poniedziałek, 14 marca 2016

Krem normalizujacy z serii Herbal Care - zielona herbata. Krem matujący.

Kolejny kosmetyk w moich testach :) Tym razem jest to krem.
Kremów do wypróbowania, na mojej dość problematycznej skórze twarzy, dostałam kilka. Z przyjemnością podjęłam się prób. Kremiki wyglądają bardzo nęcąco...wiadomo, że kobieta lubi mieć kilka kosmetyków w zapasie :D

Krem na dziś dzień to krem normalizujący z zieloną herbatą marki Farmona z serii Herbal Care. Jest to niestety ostatni kosmetyk tej firmy jaki mogłam przetestować :'(
Już z góry zapowiadam, że krem jest fajny ;) Jak każdy kosmetyk posiada również wady, ale o tym poniżej.

Profil mojej skóry twarzy:
Moja skóra nie jest skórą prostą w pielęgnacji. Jest typowym mieszańcem - w strefie T jest tłusta, szybko się świeci, na nosie oraz policzkach blisko nosa ciągle mam powiększone pory, na brodzie wypryski. Czoło przy złej pielęgnacji świeci się jak ekran TV nocą :D
Natomiast policzki z boku, skronie i czubek nosa i tą część twarzy nad ustami i pod tłustą częścią policzków (okolice płatków nosa) mam suchą - zła pielęgnacja powoduje łuszczenie się, taką pajęczynkę, która po przypudrowaniu jest widoczna na kilometr :|

Ale przejdźmy do bohatera dzisiejszego dnia - Kremu normalizująco-matującego na dzień i na noc z zieloną herbatą.

Dla kogo ten krem:

Wg. producenta:
Jest to krem na dzień i na noc. Krem ma za zadanie regulować wydzielanie sebum, zmniejszać pory i matować skórę. Brzmi doskonale dla mojej buźki.
Krem zawiera:
* ekstrakt z zielonej herbaty (ta roślinka to cudo w ochronie przed wolnymi rodnikami, dodatkowo łagodzi podrażnienia i tonizuje),
* ekstrakt z oczaru wirginijskiego (doskonały ekstrakt dla skóry trądzikowej, z rozszerzonymi porami - zapobiega powstawaniu zmian na skórze),
* cynk PCA (mikroelement pozyskany z cynku, reguluje pracę gruczołów łojowych na twarzy zmniejszając ilość sebum, działa również przeciwtrądzikowo),
* biokompleks matujący (chyba to po prostu sól aluminium)
* masło Shea i olejek migdałowy (olejek migdałowy jest bardzo delikatny, nie powoduje zapychania się skóry, bardzo dobrze się wchłania, natomiast Shea jest mocno odżywcze i regenerujące),
* Inutec (przewijał się w poprzednich produktach, nawilża i chroni przed podrażnieniami).
Co poza tym znajdziemy w składzie kremu? Według INCI:
Aqua (Water)(woda), Decyl Oleate ,Ethylhexyl Stearate(poprawiają rozprowadzanie kosmetyku, substancja renatłuszczająca), Aluminum Starch Octenylsuccinate (sól aluminium, reguluje pocenie się), Glyceryl Stearate SE (emulgator),Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane (to emolienty, rozpuszczalniki, substancje kondycjonujące),Glycerin (gliceryna), Glyceryl Stearate Citrate (emulgator, działa zmiękczająco), Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil (olej ze słodkich migdałów), Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Water (woda oczarowa), Butyrospermum Parkii (Shea) Butter (masło Shea), Inulin (Iniulina),Propylene Glycol (promotor przenikania, nawilża), Camelia Sinensis (Green Tea) Leaf Extract (ekstrakt z zielonej herbaty),Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin (nawilża, konserwuje), Cetearyl Alcohol (kondycjonuje, nawilża, poprawia konsystencję kosmetyku),PEG-8 (humektant), Tocopherol (przeciwutleniacz), Ascorbyl Palmitate (przeciwutleniacz), Ascorbic Acid (witamina C), Citric Acid (kwas cytrynowy, rozjaśnia, stabilizuje pH), Xanthan Gum (guma ksantanowa, poprawia konsystencję), Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer (zwiększa lepkość kosmetyku),Zinc PCA (cynk PCA), Disodium EDTA (reguluje lepkość), 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol (konserwant), Sodium Hydroxide,Parfum (Fragrance),Citronellol, Geraniol, Butylphenyl Methylpropional, Lomonene, Linalool (to wszystko pozostałe to zapach).

Kilka substancji może zapychać, co dziwne w kosmetyku przeciw zapchanym porom. Na trzecim miejscu jest sól aluminium...jestem bardzo negatywnie nastawiona do tego typu związków...mimo małej ilości lubią się kumulować w organizmie, a tego bardzo nie chcę. Sole te mają zmniejszać wydzielanie sebum, łagodzić stany zapalne.
Poza tym skład całkiem ładny - mamy obiecane ziołowe ekstrakty, kilka przeciwutleniaczy, witaminę C, cynk i inne.

Opakowanie i wygląd:
Krem zewnętrznie i wewnętrznie jest doskonale dopracowany. Kartonik przyciąga oko, wewnątrz znajdziemy krem w płaskim, szklanym pojemniczku.
Krem jest zabezpieczony przed dotykaniem i próbowaniem przez ludzi w sklepach. Z zewnątrz na kartonie znajduje się folia, natomiast sam krem posiada srebrne wieczko do zerwania. Uwielbiam tą świadomość, że nikt niepowołany nie wkładał paluchów w mój krem :D
Krem ma specyficzną konsystencję. Dla mnie specyficzna bo dosłownie przypomina mi...żelowy krem. Konsystencja jest mega lekka, lekko śliska i żelowa. Krem nabierać musimy palcami z pojemniczka - ja trochę muszę się zawsze natrudzić, bo nie lubię jak krem wchodzi mi pod paznokcie, które zazwyczaj mam długie. Krem nie przykleja się w dużej ilości do palca, więc trzeba palec mocniej przycisnąć do kremu.
Taka mała niewygoda dla mnie.
Zapach jest śliczny, taki świeży i pełny. Krem nie śmierdzi, a ja bardzo lubię pachnące kosmetyki. Pachnie podobnie jak znany zapach "zielona herbata" :) Zapach na skórze utrzymuje się kilka minut, taki subtelny zapach i lekki.

Opinia: 
Wydajność na pewno jest ogromna. Stosuję krem od miesiąca, a zużyłam dosłownie niewiele. Dodam, że nie stosuję tylko na twarz, ale również na szyję i dekolt. Osoby, które lubią zmieniać kosmetyki na pewno nie będą tym zachwycone :D
Jego lekka konsystencja wchłania się się bardzo szybko do matu. Nie zostawia żadnego lustra na twarzy, dla mnie to jest perfekcyjna sprawa.
Doskonały jest pod makijaż, nie powoduje rolowania się pudru, skóra dość długo jest matowa - u mnie około 4-5h na nosie i policzkach, które z natury są tłuste.
Niestety suchą część policzków nie nawilża wystarczająco i ogólnie dorobiłam się schodzących skórek, które nawet mała ilość podkładu lub korektora podkreślała strasznie.

Krem nie spowodował, że pory stały się mniejsze. Są duże jak na początku...nie wiem czy większe, ale mniejsze na pewno nie.

Powiem tak, krem doskonały dla osób, które nie mają suchej skóry. Dobry również dla tych, którzy szukają dobrego kremu na dzień pod podkład. Wchłania się naprawdę szybko i do matu, wiec warto się mu przyjrzeć.
Leczniczo na przetłuszczanie skóry twarzy lub na powiększone pory nie działa. Działa delikatnie nawilżająco, ale dosłownie delikatnie. Suchej skóry na pewno nie ukoi, ale to zrozumiałe bo krem jest dla skóry tłustej i mieszanej (nie na suche partie twarzy u mieszanej).

Kremu nie stosuję na noc, bo jest zbyt delikatny. Ale na dzień jest fajny :)
Myślę, że zostawię sobie go właśnie na wyjścia. Ostatnio mało wychodzę - ostatni semestr studiów jest na pisanie magisterki, więc aktualnie korzystam z wolnego - zero makijażu, cały dzień w szlafroku :) Jak przy inżynierce obudzę się 1,5 miesiąca przed oddaniem prac i będę płakać, że nie mam czasu na pisanie postów :D

11 komentarzy:

  1. Ja głównie stosuję kremy na noc dlatego ten chyba nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bez kremu na dzień nie umiałabym funkcjonować :D Ale fakt, na noc ten troszkę za lekki.

      Usuń
  2. Bardzo lubię gdy w składzie kosmetyku jest zielona herbata :) Bardzo dobrze na mnie działa :)
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zielona herbata jest świetna :) Też uwielbiam ją w kosmetyku, a najbardziej w perfumce Elizabeth Arden :D

      Usuń
  3. U mnie jakoś matujące kosmetyki się nie sprawdzają chociaż często cera mi się przetłuszcza.
    Mogę prosić o kliknięcie w linki?? Bardzo mi pomożesz ;)
    http://zlota-orchidea.blogspot.com/2016/03/wish-lista-dresslink-cndirect.html ?? Pozdrawiam i życzę miłego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że jak ja, masz bardzo tłustą skórę. Wtedy ciężko o mocne zmatowienie :|

      Usuń
  4. Jakoś mnie nie przekonał do siebie :). To nawilżenie za słabe pewnie by było :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Twoja skóra uwielbia trochę cięższe kremy, to ten krem zdecydowanie jest baaardzo lekutki :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. W sumie jest całkiem fajny na dzień :) Za tą cenę można próbować :D

      Usuń
  6. Mam inny krem z tej serii i jest bardzo przyjemny :) ja z kolei wolę go jednak stosować na noc :)

    OdpowiedzUsuń