poniedziałek, 9 marca 2015

Kompozycja zapachowa - BEZ - czyli jak nietrudno się zakochać w kwiatach :)

Ostatnio będąc w Zielarni Lawenda, po zakupie ziółka, którego niestety nie udało mi się opisać "na piątek" (zostawiłam lapka u lubego i caaaaały weekend bez kompa:| ) zafascynował mnie pewien olejek :D
Olejek nie jest czystym olejkiem eterycznym, ponieważ z tych kwiatów bardzo ciężko olejek ten otrzymać. Zawartość olejku jest bardzo niewielka, stąd sprytni chemicy zbadali strukturalną budowę olejku i odtworzyli. W ten sposób mam swój syntetyczny olejek o zapachu bzu :D

Jeszcze mała poprawka - na opakowaniu w języku polskim widnieje nazwa "Bez", w języku angielskim mamy nazwę "Lilac".  Jak pisze dr. Henryk Różański nazwa tego krzewu to bez pospolity = bez lilak = lilak pospolity (Syringa vulgaris Linne).
Najczęściej jednak funkcjonuje u nas nazwa lilak, co pozwala wyraźnie odróżnić fioletowe lub białe, silnie pachnące kwiatuszki od bzu czarnego, który de facto nic z lilakiem wspólnego nie ma (poza nazwą zwyczajową). Okazuje się, że lilak należy do oliwkowatych, bez natomiast do bzowatych - całkiem odmienne rodziny.


Dlaczego akurat lilak? Kocham ten zapach od małego dziecka, zawsze kojarzy mi się ze słońcem, świeżą trawą i chłodnym powiewem wiosennego wiatru :D To taka moja prywatna, roślinna miłość :D Próbowałam metodą ekstrakcji wydobyć z lilaka zapach, nie wiedziałam jednak jeszcze wtedy, że lilak jest oporny na ekstrakcję - nie oddaje tak łatwo olejku. No cóż, ważne że próbowałam :D
Poza tym na dzień mego największego szczęścia, czyli dzień ślubu, wybrałam miesiąc w którym właśnie kwitną lilaki - czyli zbliżający się powoli maj :)

Olejek ten nie ma jakiegoś cennego, niepowtarzalnego działania. W składzie wynalazłam związki, które odpowiadają za zapach konwalii majowej i cynamonu - kompozycja poszczególnych związków aromatycznych daje zapach oczekiwany :)
Buteleczka którą nabyłam zawiera 7ml olejku, który w bazie INCI  figuruje jako wszystkim znany parfum. Buteleczka jest szklana, ma kroplomierz - wygodne to w użytkowaniu i ładne zarazem ;)


Zastosowanie olejku: 

Jak zwykle olejki eteryczne mają działanie odkażające - wyniszczają bakterie, wirusy, grzyby.
Ten olejek stosowany jest również do aromaterapii - zapach lilaka wykorzystuje się podczas leczenia depresji, stanów niepokoju.
Kosmetycznie zastosowanie - zmniejsza przetłuszczanie się skóry, poprawia jej kolor. Doskonale sprawdza się w kosmetykach do skóry mieszanej - miejscowo suchej i tłustej (np. w strefie T).
Olejek można zmieszać z olejem bazowym i stosować na skórę do masażu. Olej bazowy zadziała odżywczo, nada poślizg, natomiast olejek zapachowy pobudzi nasz zmysł powonienia :D

Olejku nie można stosować wewnętrznie ani w stanie nierozcieńczonym!

Mój pomysł na lilaka? :D

W planie mam maskę do włosów - lilakową :D I balsam do ciała...może też lilakowy :P Zobaczymy...w sumie wiosna już powoli i nieśmiało zagląda w okna. Trzeba skórę przygotować. O...i pięty. Muszę zrobić coś co wygładzi mi pięty :D

Tymczasem idę się aromatyzować :D Olejek już wykorzystałam do zapachnienia siostrze poduszki i odświeżacza powietrza w samochodzie :) Robiąc zdjęcia też miałam ogromną przyjemność...wąchania :D

19 komentarzy:

  1. Kurczę, a ja słyszałam, że olejki syntetyczne, tzn. nie naturalne, nie mają zbytnich właściwości leczniczych - co o tym myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zdania że za odpowiednie właściwości odpowiadają poszczególne struktury chemiczne :) Olejek syntetyczny posiada podobne struktury w związku ogólnym czyli powinny działać w ten sam sposób ;) aczkolwiek mogę się mylić :)
      Odnośnie tego tematu odpowiem Ci dokładniej w ten albo następny piątek kiedy to chromatografem będziemy badać olejek eteryczny syntetyczny i naturalny :)

      Usuń
    2. Chromatografem badać olejki?:O brzmi fascynująco:D ja też się czaję na odpowiedź na powyższe pytanie:)

      Usuń
    3. Jak na razie mogę wam powiedzieć, że pytając dr inż. Grażyną Nowak (ona właśnie jest od analizy związków chemicznych metodą chromatografii na mojej uczelni) odpowiedziała mi, że związki pochodzenia naturalnego mają w sobie "śmieci" które pozostają w tłuszczach (tu olejkach) podczas wyodrębniania. Oddziałując synergistycznie z czystym olejkiem eterycznym powodują wzmocnienie lub zmianę właściwości czystego olejku. Dodatkowo olejki eteryczne naturalne mają stosunkowo skomplikowany układ przestrzenny pierwiastków, co ciężko uzyskać syntetycznie.
      Związki zapachowe uzyskane syntetycznie mają jednak wyższą czystość, są mniej alergizujące bo nie posiadają w sobie tych "śmieci".
      Jednak dobry olejek zapachowy, o właściwościach eterycznego naturalnego, jest bardzo drogi ponieważ jego tworzenie, zmiana konformacji, przebiega czasem w 20 lub więcej procesach a są to procesy drogie :)
      Np. uzyskany związek zawarty w igłach cisu działa przeciwrakowo, naturalnie ciężko go otrzymać bo jest go w tych igłach bardzo niewiele (rzędu 0.002%) - syntetycznie jednak próbuje się, ale nie da się odpowiednio ponaginać łańcucha związku, żeby uzyskać dokładnie to samo działanie. Pracują nad tym, ale idzie im to opornie ;)

      Usuń
    4. Stąd (bo zapomniałam o konkluzji) olejki naturalne działają intensywniej niż syntetyczne, które działanie wykazują ale baaardzo słabe :) Na tyle słabe by kilka kropel w kosmetyku nie działało cudów ;)
      olejki eteryczne ponoć zaczynają się cenowo od zł w górę :P

      Usuń
  2. Widziałam go w Lawendzie:) to teraz będziesz wszystko dookoła pachnić lilakiem, mam nadzieję, że Twój wybranek tez lubi ten zapach, bo jak nie to jest biedny;D ja też uwielbiam lilaka.
    Ciekawa jestem co wymyślisz na pięty, moje też potrzebują odnowy;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój wybranek w ogóle nie lubi silnych zapachów :P dla niego najpiękniejszy zapach to świeże powietrze :D
      Na pięty musi być coś mega, co je nawilży do granic :D

      Usuń
  3. "Kwiaty posiadają tzw. headspace. Jest to przestrzeń wokół kwiatu, gdzie rozsiewany jest zapach. To specyficzny zapach kwiatu, którego nie ma fizycznie w płatkach czy w słupkach. On istnieje wokół kwiatu. Czasem jest to kilka, czasem kilkanaście centymetrów."
    To fragment ciekawego artykułu Klaudyny Hebdy na temat zapachów i tworzenia własnych naturalnych perfum z bzu, tak zwanej pomady.
    http://klaudynahebda.pl/perfumy-domowe/

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ten zapach. Kojarzy mi się z ciepłem i z moimi majowymi urodzinami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nom zapach jest cudny :) Silny i zarazem delikatny :)

      Usuń
  5. Bardzo ciekawy post :) Uwielbiam naturalne olejki eteryczne ..

    OdpowiedzUsuń
  6. jesli sklad to perfume, to istnieje mozliwosc, ze moze to byc naturalny olejek/ absolut albo syntetyczny, lub mix. Naturalne olejki eteryczne zazwyczaj w nazwie maja nazwe rosliny z ktorej sa otrzymywane, oczywiscie w jezyku lacinskim...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nom ten raczej jest syntetyczny, ale naturalny olejek z bzu ma silniejsze właściwości terapeutyczne :)
      Ja go kupiłam raczej ze względu na zapach, bo go kocham okrutnie :D

      Usuń
  7. ..a jesli jest syntetyczny to nie ma :(( sorry, ze tak sie rozpisalam :) buziaki xxx

    OdpowiedzUsuń
  8. ...jesli syntetyczny to nie ma wlasciwosci aromaterapeutycznych

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. oczywiście jeden z piękniejszych :) Jaśmin też lubię :)

      Usuń
  10. Bardzo ciekawy post, a czym próbowałaś ekstrahować olejek, zawsze można zrobić wodę zapachową. Nie wiedziałam, że bez należy do oliwkowatych. Musze zagłębić temat. Ostatnio zastanawiałam się jakie kosmetyczne zastosowanie może mieć lilak a tu proszę ciekawy post. Czekam na wyniki z chromatografii. Jaki związek chemiczny dokładnie wchodzi w skład olejku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olejek ekstrahowałam etanolem w aparacie Soxhleta, ale to był błąd bo nie posiadam wyparki :D Destylacja parą wodną dała lepsze efekty, ale olejku było tak malutko że nie udało się go wyodrębnić.
      Nie wiem co jest głównym składowym elementem lilaka..ale może się dowiem :)

      Usuń