wtorek, 21 kwietnia 2015

Lekki krem pod oczy zmniejszający opuchliznę, rozjaśniający i przeciwstarzeniowy.

Robiłam już ziołowy żel pod oczy, ale mi się znudził :) Jak przystało na osobę, która ma do dyspozycji trochę półproduktów, postanowiłam zaserwować okolicom oczu coś bardziej natłuszczającego, a jednocześnie delikatnego i nie obciążającego ich delikatnej skóry.

W ten oto sposób powstał pomysł na kremik, a dokładniej na lekką emulsję pod oczy.
 (Ten brązowy eppendorf zawiera w sobie wydestylowany olejek kawowy ;) Niewiele ale zapach porażający - świeżo parzona kawa )


Co zawarłam w kremie:

Poszukiwałam półproduktów które będą lekkie, nie powodujące podrażnień i alergii, i jednocześnie odpowiednie do moich potrzeb :)

* napar z świetlika łąkowego - dobrze znana roślinka, która zmniejsza opuchliznę pod oczami, łagodzi podrażnienia, dodatkowo działa przeciwzapalnie;
* sok z aloesu - doskonały nawilżacz (można zastąpić suchym ekstraktem, ale ja zdecydowanie wolę naturalnie, bezpośrednio z liścia:D świeży sok mnie na szczęście nie uczula :D )
* alantoina - świetnie wiąże wilgoć, zmiękcza i wygładza naskórek;
* gliceryna - wiąże wodę, zapobiega wysychaniu skóry;
* olej ze słodkich migdałów - olej lekki, delikatny, dobrze skórę natłuszcza i równie świetnie się wchłania;
* masło Shea - filtr UV, wygładza i odżywia;
* d-panthenol - nawilża i regeneruje skórę, ochronny;
* witamina E - przeciwstarzeniowo :D ;
* olejek kawowy destylowany parą wodną - zawiera kofeinę, pobudza komórki w skórze, działa przeciwstarzeniowo, redukuje płytkie zmarszczki;
* olejek miętowy - obkurcza naczynia krwionośne, zmniejszając zaczerwienienie wokół oczu oraz rozjaśnia cienie;
* kwas hialuronowy - nawilżajacy, wygładzający.

Do tego oczywiście emulgator, trochę carbomeru i konserwant :)

Jak rozdzieliłam to na fazy:

Faza wodna (14g)
- napar z świetlika łąkowego
- sok z aloesu
- gliceryna roślinna (CZDA)
- alantoina

Faza olejowa (5g)
- olej ze słodkich migdałów
- masło Shea rafinowane
- emulgator (Baza emugatorowa z e-naturalne)

Faza dodatków (1,5g)
- d-panthenol
- witamina E
- kwas hialuronowy
- olejek kawowy
- olejek miętowy
- carbomer
- konserwant

Wykonanie:

Odważyłam odpowiednie ilości półproduktów do plastikowych kieliszków (ostatnio moje ulubione do mieszania małych ilości kremików :D).
Następnie podgrzałam fazę olejową do ok. 65stC, ponieważ w tej temperaturze rozpuszcza się emulgator.  Fazę wodną również podgrzałam do 60stC (robimy to najlepiej w łaźni wodnej, czyli misce z wrzątkiem - tu polecam miskę porcelanową lub podobną, bo dłużej trzyma ciepło; można również podgrzać w mikrofalówce lecz tu gorzej kontroluje się temperaturę). Następnie wszystko szybko połączyłam ze sobą do uzyskania gładkiej konsystencji - ja użyłam spieniacza do mleka, ale można również zrobić to szybko widelcem.

Gdy temperatura obniżyła się (do ok. 40stC) dodałam fazę dodatków, również mieszając intensywnie. Pamiętać trzeba o tym, że carbomer (proszek do tworzenia żelu) trzeba najpierw równomiernie rozmieszać w czymś gęstym (jak d-panthenol, kwas hialuronowy lub gliceryna) - żeby nie zrobiły się żelowe grudki w kremie :) Karbomer dodałam w celu zagęszczenia i stabilizacji emulsji.

Opinia:

Krem wyszedł lekutki, pachnie miętową kawą albo kawową miętą :D
Po rozsmarowaniu wchłania się bardzo szybko, pozostawiając wręcz suchą skórę. Przez sekund kilka lekko chłodzi okolice oczu. Nie obciąża, łagodnie napina worki pod oczami - lubię to, bo mam je spore, a tak to trochę się zmniejszają.

Nie podrażnia mi oczu (może przez pierwsze sekundy daje się odczuć lekko szczypiący olejek miętowy, cóż, jak każdy zapach, a do tego ten mentol..), nie roluje korektora pod oczy. Ogólnie kochałabym go bardzo gdyby nie jeden fakt - jakoś ostatnio nie przepadam za zapachem miętowego olejku w kosmetykach :( Jednak cóż, wybieram działanie, nie zapach :)

Stosuję go zarówno na noc jak i na dzień, na oczyszczoną skórę przetartą tonikiem (a dokładniej ostatnio wodą z kewry z aloesem). Tydzień za nami, zobaczymy czy kremik na dłuższą metę da równie pozytywne efekty :)


Ps. Na grupie na Facebooku jest konkurs w którym do wygrania jest 100g masła kawowego lub 50ml oleju arganowego :D Zapraszam TU :) Konkurs zorganizowałam ja oraz mój współadministrator ;D
Przesłanie: „Z RECEPTURĄ OD KUCHNI” czyli robimy coś z czegoś, co mamy w kuchni :D
ZAPRAAAASZAM :D

14 komentarzy:

  1. Ciekawy krem, spróbuję jak będę miała wszystkie składniki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz wszystkich to zaszalej z tym co masz :)

      Usuń
  2. Ja mam cienie pod oczami, to może dla mnie byłby dobry...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam że nie znalazłam jeszcze złotego środka na moje cienie pod oczami i nie wiem czy w ogóle takowy jest :( Cóż, wspomagamy się czym możemy :)

      Usuń
  3. Fajny przepis! :-)

    Co do cieniów pod oczami, to często są one wynikiem choroby (warto zbadać krew, tarczycę), a czasem wynikają z tego, że skóra jest cienka i trudno na to coś poradzić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wyniki zawsze miałam dobre, niestety i ja i siostra mamy ten malutki nieprzyjemny urodowy defekt :)

      Usuń
  4. Ten olejek kawowy to Twój domowy produkt?? Musi pachnieć mega.
    Fajny Ci ten krem wyszedł :) ja za miętą w kosmetykach też średnio, choć jak się jeszcze cieplej zrobi to efekt chłodzenia będzie pożądany :D
    W konkursie bym wzięła udział chętnie ale jako Babka Zielna (strona, nie osoba)nie mogę dołączyć do grupy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój, robiłam na zajęciach destylując parą wodną :) W domu byłoby mi szkoda kasy :D a tam dodatkowo odciągnęli wilgoć do zera :D
      Oj szkoda...sama bym zagarnęła te rzeczy ale jako jurry nie mogę ;( tyle oleju arganowego, tyle masła kawowego...chyba sobie to kupię, kiedyś :D

      Usuń
  5. Nie miałabym cierpliwości do takiej zabawy. Moja mama uwielbia za to podobne cuda i daję słowo, że z wielkim zapałem zabrałaby się za przygotowywanie podobnego kosmetyku... no, konsekwencji działania po niej nie odziedziczyłam. Ale lubię produkty eco - jedynie nie mam cierpliwości do przygotowywania tych pracochłonnych samodzielnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz fajną mamę w takim razie ;D
      Ja po prostu nie umiem mieć jednego kosmetyku więc taniej wychodzi mnie mieć półprodukty i z nich coś kombinować niż stale być wierna jednemu kosmetykowi :D

      Usuń
  6. Uwielbiam zapach kawy <3
    A krem świetny ;) Lubię efekt chłodzenia od mięty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie pijam kawy, bo nie mogę po niej zasnąć, ale jej zapach kocham i ja :D

      Usuń
  7. jak to sie stało ze ja przegapiłam ten krem? własnie cos mieszam pod oczy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. http://fashion-beautynails.blogspot.com/2015/04/22-rozdanie-do-30-czerwca-2015-r.html Serdecznie zapraszamy na rozdanie! :*

    OdpowiedzUsuń