wtorek, 7 czerwca 2016

O dwóch takich kosmetykach kolorowych, bez których nie umiem się obejść

Naprawdę rzadko zdarza się, aby jakieś kosmetyki drogeryjne kolorowe zachwyciły mnie do granic możliwości.
Oczy maluję chyba od zawsze, a na pewno od 1 gimnazjum, kiedy to nastąpił metalowy przełom i bez czarnej kredki na oczach i tuszu do rzęs nie wychodziłam z domu. Potem ograniczyłam się tylko do tuszu, eyelinera i pudru w kamieniu. Teraz kocham makijaż oczu z cieniami i makijaż ust z szminką.

O dwóch takich kosmetykach, które kocham, i które jeżdżą ze mnie wszędzie, piszę dziś.

Pierwszym z nich jest tusz do rzęs.
Kobo Professional: Ideal Volume Mascara (11ml) z edycji limitowanej. 

Tusz ten ma za zadanie rozdzielać i zwiększać objętość rzęs. Zawiera dodatkowe składniki pielęgnacyjne jak: proteiny pszeniczne, hydrolizat keratyny, D-panthenol i wosk Carnauba.
Cena za taką maskarę to 25 zł, z czego nie wiem jak z jej dostępnością bo to seria limitowana.
Ja wygrałam ją na blogu D&P blog, normalnie nie wiedziałam nawet o jej istnieniu :)

Moja opinia
Uwielbiam szczoteczki w maskarach, które są zrobione z włosia syntetycznego. Ta jest jednak sylikonowa, z mega króciutkimi włoskami. Na szczoteczkę nie nabiera się dużo tuszu, więc nie muszę się obawiać grudek i sklejania rzęs. Poza tym jeszcze nigdy się nią nie pobrudziłam, co żadną inną szczoteczką mi się nie udawało. Musiałam najpierw malować rzęsy, a dopiero potem resztę. Tutaj spokojnie mogę tusz nakładać jako ostatni, więc żaden cień, puder i inne widoczne na rzęsach pyłki nie mają szans zepsuć mi make-upu :)
Druga sprawa to cudownie rozczesuje rzęsy. Nawet jak maluje się przez prawie zamknięte oczy o poranku, to nie ma szans skleić nią rzęs. Szczoteczka ma dość gęste włoski i łatwo nią chwycić rzęsy u nasady, dzięki czemu dobrze domalowuje każdy włosek od początku do samego końca.
Mam ją już chyba 2 miesiące i przyznam, że nie osypuje się w ogóle, nawet po weselu. Od godziny 12 do 5 rano wyglądała tak jak na początku.
Jest to mój nr.1.
Jedyna wada to taka, że jeśli jak ja nie używałyście nigdy szczoteczek sylikonowych, to na początku drapałam się nią po oczach :D Ale nauczyłam się już i o drapaniu nie ma mowy.
Ogólnie jak wygląda tusz na rzęsach: od góry bez tuszu (nie mam rzęs :o ), z jedną warstwą tuszu i 2 warstwą. Lubię ten naturalny efekt, bez nadmiernego przerysowania oczu, tzw. efektu sztucznych rzęs.



Drugą moją miłością jest paletka Makeup Revolution - Death By Chocolate.
Jest to chyba jedna z bardziej znanych paletek firmy Makeup Revolution, którą kochają wszystkie posiadaczki. Do dyspozycji mamy 16 cieni błyszczących i matowych.
Cena paletki jest różna: od 33 zł do nawet 40zł. Ja mam swoją z strony PERFUMESCO.

Moja opinia.
Po pierwsze - zapach :D Wygląda jak czekolada i pachnie czekoladą. Normalnie przy porannym makijażu robię się głodna :P
Kolejna sprawa to: paletka jest bardzo uniwersalna. Posiada wszystkie piękne kolory, głównie brązy, co doskonale sprawdzi sie zarówno na dzień jak i wieczór. Różne intensywności koloru pozwolą rozświetlić powiekę, przyciemnić, zrobić smokey eye, pomalować pod dolną linię rzęs, rozjaśnić pod łukiem brwiowym, nawet wymalować brwi. Jak dla mnie jedyna w swoim rodzaju.
Na wyjazdy zabieram tylko ją i w sumie mogę zrobić cały makijaż oczu + brwi.
Matowe cienie mają zazwyczaj swój odpowiednik w cieniu błyszczącym, co dla mnie jest świetnym rozwiązaniem, jeśli na matowej bazie chcemy rozświetlenia i uwypuklenia.
Jestem laikiem w posługiwaniu się cieniami, ale te tak łatwo się dobiera i blenduje, że nie trzeba ogromnych umiejętności do wykonania ładnego makijażu oka.
Jeszcze jedna sprawa: intensywność. Kolory są mocno napigmentowane i bardzo dobrze trzymają się powieki.
Sam wygląd paletki z zewnątrz - fajny, chociaż paletka jest dość ciężka. Ale nie dziwne, bo ma w sobie duuuużo pięknych cieni i ogromne lusterko. Do tego pacynka do nakładania cieni, dla mnie ekstra :)



Bałam się przesyłki, szczerze mówiąc. Cienie, pudry wolę kupować stacjonarnie, bo boję się, że cień przyjdzie pokruszony w transporcie. Tutaj wszystko było tak zapakowane, że nie miało szans się pokruszyć :)

Moje dwie miłości największe :D Dlaczego? Bo są uniwersalne, bo nie wymagają ode mnie umiejętności kosmetyczki, bo cenowo nie są drogie i dobrze współgrają z moimi oczami :)

14 komentarzy:

  1. Oj tak, czekoladki wyglądają zewsząd i naprawdę zachwycają :) Ja w ogóle kocham paletki, ale tę brązowo-neutralną skomponowałam sobie sama, a do tego uzupełniłam ją dwoma paletami Sleeka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka neutralna to podstawa u każdej kobietki, moim zdaniem :)
      paletki to super rzecz, kilka cieni w jednym miejscu, a nie milion cieni luzem :D

      Usuń
  2. Mam dwie czekoladki i lubię je :). Z tuszem spotykam się chyba pierwszy raz, a szkoda, bo wydaje się bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tusz ładnie podkreśla, nie widać takiej przesady na oczach :)
      Czekoladki marzą mi się jeszcze 2, ale to może sprawię sobie jakąś na urodziny lub z okazji znalezienia pracy (o ile ją znajdę...) :D

      Usuń
  3. ostatnio odkryłam bardzo fajny naturalny tusz i już innego nie ruszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, napisz nam jaki? :D

      Usuń
    2. veg-up laboratories bewell, niestety nie jest dostępny nigdzie stacjonarnie w Polsce.;/

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Tak właśnie naturalnie, bez przesady :) To co lubię :)

      Usuń
  5. u mnie tusz to właśnie taki jeden mały "skok w bok" od naturalnej pielęgnacji ;)
    Pozdrawiam serdecznie i cieszę sie że trafiłam na kolejnego naturalnego bloga;)
    dodaje do obserwowanych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety jestem sroczką i kocham wszystkie kosmetyki kolorowe (no, prawie wszystkie) :D Ostatnio zakochałam się w szminkach :D
      Cieszę się, że tu jesteś i mam nadzieję, że Ci się tutaj spodoba :)

      Usuń
  6. Lubię palety Makeup Revolution. Tej akurat nie mam, ale posiadam kilka innych :)
    www.blackarrotmakeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam tą paletkę tylko w jasnej wersji kolorystycznej i uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń