piątek, 18 marca 2016

Peeling DIY pełen dobroci: na cellulit, starzejącą się skórę oraz problemy skórne.

Kiedyś peeling mechaniczny stosowałam tylko na skórę twarzy. Taki peeling robiłam sobie raz w tygodniu, czasem rzadziej. W zależności od tego czy moja skóra wymagała złuszczenia mechanicznego, czy nie. Zazwyczaj jest to peeling z korundem.

Od pewnego momentu zaczęłam używać peelingu do ciała. Nie robię tego codziennie, ale jeden raz w tygodniu lubię sobie taki peeling wykonać.
Dziś o peelingu wykonanym na blogerskim spotkaniu. Jest to peeling zrobiony przy użyciu półproduktów firmy mokosh.


Peeling ten jest peelingiem solnym na bazie oleju. Zawiera także różne dodatki: eliksir i olejek eteryczny.

Wybór miałam spory, ale wybrałam to co najlepiej sprawdza się dla mojej skóry - z trądzikiem i przebarwieniami na dekolcie i plecach, oraz coś antycellulitowego i przeciwstarzeniowego :)

Składniki:
* Olej makadamia - doskonały dla skóry podrażnionej, odwodnionej. Olej ten działa przeciwutleniająco spowalniając starzenie się, oraz antycellulitowo.

* Sól jodowo - bromowa - jest to sól lecznicza, zawiera dużo jonów jodu, bromu, magnezu, wapnia i innych, poprawia ukrwienie skóry, ułatwia oczyszczanie z toksyn, zmniejsza obrzęki limfatyczne, wygładza, zmniejsza cellulit, lekko regeneruje. Podczas kąpieli pod wpływem wilgoci i temperatury, pozytywnie wpływa na drogi oddechowe i zatoki.

* Odżywczy eliksir żurawinowy - składa się z oleju arganowego i oleju z kiełków pszenicy - oleje zmiękczające, przeciwstarzeniowe i odżywcze, oraz z witaminy E-witaminy młodości.
Eliksir ma prześliczny zapach słodkiej żurawiny.

* Olejek z drzewa herbacianego - najsilniej antyseptyczny olejek eteryczny, działa przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo i przeciwgrzybicznie. Podczas kąpieli działa nie tylko na skórę, ale także na drogi oddechowe.

(Produkty do wykonania peelingu można kupić tu: sól jodowo-bromowa, eliksir żurawinowy, olejek z drzewa herbacianego)

Wykonanie takiego peelingu jest bardzo proste - wsypujemy wszystko na oko do pojemniczka: najpierw sól, potem dodajemy oleje (tak by cała sól była mokra, dobrze żeby nie pływała w oleju), a na końcu olejki eteryczne.
Nie przesadźcie z olejkami eterycznymi. Ja na swój pojemniczek 200ml (czyli ok. 100ml peelingu) dodałam 3 krople.

Jak stosuję
Peeling stosuję na umytą skórę, bo nie ma on właściwości myjących. Po tym pocieram delikatnie skórę i zostawiam peeling na sobie na kilka minut. W międzyczasie spłukuję odżywkę z włosów albo po prostu stoję w parze wodnej i pozwalam skórze wsiąkać to co w peelingu najlepsze :D
Ciepło podczas prysznica lub kąpieli powoduje, że wdychamy substancje lotne zawarte w peelingu. Tutaj zarówno olejki eteryczne, jak również jony soli. Doskonała inhalacja dla górnych dróg oddechowych :)
Niestety taka warstwa oleju wymaga drugiego mycia, bo samą wodą się nie spłukuje. Biorę więc jakieś delikatne mydełko lub płyn do kąpieli i zmywam z grubsza olej.
Wykonałam ok. 3 peelingi całego ciała, zużyłam już 3/4 peelingu, czyli ok. 75ml. Nie lubię określać takich kosmetyków na objętość, ale nie mam pojęcia jaka była początkowa masa ;)

Opinia:

Peeling przede wszystkim świetnie pachnie - połączenie zapachu owocowego, kwaśno-słodkiego od żurawiny, oraz korzenno-drzewnego zapachu olejku z drzewa herbacianego. Dla mnie to wariactwo dla zmysłów :D
Sól jodowo-bromowa nie jest bardzo drobna, jest dość gruba. Świetnie się nią masuje skórę, bo nie rozpuszcza się po sekundzie, można troszkę dłużej pocierać skórę.
Oleje ułatwiają rozprowadzanie się kosmetyku na skórze.
Po kąpieli skóra jest niezwykle mięciutka, gładka. Baaardzo przyjemna. Poza tym cudnie pachnie, nawet zmycie peelingu detergentem nie powoduje utraty zapachu. Bardzo dobrze, bo ten zapach to zdecydowany atut kosmetyku.
Dodatek akurat tego olejku eterycznego to u mnie strzał w 10. Trądzik na plecach jest mniejszy, zmniejszyła się także ilość zaskórniaków, czarnych i żółtych grudek..oby tak dalej, lato się zbliża, plecy pokazać trzeba ładne :)

Peeling to podstawa wiosną. Latem skóra równiej się opala, jeśli odpowiednio ją na to przygotujemy. Od tego jest właśnie wiosna! :D
Taki peeling można modyfikować według własnych potrzeb. Można zmienić oleje, olejki, nawet można wymienić sól na cukier, lub zastosować zmielone nasiona (maliny, bzu czarnego, ostropestu, kawy).

16 komentarzy:

  1. Świetny pomysł z tym peelingiem :) Nie wiedziałam, ze ta firma produkuje półprodukty, teraz mam jeszcze większą ochotę ją przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tę sól polecam, jest świetna do tego typu kosmetyku :)
      Tak, mają półprodukty, każdy olej może być dla nas półproduktem :)

      Usuń
  2. Ja bym nie zmywała potem oleju tylko tak pozostawiła na ciele. Przynajmniej pilingi z olejami ja tak stosuje. Kiedyś szorowałam bo czułam się ,,tłusta po nich" ale jak się wchłonie po kąpieli to nie ma ani śladu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm...muszę spróbować :) Zawsze zmywam żeby nie tłuścić potem ciuchów. Ale w sumie...hmm, zainteresowałaś mnie tą opcją :D

      Usuń
    2. Ja nigdy nie myję ciała drugi raz po użyciu peelingu. Fakt, skóra jest nieco tłustawa po spłukaniu peelingu wodą, ale jest też bardzo miękka, gładka i nawilżona. Szkoda byłoby mi zmywać tyle dobroczynnych składników :) no więc ja również polecam tą opcję :)

      Usuń
    3. Czuję się skuszona :D Dziś nie zmyję olejowej warstewki :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Każdy znajdzie w nim coś dla siebie :)

      Usuń
  4. Robienie tych peelingów było świetną zabawą :) Uwielbiam Mokosh,a tłustą warstwę po peelingach zawsze zostawiam do wchłonięcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ostatnio zostawiłam i WOW, skóra mięciutka, nie musiałam balsamu używać :) Super :D

      Usuń
  5. JEszcze niczego nie miałem tej marki ale myslę, że przyjdzie na to pora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj żałuj, świetne rzeczy mają :) A ten eliksir żurawinowy...oszaleć można :D

      Usuń
  6. Bardzo lubię takie peelingi, sama co prawda najczęściej robię z fusów kawy ( najpierw kawa potem SPA hehe ), ale zdecydowanie lepiej sprawdzają się u mnie takie niż kupne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabieram się właśnie do kawy, ale nie jestem kawoszem i ciężko mi o fusy :D Myślę jednak, że jak skończę ten peeling to właśnie z kawy sobie zrobię :D

      Usuń
  7. Najprostszy peeling świata jaki robię - mieszam cukier brązowy z olejem kokosowym i dodaję kilka kropli olejku eterycznego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najprostszy, zgodzę się :) A również pięknie złuszcza.

      Usuń