorzystałam chętnie pozostałości (na pracę zużyła tylko kilka kwiatuszków, 1 liść i 1 kasztan :D) a tak dzielnie skakała po drzewach w poszukiwaniu surowca roślinnego :D

Kasztany znane są głównie z właściwości uszczelniających naczynia krwionośne. Czy mają jakieś inne zastosowanie zewnętrzne?

niedziela, 15 marca 2015

Sadzić ziółka jak miło :)

Dziś na pełnym chilloucie :D

Już miałam zakupione nasionka, miałam zakupioną ziemię :) Jedyne czego mi brakowało to doniczki :D
Dziś zajrzałam do pepco a tam mega tanie doniczki i kolorowe i z podstawką :D Oczywiście zakupiłam i zasadziłam :)

piątek, 13 marca 2015

ZIÓŁKO NA PIĄTEK - KŁĄCZE TATARAKU na włosowe problemy

Będąc w zielarni kupiłam sobie kłącze tataraku. Impulsem do zakupienia tego ziółka był plan wykonania własnej wcierki do włosów. Część składników już miałam, części nadal nie mam. Tatarak jednak ma świetne działanie na włosy, stąd moje nim zainteresowanie.

Głównym surowcem ziołoleczniczym w tataraku są jego kłącza. Wykazują one najwyższą zawartość roślinnych związków czynnych. Zbiera się je jesienią lub wiosną, kiedy roślina koncentruje związki w części ukrytej pod ziemią, aby schronić je przed mrozem i wiosną wystartować z rozwojem nowych części zielonych roślin.

środa, 11 marca 2015

Grupa na FB dla każego kosmetycznego maniaka :)

Dziś post z serii: INFORMACJE :)

Wraz z Grzegorzem, magistrem farmacji, którego udało mi się poznać w blogowym światku (Technologia Urody  jego blog - fajny, polecam ;)) wpadliśmy na genialny pomysł :)

Założyliśmy na FB funpage dla osób, które robią kosmetyki w domowym zaciszu. Jeden taki już na fb był, ale nie działo się na nim nic a nic.

Dlatego chcę Was zaprosić na stronkę : Domowa receptura - kosmetyki, mydełka itp.

Na tym forum każdy może wrzucać swoje posty o wykonaniu kosmetyku - począwszy od toników, przez maseczki, kremy, mydła, szampony i inne super sprawy ;) Dobrze byłoby mieć w jednym miejscu wszystko, poznać sposoby innych ludzi i dzielić się tym, co umiemy najlepiej - tworzyć coś własnoręcznie :)
Czasem tak wiele mamy pytań - jedno forum pozwoli na uzyskanie odpowiedzi od różnych osób na różnym poziomie wiedzy :)

Oczywiście jeśli się zdecydujecie, to od razu napiszę: wrzucajmy kosmetyki DIY, a nie recenzję tego co już jest na rynku :)

ZAPRASZAM :)

poniedziałek, 9 marca 2015

Kompozycja zapachowa - BEZ - czyli jak nietrudno się zakochać w kwiatach :)

Ostatnio będąc w Zielarni Lawenda, po zakupie ziółka, którego niestety nie udało mi się opisać "na piątek" (zostawiłam lapka u lubego i caaaaały weekend bez kompa:| ) zafascynował mnie pewien olejek :D
Olejek nie jest czystym olejkiem eterycznym, ponieważ z tych kwiatów bardzo ciężko olejek ten otrzymać. Zawartość olejku jest bardzo niewielka, stąd sprytni chemicy zbadali strukturalną budowę olejku i odtworzyli. W ten sposób mam swój syntetyczny olejek o zapachu bzu :D

Jeszcze mała poprawka - na opakowaniu w języku polskim widnieje nazwa "Bez", w języku angielskim mamy nazwę "Lilac".  Jak pisze dr. Henryk Różański nazwa tego krzewu to bez pospolity = bez lilak = lilak pospolity (Syringa vulgaris Linne).
Najczęściej jednak funkcjonuje u nas nazwa lilak, co pozwala wyraźnie odróżnić fioletowe lub białe, silnie pachnące kwiatuszki od bzu czarnego, który de facto nic z lilakiem wspólnego nie ma (poza nazwą zwyczajową). Okazuje się, że lilak należy do oliwkowatych, bez natomiast do bzowatych - całkiem odmienne rodziny.

sobota, 28 lutego 2015

Krem do skóry wrażliwej i naczyńkowej DIY

Korzystając z ogromu urodzin jakie miały miejsce w mojej rodzince postanowiłam wykonać bliskim kremy do twarzy dobrane do potrzeb ich skóry. Określałam sobie wizualnie jaką mają skórę i robiłam coś od siebie:)
Kremów wyszło kilka, wszystko dzięki uprzejmości Kasi z bloga Mineralny Świat Kasi, która podzieliła się ze mną emulgatorami, które mogłam popróbować. Jak na razie mam dwóch faworytów, w tym jeden z tego właśnie kremu.
Niestety nie mam zdjęcia stricte finalnego...zapomniałam zrobić ;) Reszta też kiepska bo robiłam w nocy a wtedy światło złe...mój aparacik średnio sobie radzi ;)

Ten krem był robiony z przeznaczeniem do skóry wrażliwej, delikatnej i naczyńkowej.
Zastosowałam w nim składniki zmniejszające zaczerwienienie skóry, uszczelniające naczynia krwionośne, wygładzające, łagodzące.

piątek, 27 lutego 2015

ZIÓŁKO NA PIĄTEK - na osłabione włosy KOZIERADKA POSPOLITA

Czytałam o niej sporo, zwłaszcza wtedy gdy moje włosy zaczęły emigrację i powoli opuszczały moją głowę :( Teraz jest o wiele lepiej, zwłaszcza po rozpoczęciu używania odżywki Jantar, przestawieniu się na lżejsze szampony (też te swoje hand made) i zainwestowaniu w szczotkę z włosia dzika, która zamiast urywać splątane, trudne do rozczesania włosy - delikatnie i stopniowo je rozczesuje :)

Będąc w zielarni postanowiłam więc, że zakupię tą magiczną kozieradkę (haha :D cała torba w środku pachniała potem kozieradką - czyli zapachem jak lubczyk, czyli maggi) . Będę stosować ją jako dodatkowa wcierka na wzrost włosów. Pobudzam je - niech rosną, kok z czegoś powstać musi ;) Poza tym zbliża się wiosna i wymiana futra z zimowego na letnie, czyli kolejne wypadanie włosów.
Aha...włosowe sprawy to nie jest jedyne zastosowanie kozieradki. Okazuje się, że na skórę działa również magicznie ;)

poniedziałek, 23 lutego 2015

Ziołowe maceraty olejowe - szałwia, nagietek, arnika, zielona kawa, łopian.

Często czytamy na stronach z półproduktami kosmetycznymi np. olej nagietkowy i inne. Nie wiem czy macie tak jak ja, ale jak coś takiego widzę i spodobają mi się właściwości, od razu szukam jak oni z tego delikatnego kwiatuszka wyciągają olej :D
Jak się okazuje większość z nich to nic innego jak maceraty, nie czyste oleje.
Olej można wyciągnąć z owoców lub pestek danej roślinki. Z kwiatków innych olejów jak olejki eteryczne ciężko wyciągnąć.

Czytając więc tam i owam stwierdziłam, że kilka maceratów zrobię sobie sama - są doskonałe do tworzenia kremów, wcierek i olejowania włosów. Świetnie robi się z nich również maści.

piątek, 20 lutego 2015

ZIÓŁKO NA PIĄTEK - łagodzący KWAT LIPY dla skóry naczyńkowej i wrażliwej

Przeglądając niegdyś stronę zielarni, w której zaopatruję się w ziółka, z przerażeniem zauważyłam ile kosztują kwiaty lipy :D 6 zł za 30g firmy Dary natury? 5 zł za 50g firmy Kawon? Jak dla mnie to bardzo dużo (mimo iż ta zielarnia ma na prawdę tanie zioła).
Dla mnie to wysoka cena ze względu na to, że pamiętam jak każdego roku zbieraliśmy w domu kwiatki z lipy. Z średniego drzewka można nazbierać olbrzymie ilości kwiatków - caaaaaały wór :D Wystarcza na czas od jednego do drugiego kwitnienia (czyli rok) albo jak w ostatnim wypadku - wystarczyło na 2 lata :)

Dziś opowiem wam jak można wykorzystać lipę zewnętrznie. Wewnętrznie nadal króluje u mnie w domu jako ziółko napotne, uspokajające, przeciw przeziębieniu.

poniedziałek, 16 lutego 2015

Skrobia ziemniaczana DIY oraz zastosowanie w kosmetyce

Leży w szafce, niepozorna i biała, niczym nie wyróżniająca się SKROBIA ZIEMNIACZANA. Przechodzimy obok niej obojętnie, nie wiedząc jak genialnie sprawdza się kosmetycznie do włosów i skóry. Tak, nie ignorujemy jej tylko w wypadku gdy trzeba zagęścić sos, spulchnić biszkopt albo zrobić własny domowy kisielek do zaspokojenia słodkich żądzy kubków smakowych.

Dziś powiem wam co mnie w niej zachwyciło, skąd pomysł na tego posta oraz jak wykorzystać ten biały proszek :)




piątek, 13 lutego 2015

ZIÓŁKO NA PIĄTEK - odkażający TYMIANEK POSPOLITY dla tłustej i trądzikowej skóry

Rozpływając się w ochach i achach nad żelem rumiankowym z Sylveco, stwierdziłam że kiedyś go sobie zrobię. Z drugiej strony mają tam też żel tymiankowy, który interesuje mnie równie bardzo :D Stwierdziłam - po co mieć jedno skoro można mieć oba na raz? ;)
Stąd zainteresowana tymiankiem i to dzisiejsze ziółko ;)
Dodatkowo mój luby cierpiał na bój gardła, więc poszperałam i okazało się, że gardło również leczy się tymiankiem. Popędziliśmy wiec do jednego otwartego po 18stej sklepu z naturalną żywnością i nabyliśmy tymianek, ziółko sypane :)
Okazuje się, że tymianek działa silnie odkażająco. To powinno sprawdzić się dla skóry trądzikowej, jak moja :) (chociaż powiem wam, że dzięki ziołom i własnym kosmetykom, oraz przestawieniu się na część kosmetyków naturalnych, moja skóra na twarzy coraz mniej obsypuje się krostkami <3 )

piątek, 6 lutego 2015

ZIÓŁKO NA PIĄTEK - lecznicze kwiatuszki DZIEWANNY

Ziółkiem piątkowym będzie dziś DZIEWANNA.
Dlaczego ona? Po prostu weszłam pewnego razu do apteki i tam na stoliku przy wejściu leżały zioła tańsze, wyprzedaż związana z krótką datą ważności ziół. Była tam też dziewanna, niestety z ważnością miesięczną. Zrezygnowałam więc z tej paczuszki, ale zainteresowana kwiatkiem podskoczyłam do zielarni i kupiłam sobie dziewannę z datą ważności dłuższą :D

Dziewanna ma bardzo żółciutkie kwiaty, to one znajdują się przede wszystkim w saszetkach w  zielarniach.

niedziela, 1 lutego 2015

Hydrofilny olejek z Bielendy i balsam do ciała lavera.

Dziś, z racji tego że powinnam dziś bardzo intensywnie się uczyć, a jak mam jakiś obowiązek to robię wszystko, żeby go ominąć, będzie post o moich małych wygranych konkursowych :)

Pierwsza rzecz to balsam do ciała z pomarańczą i rokitnikiem firmy lavera. Wygrana w konkursie na blogu lilinaturalna :) Do tego dostałam 6x sól do kąpieli w saszetkach (lawendowa, limonkowa i inne), ale ich nie miałam jeszcze okazji wypróbować, bo na akademiku nie mamy wanny (nie dziwne:D).
Druga rzecz to hydrofilny olejek do oczyszczania i mycia twarzy: olejek arganowy z kwasem hialuronowym z Bielendy. Miałam przyjemność wygrać go w rozdaniu na fb My Beauty World :)

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Szampon DIY - ziołowy z czarna rzepą i imbirem.

I stało się!

Planowany od wielu dni, wymarzony pierwszy szampon, powstał na akademickich salonach :D
Zmusiłam w końcu swoje leniwe ciało do stworzenia czegoś nowego, czegoś o czym marzyłam wewnętrznie :D Bazowałam na wpisie zamieszczonym na blogu Arsenic o tym, jak wykonać swój szampon.

piątek, 23 stycznia 2015

ZIÓŁKO NA PIĄTEK - bąbelkowa MYDLNICA LEKARSKA

Ten piątek upłynie nam pod znakiem mydlnicy lekarskiej. Nie wiem czy są na ziemi ludzie którzy tej nazwy nie znają, u mnie przynajmniej pojawia się ona od dłuższego czasu, sama nie wiem skąd ją znam :D

Na szczególną uwagę zasługuje korzeń mydlnicy Radix Saponariae. Posiada on najwyższą koncentrację związków powodujących pienienie się - tj. saponin.