niedziela, 16 sierpnia 2015

Solne mydło kupione w Bochni - czyli umyć się bez mydła :D

Dziś post o nietypowej rzeczy - o soli :D
Byłam kilka tygodni temu w Bochni, w naszej jednej z pięknych kopalni soli. Wraz z mężem mym stwierdziliśmy, że najlepsze wycieczki w takie upały są właśnie pod ziemię, gdzie 17stopni jest ulgą dla rozgrzanej skóry ;)

Można (jak zwykle w miejscach turystycznych) kupić tam pamiątki. Ja wypatrzyłam coś dziwnego - mydło solne. Myślałam sobie, to musi być mydło z dużą ilością soli w mydlanej kostce. Ewentualnie brałam pod uwagę mydło peelingujące z drobinkami soli.
A tu nie. Mydełkiem tym okazała się być kostka soli - zwykła, czysta kostka soli kopanej jak się okazuje w Kłodawie.
Nie opamiętałam się i kupiłam :D Na zdjęciach gdzieś poniżej zobaczycie jak pięknie przepuszcza przez siebie promienie słoneczne <3

Na karteczce pisało tak:
"Mydło Solne! Poprawia kondycję, wygląd skóry oraz ogólne samopoczucie. Usuwa martwy naskórek, oczyszcza pory skórne, zabija bakterie, usuwa toksyny i posiada właściwości odkażające. Łagodzi objawy stresu, zmęczenia, bólu mięśni i artretyzmu."
Czyż nie jest to obiecujący opis? :D Mydło kupiłam, spróbowałam (ma taką dziurkę w opakowaniu, musiałam polizać) i fakt, jest słone :) Bardzo słone ;)

Sól kłodawska jest bogata w minerały. Głównie zawiera magnez, mangan, cynk, żelazo, wapń, potas, selen, miedź i inne.
Ogólnie polecam pojechać do Bochni. W samej kopani znajduje się zbiornik wodny gdzie korzystając z niego mamy możliwość powdychać sobie ogromne ilości jodu, jakich nie znajdziemy na pewno nad polskim morzem. W samych jaskiniach jest go również sporo.
Mydełko próbowałam wiele razy na twarz. Stwierdziłam, że jeśli ma być recenzja, to rzetelna.
Na testy wybrałam twarz, na której pojawiają mi się, ostatnio dość sporadycznie, wypryski.

Jak stosowałam.
Po dokładnym demakijażu i umyciu twarzy moim kochanym żelem (TU), używałam mydełka solnego. Mokrą twarz przecierałam słoną kostką, która zostawia na skórze taką jakby warstewkę. Jednym słowem na twarzy powstaje solanka. Oczywiście z wiadomych powodów omijałam oczy i usta :) Po minucie, lub ciut dłużej, zmywałam letnią wodą. Skóra daje skrzypiący efekt, jak po domyciu bardzo dobrym, domowym mydłem.
Opinia. 
Super sprawa na małe krostki, plamki i zaskórniaki. Na prawdę mydełko fajnie je wysusza, krostki znikają, nie rozrastają się do niebotycznych rozmiarów. Do tego odebrałam wrażenie, że już prawie nie pojawiają mi się na twarzy takie podskórne grudki, które dają nieestetyczny wygląd skóry pod światło. Odkażona skóra = mniej drobnoustrojów zamieszkujących nasze pory w skórze i powodujących powstawanie krostek.
Dodatkowo wyrównuje się koloryt skóry. Sól funduje nam właściwości lekko żrące (wiem, brzmi okrutnie, chociaż nie powinno :D), działając jak peeling. Lekko poprawia złuszczanie się naskórka, świetnie przenika przez jego barierę, serwując skórze dużą ilość minerałów, które w sobie zawiera.
Nie ma co się martwić - solne mydełko jest dobre dla każdej skóry, nawet tej wrażliwej. Jeśli ktoś się boi, mydełko można stosować najpierw lekko rozcierając je na dłoniach, a potem nakładać na twarz.

Wraz z używaniem mydełka coraz mniej czuć leciutkie pieczenie skóry.
Ja ostatnio nawet zasiedziałam się pół godziny z solanką na twarzy przed kompem :D Po zmyciu skóra była mega miękka, elastyczna.
Mydełko stosuje 2-3 razy w tygodniu.
 Kolejne testy zamierzam robić na plecach. Tylko dopiero za jakiś tydzień kiedy czerwona, oparzona skóra zmieni kolor. Niestety dałam się ponieść i oparzyłam się na słońcu, eh głupia ja :|

A na koniec - test przezroczystości mydła :D Te ciemniejsze plamki to inny rodzaj soli. Nie pamiętam dokładnie jaki, ale zapewne jakiś minerał nadający rdzawy kolor :)
Przyznajcie się, skusilibyście się na takie mydełko? Tak jak zrobiłam to ja? :D

18 komentarzy:

  1. Wygląda całkiem jak sól himalajska. Chętnie bym spróbowała tego słonego mydła. Gdyby się jednak nie sprawdziło u mnie w roli kosmetyku po prostu bym je z czasem zjadła :D Chyba nie ma w tym względzie żadnych przeciwskazań ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie :D W końcu to sól ;) A jak nie do twarzy to do moczenia stóp lub dłoni. Albo kąpiel w lekko słonej wodzie, tez polecana :)
      Soli himalajskiej nie widziałam nigdy, ale w sumie sól to sól..z tym, że ta nasza - Polska :)

      Usuń
  2. Hmmm, ciekawostka! Zastanawiam się tylko jak z odtłuszczaniem twarzy, bo jednak łój, kremy, olejki czy klasyczne podkłady we fluidzie to tłuszcz, do którego usunięcia przydałby się chociaż jakiś lekki detergent albo przynajmniej coś tłustego, jak w OCM :D Daj znać jeśli to też zbadasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dlatego oczyszczam twarz najpierw czymś, jakimś detergentem, a dokładniej własnoręcznie robionym żelem.
      Ta sól to raczej jak maseczka / serum. Nie wiem jak to nazwać :D A jedyne co łączy ją z mydłem to chyba kształt :D

      Usuń
  3. O jaa :-D
    Zaciekawilas mnie tym bardzo! Niestety nie mam takiego mydelka,bo nie slyszalam o tej metodzie, ale sprobuje sola myc twarz :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką dobrą sól dodaje się w sumie do peelingów. W sumie solą konserwowało się wszystko, czyli właściwości muszą być dobre również zewnętrznie :)
      Ja pokochałam solne mydełko :) Gdyby nie wycieczka, to nie wiedziałabym o jego istnieniu :)
      A wydajne okrutnie :D

      Usuń
  4. Ja też bym się skusiła! Jakie ładne ono! :D Takie...kryształowe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! dokładnie :D Wiedziałam że brakuje mi jakiegoś słowa :D Ono jest kryształowe ! :D

      Usuń
  5. Wydaje się, że mogłabym być z niego zadowolona. Lubię naturalne, oczyszczające mydła.

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Natura tworzy cuda :) Ciągle sie o tym przekonuję :)

      Usuń
  7. Bardzo możliwe, że bym się na nie skusiła, ale nie odważyłabym się go stosować na twarz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też na początku się bałam, bo jednak twarz to ta część ciała, którą najbardziej widać :) Ale strachy okazały się bezpodstawne :) Tym bardziej gdy stosuje się to na noc :)

      Usuń
  8. hmmm mam blisko do bochni:) trza sie wybrac po mydełko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I na zwiedzanie też :D Jest świetnie trasa multimedialnie urozmaicona :)

      Usuń
  9. Rdzawy kolor to zasługa tlenków żelaza, których w tym mydełku jest sporo. Mam je, dziś pierwszy raz wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O świetnie :) Ja stosuję regularnie i zdecydowanie skóra jest przyjemniejsza ;) I z trądzikiem jak na razie w większości się uporałam :D

      Usuń