poniedziałek, 30 marca 2015

Początek zabawy z kwasami - DIY serum i tonik z kwasem mlekowym

Naczytałam się na wielu blogach o genialnym wpływie kwasów na skórę trądzikową. Okazało się, że poza blogsferą mam też takich ludzi w najbliższym otoczeniu ;) Koleżanki ze studiów, ludzie mieszkający blisko mnie.
Pchnięta więc owczym pędem zainwestowałam więc w swój kwasik. Wybrałam dla siebie kwas mlekowy, bo oferowane działanie aż kusiło ;) Oczywiście na stronie Zrób Sobie Krem zamówiłam poza tym więcej rzeczy...tam nie da się kupić jednej :D Ale o tym na końcu :P

Kwas mlekowy pewnie kojarzycie z tego, że po zwiększonym wysiłku macie małe zakwasy ;) Tak, to jego wina :P W kosmetyce wykorzystywany jest głównie kwas L-mlekowy, czyli skręcony w taki sposób jak naturalnie w organizmie (występuje jeszcze optyczna forma D- raczej syntetyczna).

piątek, 27 marca 2015

Balsam po goleniu DIY z prawoślazem i lawendą

Kolejny kosmetyk, który przydatny jest nie tylko panom ale również paniom, które borykają się z wrastającymi włoskami po goleniu.
Analizując notatki wyszukałam półprodukty o działaniu silnie regenerującym, nawilżającym i działającym ochronnie.
Są również dostępne półprodukty (np. Telocapil), w których znaleźć można dihydromirycetynę - związek, który spowalnia wzrost włosków. Jednak nie posiadam, więc nie dodałam:)

piątek, 20 marca 2015

ZIÓŁKO NA PIĄTEK - KASZTANOWIEC ZWYCZAJNY

Zapytacie dlaczego kasztanowiec?
Moja współlokatorka pisała o nim pracę inżynierską, stąd znalazła się w posiadaniu kilku kartonów liści, kwiatów i owoców kasztana :D Ja wykorzystałam chętnie pozostałości (na pracę zużyła tylko kilka kwiatuszków, 1 liść i 1 kasztan :D) a tak dzielnie skakała po drzewach w poszukiwaniu surowca roślinnego :D

Kasztany znane są głównie z właściwości uszczelniających naczynia krwionośne. Czy mają jakieś inne zastosowanie zewnętrzne?

niedziela, 15 marca 2015

Sadzić ziółka jak miło :)

Dziś na pełnym chilloucie :D

Już miałam zakupione nasionka, miałam zakupioną ziemię :) Jedyne czego mi brakowało to doniczki :D
Dziś zajrzałam do pepco a tam mega tanie doniczki i kolorowe i z podstawką :D Oczywiście zakupiłam i zasadziłam :)

piątek, 13 marca 2015

ZIÓŁKO NA PIĄTEK - KŁĄCZE TATARAKU na włosowe problemy

Będąc w zielarni kupiłam sobie kłącze tataraku. Impulsem do zakupienia tego ziółka był plan wykonania własnej wcierki do włosów. Część składników już miałam, części nadal nie mam. Tatarak jednak ma świetne działanie na włosy, stąd moje nim zainteresowanie.

Głównym surowcem ziołoleczniczym w tataraku są jego kłącza. Wykazują one najwyższą zawartość roślinnych związków czynnych. Zbiera się je jesienią lub wiosną, kiedy roślina koncentruje związki w części ukrytej pod ziemią, aby schronić je przed mrozem i wiosną wystartować z rozwojem nowych części zielonych roślin.

środa, 11 marca 2015

Grupa na FB dla każego kosmetycznego maniaka :)

Dziś post z serii: INFORMACJE :)

Wraz z Grzegorzem, magistrem farmacji, którego udało mi się poznać w blogowym światku (Technologia Urody  jego blog - fajny, polecam ;)) wpadliśmy na genialny pomysł :)

Założyliśmy na FB funpage dla osób, które robią kosmetyki w domowym zaciszu. Jeden taki już na fb był, ale nie działo się na nim nic a nic.

Dlatego chcę Was zaprosić na stronkę : Domowa receptura - kosmetyki, mydełka itp.

Na tym forum każdy może wrzucać swoje posty o wykonaniu kosmetyku - począwszy od toników, przez maseczki, kremy, mydła, szampony i inne super sprawy ;) Dobrze byłoby mieć w jednym miejscu wszystko, poznać sposoby innych ludzi i dzielić się tym, co umiemy najlepiej - tworzyć coś własnoręcznie :)
Czasem tak wiele mamy pytań - jedno forum pozwoli na uzyskanie odpowiedzi od różnych osób na różnym poziomie wiedzy :)

Oczywiście jeśli się zdecydujecie, to od razu napiszę: wrzucajmy kosmetyki DIY, a nie recenzję tego co już jest na rynku :)

ZAPRASZAM :)

poniedziałek, 9 marca 2015

Kompozycja zapachowa - BEZ - czyli jak nietrudno się zakochać w kwiatach :)

Ostatnio będąc w Zielarni Lawenda, po zakupie ziółka, którego niestety nie udało mi się opisać "na piątek" (zostawiłam lapka u lubego i caaaaały weekend bez kompa:| ) zafascynował mnie pewien olejek :D
Olejek nie jest czystym olejkiem eterycznym, ponieważ z tych kwiatów bardzo ciężko olejek ten otrzymać. Zawartość olejku jest bardzo niewielka, stąd sprytni chemicy zbadali strukturalną budowę olejku i odtworzyli. W ten sposób mam swój syntetyczny olejek o zapachu bzu :D

Jeszcze mała poprawka - na opakowaniu w języku polskim widnieje nazwa "Bez", w języku angielskim mamy nazwę "Lilac".  Jak pisze dr. Henryk Różański nazwa tego krzewu to bez pospolity = bez lilak = lilak pospolity (Syringa vulgaris Linne).
Najczęściej jednak funkcjonuje u nas nazwa lilak, co pozwala wyraźnie odróżnić fioletowe lub białe, silnie pachnące kwiatuszki od bzu czarnego, który de facto nic z lilakiem wspólnego nie ma (poza nazwą zwyczajową). Okazuje się, że lilak należy do oliwkowatych, bez natomiast do bzowatych - całkiem odmienne rodziny.