piątek, 29 kwietnia 2016

ZIÓŁKO NA PIĄTEK - KORA CHINOWCA CZERWONOSOCZNEGO pobudzająca wzrost i hamująca wypadanie włosów

Pisanie pracy magisterskiej to nie jest prosta sprawa. Ciągle jest coś innego do zrobienia, powiedziałabym nawet, że pozmywanie naczyń brzmi lepiej niż zabranie się do tworzenia treści. A wiadomym jest, że wyrzuty sumienia nie pozwalają pisać na blogu, a olać magisterkę :D
Są jednak plusy takiej pracy - dzięki niej natknęłam się na korę chinowca czerwonosocznego. Słyszałam o niej kiedyś, ale nigdy nie dopadłam jej w swoje łapska. Tymczasem trzeba było ją nabyć do badań i w taki oto sposób mam sporą ilość tego cuda :)

Dziś post będzie krótki, bo nie ma za wiele informacji o tym surowcu. Krótki, ale bardzo pomocny :)

niedziela, 17 kwietnia 2016

Kosmetyki firmy Kolastyna - świetny odżywczy koktajl do ciała oraz dwa totalne niewypały.

Nigdy nie używałam balsamów do ciała. Niestety ostatnio moja skóra zapragnęła nawilżenia, możliwe że sezon grzewczy na akademiku jej nie służył. 27 stopni w zimie, a teraz nawet do 30 stopni to dość dużo. Kaloryferki i południowe okno dają nieźle popalić.

Na spotkaniu otrzymałam trzy kosmetyki z Kolastyny, z czego jeden pokochałam, a dwa niestety nie przysłużyły się mojej skórze :(

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

3 perfumetki, 3 różne zapachy - dla każdego coś dobrego :) Perfumik.pl

Pamiętacie moje perfumy, które niedawno zrobiłam? Są piękne, ale jednak za ciężkie na słoneczne dni. Co prawda nowe perfumy już się tworzą, tym razem olejowe o zapachu cytrusowym, ale korzystając z uprzejmości strony perfumik.pl, zamówiłam trzy perfumetki, między innymi cytrusowe i lekkie.

Uwielbiam pachnieć, a tym bardziej latem kiedy zapach dużo lepiej unosi się wokół mnie, wibruje i przyciąga. Poczytajcie co próbowałam i czy polecam ;)

piątek, 1 kwietnia 2016

Naturalny błyszczyk nawilżający oraz zmiękczający DIY

Dziś miało być ziółko na piątek, ale nie ma. Po przeczytaniu właściwości kwiatów podbiału stwierdziłam, że nie różnią się one wiele od liści podbiału, więc nie ma sensu duplikować posta.

W zamian za to dzisiaj post o naturalnej ochronie ust. Nie jest to jednak sztyft oparty na wosku pszczelim i olejach, jakie zazwyczaj sobie robię. Jest to błyszczyk!