Zaktualizowano: 12.2020
Tonik wykonałam w oparciu o nalewkę z bławatka, rumianku i mięty. (Jak robi się taką nalewkę pisałam w poście o TU.)
Zależało mi na toniku o działaniu odświeżającym, łagodzącym zmiany trądzikowe, ale również wykonanym w taki sposób, żebym miała pewność co do jego pH (w końcu tonizacja to wyrównywanie pH). Zależało mi również na toniku, który mogę mieć pod ręką w łazience, a nie w lodówce, stąd decyzja o konserwacji toniku alkoholem.
Tonik w oparciu o nalewkę można, a nawet trzeba robić. W moim toniku jest niewiele alkoholu, ale są wszystkie te składniki które daje się wydobyć alkoholem, a nie wyciągniemy tego samą wodą.
Zostawiłam trochę alkoholu, żeby:
1. składniki rozpuszczalne w alkoholu się nie wytrąciły
2. jako konserwant (można się całkowicie alkoholu pozbyć, ale wtedy trzeba tonik zakonserwować).