piątek, 4 grudnia 2015

ZIÓŁKO NA PIĄTEK - nawilżający i wybielający KORZEŃ LUKRECJI GŁADKIEJ

Ziółko na piątek u mnie coraz rzadziej, bo 1. ziółek nie da się teraz zbierać, a 2. mam ich już większość, jak na razie nie ma sensu i celu kupować nowych :)
Zimno się zrobiło, szaro i buro...żadnych kwiatków, dziwnych listków. Przygnębiająco i wcześnie ciemno. Ciężko mi się zmotywować do działania ;)

Ale wracając do tematu- dzisiaj będzie o lukrecji gładkiej. Bardzo słodkim ziółku, które jest cudowne na skórę i włosy. Okazuje się, że na prawdę olbrzymia ilość osób pokochała już lukrecję, więc i ja wzięłam ją pod lupę. Chcecie wiedzieć czy warto się nią tak ekscytować? :D

Co zawiera  korzeń lukrecji gładkiej:

* flawonoidy (głównie flawanony) - działają przeciwrodnikowo oraz chronią przed promieniowaniem UV;
* saponiny - w tym najważniejszy związek, kwas glicyryzynowy (12-25%), kwas glabrykowy - saponiny ładnie wyrównują kolor skóry, tutaj mamy sporą ilość takiego właśnie wyrównywacza ;)
* hydroksykumaryny
* żywice i gorycze - przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i antyutleniające, działają antyseptycznie;
* olejki eteryczne - baktrio i wirusobójcze.


Najważniejszym związkiem w lukrecji jest oczywiście kwas glicyryzynowy, który nadaje jej bardzo słodki smak.  Czytałam, że aż 50x słodszy niż cukier. Rozpada się on na kwas glicyretynowy, który odpowiada za właściwości kosmetyczne lukrecji gładkiej, czyli za właściwości przeciwzapalne, wybielające i antyseptyczne.

W korzeniu lukrecji znajdują się związki z hydrofilowym fragmentem cukrowym, który jest silnie higroskopijny, czyli bardzo intensywnie wiąże wodę.
 
Dla kogo kosmetyki z lukrecją

TWARZ I CIAŁO
Kosmetyki stworzone z korzenia lukrecji będą wykazywały działanie ściągające i sebostatyczne - doskonałe do cer łojotokowych. Dodatkowo działa przeciwzapalnie i antyseptycznie - dla cer zanieczyszczonych. A dla skóry starzejącej się - jest silnym przeciwutleniaczem, rozjaśnia przebarwienia, wybiela skórę (hamuje aktywność tyrozynazy - zmniejsza produkcję melaniny, dzięki której na skórze powstają przebarwienia, plamy pigmentacyjne). Dla skóry podrażnionej i przesuszonej - właściwość silnie nawilżająca, spowodowana łatwym wiązaniem wody przez substancje zawarte w lukrecji. Nawilżenie sprawdzi się również u trądzikowców i dla wiotczejącej skóry starzejącej się. Odpowiednie nawilżenie skóry pozwala poprawić jej elastyczność, napięcie i gładkość. Jak widzimy, każdy w lukrecji znajdzie coś dla siebie.
To jest jedno z niewielu ziół: dla każdego rodzaju skóry :)

Lukrecję stosuje się wspomagająco w leczeniu AZS i łuszczycy. Świetnie sprawdza się także w kosmetykach pod oczy.
Poza tym ekstrakt z lukrecji poprawia mikrokrążenie - zastosowanie w kosmetykach antycellulitowych.

WŁOSY
Na włosy działa równie genialnie jak na skórę. Poprawia ich nawilżenie, tym samym włosy są gładsze, ładniej się błyszczą. Właściwości sebostatyczne i przeciwzapalne powodują zmniejszenie przetłuszczania się włosów, włosy ładniej się układają, są lżejsze więc nie są przyklapnięte :D Dodatkowo łagodzi podrażnienia skóry głowy, także te po drapaniu się po głowie ;)
Doskonała do włosów suchych, zniszczonych i łamliwych na końcach, a przetłuszczających sie przy nasadzie.

 Jak przygotowujemy lukrecję do zastosowania kosmetycznego:

ODWAR

Częścią rośliny wykorzystaną w kosmetyce jest korzeń. Stąd najlepiej wykonać odwar, aby z grubszej struktury wydobyć jak najwięcej substancji.
Odwar przygotowujemy tak: 1 łyżkę suszonego korzenia lukrecji zalewamy ok, 1szklanką letniej wody. Gotujemy 10 minut, ściągamy i odkładamy na ok. pół godziny do naciągnięcia substancji do roztworu. Cedzimy. Przechowujemy w lodówce 2-3dni.

Odwar stosujemy jako tonik (przecieramy nim oczyszczoną skórę twarzy przynajmniej 1raz dziennie), wcierkę do skóry głowy, płukankę do włosów, a także do kosmetyków DIY jako faza wodna.
Czytałam, że dziewczyny odwar z lukrecji dodają do szamponów i w mniejszych ilościach do kremów.

KĄPIEL LUKRECJOWA

Większą ilość odwaru (z 3-4 łyżek na 4szklanki wody) można dodać do kąpieli. Taka kąpiel nawilży ciało, rozjaśni skórę i uelastyczni.
Do gotowania lukrecji można dodać również korzeń prawoślazu i kwiat lipy (zastępujemy 1 łyżkę lukrecji 1 łyżką korzenia prawoślazu, to samo z lipą). Podczas gotowania wydostają się duże ilości śluzów i saponin - takie kombo silnie nawilża i rozjaśnia :) Świetny sposób dla osób który po nadmiernym opalaniu pojawiły się plamy na rękach i plecach.
Odwar wlewamy do ciepłej wody i leżymy w wodzie aż zacznie być dla nas za chłodna :)

Skąd wziąć?
Korzeń lukrecji kupicie w każdym sklepie zielarskim za bagatela 3zł. Jest to bardzo tanio, biorąc pod uwagę właściwości :)
Ja swoją paczuszkę kupiłam (jak zwykle) w Zielarni Lawenda :)
Eh niewyraźne ale tak to bywa z tym zimowym światłem :/

Spójrzcie jak cudnie żółciutki jest korzeń lukrecji :D Wszystko zasługa kwasu glicyryzynowego ;)
Pamiętacie takie mega słodkie i ciemne cukierki? Podobne do tych anyżowych? To właśnie były cukierki lukrecjowe :D Nie wiem jak wy ale ja je średnio lubiłam...kilka cukierków było mniam, ale po większej ilości kończyła się przyjemność z ich jedzenia :D


12 komentarzy:

  1. Mam maseczkę z ekstraktem z lukrecji i bardzo ją lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie poznałam lukrecję i wiem, że u mnie na stałe zagości :D

      Usuń
  2. Zewnętrznie jeszcze nie stosowałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto :) Poza tym jest fajnie słodziutka :D

      Usuń
  3. bardzo fajny i ciekawy post, a z lukrecji będzie trzeba wykorzystać do domowych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest super. Jedynym jej minusem jest fakt, że jest słodka :D I krem jest też słodki...mój mąż tego nie lubi :D Mówi, że to tak jakby całował cukierek w policzek :D

      Usuń
  4. Następne ziółko ląduje w moich zapiskach dzięki Tobie:) a skoro korzeń lukrecji jest słodki można go stosować na przykład do herbaty zamiast cukru?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że nie wiem :) właśnie widzę, że ludzie tym słodzą głównie kawę, bo lukrecja ma taki...słodzikowy smak ;)
      I cieszę się, że lukrecja Ci się spodobała :) Warto, bo takiego ziółka jeszcze nie znałam, które rozjaśnia i nadaje się do włosów moich :)

      Usuń
  5. Hmmm nie stosowalam ale bardzo lubię ziolka więc warto się zainteresować ☺ chcialabym się nauczyć je zbierać ale mieszkam w dużym mieście więc tak średnio z miejscem gdzie mogłabym to robić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie przeniosłam się tymczasowo do dużego miasta i również średnio z miejscem na zbiory. Ale pewnie od czerwca przenoszę się na obrzeża to o zbiór łatwiej :)

      Usuń
  6. Jesli chodzi o AZS to miejsca objete choroba rowniez przecierac odwarem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Dobierać sobie stężenie - od mniejszego do większego :)

      Usuń