czwartek, 18 sierpnia 2016

Propolis oraz pyłek pszczeli - cudowne kosmetyki naturalne

Genialne zastosowanie produktów pszczelich zna każdy z nas. Dużo się słyszy głównie o miodzie - nakładany na usta i twarz zmiękcza skórę, poprawia jej regenerację i intensywnie odżywia.

A czy ktoś słyszał o zastosowaniu pyłku pszczelego albo pszczelego kitu w kosmetyce? :) Dziś będzie właśnie o tym.
O kosmetycznym zastosowaniu miodku pisałam na początku tworzenia mojego bloga, o tu tu :D Czas więc najwyższy poruszyć temat mniej znanych, ale równie cennych, pszczelich produktów.


PYŁEK PSZCZELI

Pyłek pszczeli to pyłek kwiatowy (męskie komórki rozrodcze kwiatów) zbierany przez pszczółki, klejony ich śliną, nektarem lub miodem i formowany w kuleczki. Te kuleczki pszczoły przenoszą w specjalnych koszyczkach na tylnych nogach. Pyłek kwiatowy o wyższym stężeniu substancji odżywczych, to pierzga - powstaje przez fermentację pyłku pszczelego.
Ja mam pyłek, nie pierzgę :D
Pyłek kwiatowy to ogromna bomba odżywcza dla naszej skóry. Posiada dużą ilość białek (w tym enzymów) i wolnych aminokwasów (aminokwasów może być aż 12%). W pyłku znajdziemy również spore ilości flawonoidów, katechin i fenolokwasów (jak np. kwas felurowy), które działają mocno przeciwrodnikowo. Występują tu również NNKT, czyli niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, które mocno nawilżają zarówno skórę, jak i włosy.
Pyłek kwiatowy zawiera ponadto minerały (głównie potas, cynk, żelazo i magnez), oraz cukry (glukozę, fruktozę, mannozę i inne) - cudowne, naturalne nawilżacze.
Oczywiście grzechem byłoby nie wspomnieć o ogromnej ilości witamin jakie są w pyłku pszczelim. Są to witaminy z grupy B, witamina A, D, C, E i cała reszta. Zastanawiam się czy w ogóle którejkolwiek tam brakuje :)

Działanie kosmetyczne pyłku:
* zmiękcza
* nawilża
* spowalnia proces starzenia się skóry
* działa antybiotycznie (bakteriobójczo)
* odżywia 

Zastosowanie w kosmetyce
Z pyłku kwiatowego wykonujemy głównie maseczki. Jest on cudowną substancją, idealną właśnie do maseczek - po pierwsze robrze się rozpuszcza, a po drugie - rozpuszcza się na papkę.

Maseczki z pyłku pszczelego:
(pyłek najlepiej rozetrzeć w moździerzu, bo w młynku może wytworzyć się zbyt wysoka temperatura, która zniszczy cenne białka)
* 1 łyżeczka rozdrobnionego pyłku, łyżeczka miodu i 1 żółtko - odżywcza, zmiękczająca i nawilżająca
* 1 łyżeczka rozdrobnionego pyłku, łyżeczka miodu i łyżeczka twarogu lub jogurtu naturalnego - odżywcza i natłuszczająca
* 1 łyżeczka rozdrobnionego pyłku i troszkę wody - regenerująca, odżywcza


Dodatek do kosmetyków:
* Pyłek pszczeli rozpuszczamy w maleńkiej ilości wody. Zostawiamy na kilka godzin, żeby całkowicie zmiękł. Potem ucieramy na papkę i dodajemy do porcji kremu lub balsamu. Do porcji, żeby nie przechowywać takiego kremu długo w takiej formie. Nie wiem czy się może popsuć, ale lepiej dmuchać na zimne i nie poddawać kremu działaniu takiej ilości enzymów :D
Ja taki krem stosuję na noc - taki krem-maseczka. Skóra przez noc ładnie się regeneruje, uelastycznia, rozjaśnia i odżywia.
* wcierka do skóry głowy - super wcierka bakteriobójcza, odżywcza i regenerująca na podrażnioną skórę głowy. Pyłek rozpuszczam w małej ilości wody, dodaję żółtko i olej (np. oliwę, lniany lub inny dobrze tolerowany przez włosy). Wcieram, pozostawiam na 20-30min i zmywam delikatnym szamponem. Skóra jest odżywiona, włosy na pewno na tym korzystają, a łupież jakby mniejszy i mniej swędzący.

UWAGA! Pyłek może alergizować. Najlepiej rozpuścić parę kuleczek i nałożyć na nadgarstek i sprawdzić czy na nas nie wpływa niekorzystnie. Pyłek może uczulać, nawet jeśli nie mamy uczulenia na miód.

P.S. Pyłek można pić - w tej formie również zdziała cuda dla naszej skóry i włosów. Poza tym super smakuje :)

A teraz coś innego: KIT PSZCZELI lub PROPOLIS

Ta substancja całkowicie różni się od powyżej opisywanego pyłku. Kit pszczeli jest zbudowany z substancji, którą drzewa wytwarzają na pączkach podczas ich kwitnięcia. Jest to substancja ochronna przed grzybami, bakteriami, owadami itp. W skład kitu wchodzą również żywice drzew, wydzieliny pszczelich gruczołów oraz pyłek kwiatowy.
Nazwa "kit" nie jest bez powodu, ponieważ właśnie tą mazią pszczoły kitują/zaklejają ul, chroniąc go w ten sposób przed grzybami i drobnoustrojami, a także chorobami pszczół i procesami gnilnymi. W kicie są też części pszczół, jak np. nóżki czy skrzydełka.

W kicie pszczelim (propolisie) znajdują się: flawonoidy, alkohole, aldehydy, kumaryny, terpeny, sterole - związki odkażające. Poza tym również dużo witamin (A, E, F, B1 i B2), minerałów, oraz troszkę protein i węglowodanów. Ogólnie skład kitu nie jest dokładnie poznany i jest uzależniony od tego, co pszczółki miały w swoim otoczeniu.
 Działanie kosmetyczne propolisu:
* bakteriobójczy, grzybobójczy
* przeciwzapalny
* regenerujący
* przeciwutleniający
* lekko znieczula

Zastosowanie w kosmetyce

Jakkolwiek pyłek był mocno odżywczy, poprawiający kondycję skóry i przeciwstarzeniowy, tak propolis ma troszkę lepsze zastosowanie dla skór problematycznych.
Propolis rozpuszczamy w alkoholu 70%, następnie filtrujemy i stosujemy nalewkę propolisową.

* Propolis działa bójczo na drobnoustroje, a także przyspiesza gojenie się ran, stąd cudownie sprawdza się w walce z trądzikiem. Nie tylko zmniejsza ilość krostek, ale także wysusza już powstałe, reguluje pracę gruczołów łojowych. Do hydrolatu dodajemy kilka kropel propolisu i przecieramy tym buzię.
* Super radzi sobie z grzybicami paznokci, stóp i dłoni - do miski z wodą dodajemy trochę nalewki propolisowej i moczymy w tym stopy lub dłonie. Najlepiej wieczorkiem, żeby ewentualne zabarwienie skóry miało kiedy zejść :)
* Wcierka z propolisem przyspiesza wzrost włosów, regeneruje je, oraz niszczy zmiany chorobowe na skórze głowy. Dzięki regulacji wydzielania łoju zmniejsza przetłuszczanie się włosów. Najlepiej dodawać alkoholowy ekstrakt propolisowy do wcierki (rozcieńczamy go). Można również dodawać propolis do szamponu - w zagłębienie dłoni dajemy szampon i kilka kropelek nalewki propolisowej, mieszamy i myjemy głowę.
* Dodany do kremu działa antyoksydacyjnie, czyli spowalnia procesy starzenia się skóry.
* Przyspiesza regenerację, stąd stosuje się na rany, zapalenia skóry, odmrożenia, otarcia, odciski i nagniotki - ja otarcia przemywałam 70% propolisem. Super dezynfekuje ranę.

UWAGA! Również silny alergen. Poza tym mocno barwi skórę, podobnie jak jodyna. 

P.S. Propolis wspomaga także leczenie egzemy i ciężkich poparzeń.
Zainteresowani pszczelimi darami? :)
Nie bójcie się alergizujących właściwości pyłku i propolisu. Wbrew pozorom nie uczulają tak często :)

11 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Tak - na tyle dużo, żeby też go pić :) Jest pyszny i zdrowy :)

      Usuń
  2. Jak miałem maść propolisową to niezła była na ukąszenia komarów, dużo szybciej się goiły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja smaruję ugryzienia nalewką, super działa :)

      Usuń
  3. Dla wspomagania działania pszczelich produktów można wprowadzić jeszcze jeden czynnik: uzdatnioną wodę kranową, taka woda nie podrażnia skóry bo filtr usuwa z niej chlor i fluor itp. Wodę można uzdatnić poprzez nałożenie filtru prysznicowego z systemem kdf na kabel prysznica - łatwe a przede wszystkim pronaturalne rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
  4. O świetnych właściwościach propolisu dowiedziałam się w sumie nie tak dawno. Koleżanka testowała nową koreańską markę Benton Cosmetics i miała od nich właśnie żel łagodzący z aloesem i własnie propolisem. Świetnie działa na co dzień pod makijaż, do tego łagodzi wszelkie stany zapalne skóry, działa też bakteriobójczo i antywirusowo. Sama już się zaopatrzyłam w douglasie w ten żel ale szukam też teraz innych kosmetyków z propolisme ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale piękne zdjęcia!!! podziwiam:) aż chce się czytać i próbować nowych sposobów. A co do tematu notki, to znalazłam ten post szukając w google jakiejś wzmianki na blogach o samorobionym serum wodnym z propolisem... Może doradzisz coś w tej kwestii? Propolis ma świetne właściwości na skórę (mam nadzieję zapobiegać trądzikowi) tak jak piszesz i tak się składa, że kupiłam naturalny i sama przygotowałam go na spirytusie. Mam go stosować wewnętrznie, ale pomyślałam, że na cerę też bym mogła. Jako, że robię sobie przerwę w stosowaniu serum liq cc z witaminą C, mogłabym to miejsce zapełnić jakimś innym wodnym serum. Chciałabym wykorzystać mój Propolis tylko, że ma on 80% alkoholu... Z czym można by go połączyć, do czego dodać? Powiedzmy , że rozcieńczę go wodą, jego procent pewnie musiałby być mały, aby alkohol nie wysuszał cery?
    Jak szukałam informacji na ten temat, to widziałam fajne serum wodne z firmy It's Skin propolisowe. Nawet marki kosmetyczne się skapnęły, że warto stosować propolis;) Chciałabym ukręcić jednak coś swojego. Masz może jakieś wskazówki albo pomysły? Chętnie podyskutuję na ten temat :D Na pewno wypróbuję tę wersję z hydrolatem, o której piszesz. Jak długo stosowałaś taki hydrolat? Jakie były efekty? Ja będę niedługo robię zamówienie na zsk więc mogłabym pokusić się o zamówienie jakiś fajnym składników właśnie do serum wodnego...
    no i koniecznie muszę kupić pyłek i zrobić tą maseczkę o której piszesz! Uwielbiam pszczele produkty, są bardzo wartościowe, a kupuję je u zaufanego pszczelarza. Poza tym świetne są te Twoje przepisy, szczególnie,że dość ciężko znaleźć coś o wykorzystaniu swojej nalewki z propolisu. Będę czekać na odpowiedź :) pozdrawiam serdecznie!
    ps. coś myślę, że Twój blog skradnie mi dużo czasu, bo widzę wiele świetnych postów, które zamierzam zaraz przestudiować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeslibyłabyś zaintersowana tematem tego serum to np. podaję dwa linki do gotowych serum z propolisem jakie są na rynku:
      http://www.naturalne-piekno.pl/olejki-i-sera/1154-orientana-bio-serum-do-twarzy-miod-i-propolis-30-ml.html
      albo
      http://beautikon.com/pielegnacja-twarzy/rodzaj-produktu/krem-wodny-serum/power-10-formula-propolis.html

      Sama nie znam się na kosmetykach diy a chciałabym właśnie ukręcić coś inspirowanego tymi gotowymi serum, więc proszę o pomoc jeśli masz czas i jakiś pomysł z czym mogłabym (z czego - na jakiej bazie) mogłabym zrobić serum z propolisem w domu z ewentualnym uzyciem półproduktów z zsk :))

      Usuń
    2. Ojejej :D Cieszę się niezmiernie, że Ci się tu podoba :D
      Ja stosowałam propolis w tonikach (na butelkę 150ml dodawałam ok 10 kropel propolisu, bo nie chciałam zbyt mocnego alkoholowego toniku stosować, a jednak dodatek alkoholu w toniku ułatwia wchłanianie substancji aktywnych z kosmetyku). Dodawałam też kilka kropel do gotowych kremów, ale dosłownie kilka kropelek żeby nie rozwarstwić przypadkiem kremu :)
      Te dwa kosmetyki super zwalczały takie ropne krostki, zmniejszały ich ilość i nie robiły się takie gule. Zwłaszcza przed miesiączką działały cuda :)
      Fajnie jakby alkohol miał max. 10%, najlepiej z 2-3%.
      Możesz próbować odparować etanol ale nie wiem czy wtedy nie wykrystalizuje Ci propolis, nie próbowałam nigdy tego robić :D Jakby rozcieńczyć wodą nalewkę 50:50 i odparować etanol...nie wiem :D Może spróbuję, mam jeszcze trochę nalewki z propolisu.
      A te serum o których piszesz - jedno to emulsja, drugie to żel. Zrób prostą emulsję na olivem 1000 i próbuj dodać nalewkę :) Możesz też spróbować ją dodać np. do wody z gumą ksantanową i zrobić sobie żel. Na pewno nie używaj czystej, nierozcieńczonej nalewki na twarz, bo Ci wysuszy skórę a to na pewno nie będzie korzystne.

      Usuń
    3. Cieszę się bardzo z Twojej odpowiedzi :) Dzisiaj kupiłam pyłek i zrobię maseczkę :) A w jaki sposób robisz z niego napój? Krostki związane z miesiączką to moja zmora, więc niezmiernie mnie zaciekawiłaś. Wkropliłam trochę propolisu do wody pietruszkowej i do kremu sylveco :) po toniku od razu widzę różnicę, cera taka gładka :) Będę stosować i obserwować efekty :) dziękuję

      Usuń
    4. Zrobiłam napój pyłkowy już, 2/3 szkl wody i czubata łyżka pyłku, tak jak napisali na opakowaniu :)

      Usuń