piątek, 21 sierpnia 2015

ZIÓŁKO NA PIĄTEK - KWIAT KRWAWNIKA POSPOLITEGO regenerujący i łagodzący przetłuszczanie się skóry

Dziś będzie o krwawniku. Bardzo znanej i wszechobecnej na polskich terenach roślince.
Odkąd pamiętam, krwawnik rósł wszędzie - począwszy od trawników, przez łąki aż po zarośnięte polne drogi, które wręcz uwielbiał.
Jakoś nigdy nie przepadałam za jego kwiatkami - sztywne, zbite, takie jakieś płaskie i do tego ohydnie mi śmierdziały :D Dodatkowo ciężko się je zbierało do bukiecików, bo nie dość, że mają łodyżki bardzo sztywne, trudne do urwania, to jeszcze posiadają bardzo delikatne korzenie zaraz pod powierzchnią ziemi i łatwiej wyrwać kwiat z korzeniami niż urwać łodygę :D

Czytając zauważyłam, jak wiele jednak dobrego znajdziemy w zielu oraz kwiatach krwawnika (ziele krwawnika zrywałam jako mała dziewczynka dla kurczaczków :D ooo jakie miłe wspomnienie).
Ja skupiłam się na zbiorze kwiatów i o tym dzisiejszy post. Natomiast ziele krwawnika jest równie cenne, ale o tym może innym razem :) Kwiaty wykazują silniejsze działanie przeciwzapalne.

Co w kwiecie krwawnika znajdziemy:

* olejek eteryczny  - ok. 1%, z czego dużą część stanowią azuleny (ok. 200mg), które znajdziemy również w rumianku, są silnie przeciwzapalne i zmniejszają obrzęki;
* garbniki - dużo, bo ok. 3%, zmniejszają swędzenie, łagodzą wydzielanie się łoju, działają ściągająco i oczyszczająco;
* kwas askorbinowy - czyli prościej witaminę C, bardzo korzystnie wpływa na wygląd skóry, jaj koloryt oraz na kondycję naczyń krwionośnych;
* witamina A;
* flawonoidy - luteolinę oraz apigeninę; naturalne filtry UV o właściwościach antyoksydacyjnych;
* kwas mrówkowy, salicylowy, octowy, kapronowy, izowalerianowy - działają wyrównująco na kolor skóry, wygładzają zmarszki, blizny i zmiany potrądzikowe;
* śluzy - o właściwościach osłaniających i zmiękczających.

Moc substancji jest. Zapach...duszący, bardzo ziołowy, intensywny, ale teraz twierdzę, że bardzo ładny :)

Kwiaty krwawnika znalazły swoje miejsce w kosmetyce. Ostatnio coraz przychylniej na nie się patrzy. A dlaczego?

Wyciągi z kwiatów działają ściągająco, oczyszczająco oraz poprawiają gojenie się ran, poparzeń, podrażnień. Poza tym, dzięki zawartości azulenów, działają przeciwzapalnie i antyseptycznie.
Kwiat krwawnika stosowany może być w takim razie na wszelkie pryszcze, opryszczki, liszaje i trądzik. Zwalcza łupież i hamuje łojotok. Świetnie sprawdzi się więc do pielęgnacji włosów przetłuszczających się i z łupieżem oraz skóry przetłuszczającej się lub mieszanej (ponieważ reguluje wydzielanie sebum przez skórę).
Stosujemy także do leczenia stanów zapalnych gałki ocznej, spojówek, miejsc intymnych oraz gardła.
Jak używać kwiatu krwawnika.

NAPAR

Kwiaty krwawnika są delikatne, więc nie trzeba ich warzyć, wystarczy napar.
Jak zwykle: 1 łyżkę suszu zalewamy 1 szklanką wrzątku i parzymy pod przykryciem przez 15 minut. Napar ma intensywnie ziołowy zapach :)
* Nadaje się do przemywania skóry z trądzikiem, podrażnionej, poparzonej słońcem. Można więc stosować jako tonik,
* świetny do rozrabiania glinki na maseczkę, zwłaszcza tej zielonej. Spotęguje jej oczyszczające i ściągające działanie,
* zrobiłam na nim krem do twarzy, zobaczymy jak podziała :) Zastosowałam jako fazę wodną właśnie krwawnikowy napar,
* dodając 3krotnie silniejszego naparu do wanny z wodą łagodzimy podrażnienia skóry, ale również zmniejszamy pracę gruczołów potowych. Dobre dla ludzi z nadpotliwością.

Popijamy:
* ponoć pijąc napar z krwawnika zmniejszają się nudności podczas transportu..nie wiem, czy działa, bo nie mam choroby lokomocyjnej, ale to dość ciekawe ;)
* znalazłam sposób na zmiany skórne gdzieś w internecie, brzmi dobrze ;) 50g ziela krwawnika, 50g ziela skrzypu, 50g ziela tasznika. Zioła mieszamy i 3 łyżki mieszanki ziół zalewamy 3 szklankami wrzącej wody, odstawiamy do zaparzenia na 15 minut, przecedzamy, przelewamy do termosu. Popijamy ciepłą herbatkę małymi łykami przez cały dzień.
MASECZKA

Kwiaty (najlepiej świeże) zalewamy odrobiną gorącej wody. Po 5 minutach parzenia można rozdrobnić kwiaty dodatkowo, np. blenderem.
Można również wykonać maseczkę z suszu, tylko uprzednio susz rozcieramy w moździerzu lub w młynku.
Lekko ciepłą maseczkę nakładamy na oczyszczona twarz, omijając oczy i usta, i przykładamy wilgotną gazę, aby maseczka pozostała tam gdzie ma być :D
Maseczka wykazuje działanie rozjaśniające, przeciwłojotokowe, oczyszczające skórę i wygładzające ją.
Uwaga! Maseczka na pewno nie dla osób z wrażliwą skórą.

MAŚĆ

Tłuszcz stały (smalec wieprzowy lub gęsi) rozpuszczamy na patelni, dodajemy do niego kwiatki krwawnika wcześniej rozdrobnione. Podgrzewamy w nie wysokiej temperaturze przez ok. 10 minut, ściągamy z kuchenki i zostawiamy na noc. Rano  podgrzewamy tłuszcz i odcedzamy kwiaty. Przelewamy do małego słoiczka.
Stosunek kwiatów do smalcu to 1:4
Maść trzyma się w lodówce. Działa na podrażnione i przesuszone miejsca jak np. dłonie (w czasie zimy przesuszone i spękane), stopy, oraz przyspiesza regenerację: na rany i skaleczenia.

NALEWKA

Nalewkę wykonujemy na wódce 40% (ewentualnie 60% alkoholu. Różański podaje, aby nalewka była robiona w proporcjach 1:3 lub 1:5 (stosunek kwiatów do alkoholu). Kwiaty wytrawiamy w alkoholu przez 14 dni. Po tym czasie filtrujemy i zlewamy do butelki.
Do stosowania zewnętrznego rozcieńczamy nalewkę 10krotnie. Doskonała do przemywania skóry zanieczyszczonej, ze stanami zapalnymi, łojotokowej oraz jako środek aseptyczny.
Różański podaje również, że silniejsze działanie i więcej składników aktywnych uzyskamy robiąc intrakt na gorąco - czyli zalewając zioła gorącym alkoholem.
 Zbieramy!

Krwawnik zbieramy w czasie kwitnienia w słoneczny i suchy dzień od czerwca do końca sierpnia. Suszymy je w ciepłym, zacienionym i przewiewnym miejscu. Ja wieszam kwiatki za nóżki i owijam podwójną warstwą szarego papieru do pieczenia. Jeśli chcemy kwiatki suszyć w suszarce albo piekarniku to temperatura suszenia nie może być wyższa niż ok. 35 stC.

Dobrze, aby krwawnik, jak w sumie każde inne zioło, był zebrany w czystym miejscu, z dala od dróg, przy których uwielbia rosnąć :D

Zbierajcie...łatwiej rozróżnić od rumianku, a wykazuje podobne działanie zewnętrzne. Jest jednak o wiele silniejszym ziołem, więc trzeba uważać, żeby nie przesadzić ;)


12 komentarzy:

  1. Ja krwawnik stosuję przed miesiączką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak można :) Ja jeszcze nie próbowałam jego właściwości w ten sposób :)

      Usuń
  2. Krwawnika u mnie dostatek więc chętnie wypróbuję maseczkę, maść (użyję masła shea) i tonik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tonik jest świetny <3 Maseczka też fajna ale nie na podrażnioną mocno skórę bo piecze :D

      Usuń
  3. Ja krwawnik piję na ból głowy i na bóle miesiączkowego. Teraz zacznę przemywać nim twarz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę na te bule miesiączkowe wypróbować bo niestety to męczy mnie niezmiernie...:/

      Usuń
  4. Krwawnika już tyle nadarłam, że na całą zimę będzie zapas :D Przemywam twarz na zmianę z koniczyną, a i herbatkę sobie czasem zaparzę, smakuje mi :) Na bóle miesiączkowe się okazała mega - normalnie zdycham z bólu pól dnia, ostatnio jak tylko mnie boleści złapały to zaparzyłam krwawnik, wypiłam i szok - po piętnastu minutach minęło i czułam się dobrze. Nawet tabletki tak nie działały! Cud roślinka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę testy zrobić...ba! Zrobię na pewno bo mam taką naturę :D
      Ja nie narwałam go zbyt dużo bo brakło akurat na tej łące na której byłam, ale zamierzam dopełnić jego braki...ta miesiączkowa sprawa kusi :D w końcu to minimum 10 miesiączek aż znów zakwitnie krwawnik :D

      Usuń
  5. Mam kilka pytań. Jak zrobić herbatkę do picia i jak często ją pić? Czy napar do mycia twarzy może stać długo i czy po przemyciu trzeba użyć jakiegoś kremu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Herbatkę robimy zalewając wrzątkiem kwiaty i ziele krwawnika. Przyrządzamy napar: 1 łyżeczka suszu na szklankę wrzątku. Parzymy pod przykryciem 15 minut i potem pijemy. Czytałam, że można pić taką herbatkę 3 razy dziennie przez max. miesiąc, potem zrobić sobie przerwę. Polecam zapoznać się jeszcze z tym, kiedy takiego naparu nie pić.
      Napar w lodówce przechowujemy 2-5 dni. Lepiej mniejsze porcje sobie przygotowywać, a częściej. Ewentualnie jak wyjdzie nam dużo naparu na raz, to można zrobić z jego części płukankę do włosów z octem jabłkowym.
      Czy trzeba stosować krem? W zależności od skóry..krwawnik dobrze oczyszcza, jeśli skóra jest sucha - krem może być konieczny, jeśli mieszana lub tłusta (jak moja) to nie musiałam kremu używać po przemyciu twarzy krwawnikowym tonikiem :)

      Usuń
  6. od niedawna piję po zakończonej kuracji wierzbownicą, czy jakieś efekty są nie wiem, może muszę się skupić i pić regularnie ;] fajny blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety zioła wymagają regularności :) wierzbownicę i ja miałam pić ale najzwyczajniej nie miałam czasu się po nią wybrać :(
      I dziękuję bardzo ;)

      Usuń