wtorek, 29 września 2015

Troszkę lajfstajlowo :D W życiu Druidki dzieje się ;)

Taaak...jestem tu dość rzadko :P Ostatnio moje życie to młyn i z czasem ciężko się ogarnąć :)
Dzisiaj troszkę się pochwalę ;)

10 września obchodziłam swoje już 24 urodziny...oj czas szybko leci :/
Jak zwykle oczywiście mogłam liczyć na rodzinkę :D Prezenty, które dostałam cieszyły moje oko ale i duszę, bo są bliskie moim miłościom :D

Jedna siostrzyczka uraczyła mnie moździerzem. Pięknym bo kamiennym i ciężkim okrutnie :) Wstyd żeby wiedźma nie miała swojego moździerza prawda? ;)
Moździerz już wykorzystałam do zrobienia podkładu :) Napiszę wam jak sie sprawdza w innym poście (podkład oczywiście :D). Moździerz na pewno przysłuży się do zrobienia swoich przypraw...kilka z nich chodzi mi już po głowie ;) Lepiej też maceruje się ziółka jak je się troszkę rozetrze :) A rozciera się łatwo bo w moździerzu mamy wyżłobienia które zapobiegają ślizganiu się ziół po powierzchni :)

Druga siostra obdarowała mnie książką, typowym must have każdej kosmetyko twórczyni ;) Oczywiście mowa tu o książce Klaudyny Hebdy z Ziołowego Zakątka.
Szczerze mówiąc myślałam, że to typowy przepiśnik DIY. Okazuje się jednak, że w książce jest ogrom informacji odnośnie pielęgnacji, wykorzystywania sposobów naturalnych oraz właśnie prostych przepisów DIY. Książkę studiuję z lubością bo nie dość, że jest interesująca, to do tego cudnie wydana :) Ah te zdjęcia!
Mój mąż, znając moją miłość do wszystkiego co słodkie, uśmiechnięte, miękkie i z oczami kupił mi maskotkę :D
No powiedzcie, że nie słodka <3 Pierwsza jaką kiedykolwiek dostałam ^^
Jesienny prezent dla jesiennej dziewczyny :D

Poza urodzinami działo się wiele. Właśnie robię prawko więc jazdy upycham w wolne terminy. 2 h wyjęte z życia co kilka dni...stres okropny.
Do tego zaczął się ostatni rok magisterki z biotechnologii, zajęć strasznie dużo, czasem od 8 do 19 z przerwą na obiad. Tak, Politechnika Rzeszowska rozpoczęła studia od 28 września...wcześnie, za wcześnie.
Oczywiście mam zamiar jeszcze w studia wpleść fitness 2x w tygodniu. Ruch to konieczność!
Mam za to dość dużo ciekawych laborek i wykładów. Jeden wykład mam o substancjach czynnych w roślinach <3

Ostatnio też zmieniłam lokum :) Z akademika jednego przeprowadzałam się na inny. Teraz mieszkam na 4 piętrze i mam cudowny widok z okna haha :D Serce miasteczka akademickiego ;)
Jedno co było ciężkie to zwieźć się z jednego lokum na drugie. Nie wiedziałam, że mam aż tyle rzeczy :D Cała jedna wielka półka ziół i półproduktów kosmetycznych :D Na szczęście powierzchnia mieszkalna jest teraz 2x większa więc cieszę się przestrzenią.

A, patrzcie jak na oknie pięknie dojrzewają mi papryczki habanero :D Teraz mają więcej słońca i ciepła :) Na pewno więcej niż miały na 1szym piętrze, gdzie już wieczorkiem miały cień. A teraz do dyspozycji mają południowe okno :D

O...i mam dodatkowego lokatora pokoju :D Przesłodką Vikę :D Burunduk cieszy się, że został do nas zabrany z domu rodzinnego męża i teraz biega sobie po całym pokoju :D Słodziak <3 Aktualnie ma bardziej puszysty ogonek :D

W końcu mam plan zajęć, mogę więc planować czas na ziołowe działania :) Właśnie opracowałam żel nawilżający :) Czas go zrobić :D

19 komentarzy:

  1. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :) Prezenty wspaniałe. Rodzinka wiedziała czym Cię uszczęśliwić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D
      Taak...uwielbiam ich za to :) Cieszyłam się jak dziecko :D

      Usuń
  2. Ood dawna marzy mi się ta książka :) A Vika jest przesłodka!

    Wszystkiego najlepszego z okazjii urodzin :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :D
      No wiewiór jest cudowny :D Najlepszy zwierzak jaki można mieć w domu :)
      A książka jest super, po prostu doskonale wydana :D

      Usuń
  3. Wszystkiego dobrego ;) Jak podwoisz wiek to wtedy powiesz, że czas szybko leci :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie 24 wydaje mi się sporo :)

      Usuń
  4. Ja tez juz od poniedzialku mam zajecia, ech :P Ja co prawda mialam urodziny w czerwcu, ale dostalam podobne prezenty - te sama ksiazke (w ktorej jestem rownie zakochana co Ty!) oraz drugi mozdzierz, bo chcialam miec osobny do kosmetykow i osobny do gotowania :) Moj pierwszy to wazacy 3,5 kg kolos z granitu! :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo czyli taki jak mój...no mój może nieco lżejszy :D
      Takie prezenty to czysta przyjemność :D Cieszą niezmiernie :D Od razu widać, że ktoś wiedźmę poznał :D

      Usuń
  5. Wszystkiego najlepszego :).
    Super, że masz teraz więcej przestrzeni, i jaka cudowna Vika! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh dziękuję :) Przestrzeń + wiewiórka to dobre połączenie :D

      Usuń
  6. Wszystkiego dobrego! :) Książka jest świetna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ukrywam, jest super :) I dzięki bardzo :D

      Usuń
  7. Powodzenia na prawku, po zdaniu jest ogroooooomna satysfakcja :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że satysfakcja będzie, a nie porażka :D

      Usuń
  8. Powodzenia! A książka wydaje się być ciekawa :)
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      I już lookam co tam u Ciebie ;)

      Usuń
  9. Oj, dzieje się sporo u Druidki! Po primo, spóźnione najlepsze życzenia :* po drugie, trzymam kciukasy za prawko :) Przed egzaminem zaparz sobie meliski czy coś ;D
    Moździerz mam identyczny chyba...ciężki jak skur..., ale fajny :D
    Zdjęcia, które robi Klaudyna to moja inspiracja od dawna!
    Aaa widok z okna masz boski ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za życzenia i za kciuki :D Na pewno kozłkiem się uraczę kilka dni przed, żeby stres mnie nie zjadł :D
      Moździerz ciężki, ale i lepiej. Nie trzeba go trzymać za bardzo przy rozcieraniu :)
      I wiem :D widok doskonały: auta i ogrom pijanych studenciaków z PRz, a do tego kominy fabryk w tle <3

      Usuń
  10. Sto lat i wszystkiego, co najlepsze! To takie spóźnione życzenia. :-) Właśnie sobie też zażyczyłam moździerz. :-)

    OdpowiedzUsuń