niedziela, 12 listopada 2017

Krem na noc dla skóry suchej, odwodnionej, z tendencją do wyprysków

Stwierdziłam, że czas najwyższy wykonać krem na noc doskonały na jesień i zimę. Coraz niższa temperatura na zewnątrz spowodowała uruchomienie kaloryferów. Jest to jednoznaczne z zmniejszeniem wilgotności powietrza w domach i niestety skóra strasznie się wysusza.
Dodatkowym negatywnie działającym czynnikiem jest przechodzenie z zimna w ciepło i znów w zimno, itd.
Wykonałam krem na noc, bo w dzień nie mam kiedy poprawić makijażu i moja nadpobudliwa skóra okropnie by się tłuściła przy kremie tak bogatym w oleje. Nocą skóra intensywnie się regeneruje, więc krem oparłam na substancjach zatrzymujących wilgoć w skórze, lekko nawilżających i przeciwzapalnych.


Krem zrobiłam na bazie kremowej, w skład której wchodziły olej z arbuza, dzikiej róży i konopny, oraz napar z nawłoci i krwawnika. Przepis jak zrobić taką bazę podawałam TUTAJ.

Bazę wykonałam tak, by później móc wkręcić w nią 5-7% substancji aktywnych. Oczywiście nie ograniczałam się i dodałam maximum, czyli 7% :)


Czas na składniki dodatkowe:

* wodno-glikolowy ekstrakt z szałwii lekarskiej - ekstrakt bogaty w garbniki i substancje przeciwdrobnoustrojowe, świetny ekstrakt dla skóry z tendencją do wyprysków. Ekstrakt ma zmniejszać pojawiające się zmiany trądzikowe podczas snu.

* olej laurowy - olej dla skóry z problemami, ułatwia gojenie się małych ran, nie zapycha i tworzy przyjemną warstwę okluzyjną na powierzchni skóry zapobiegając jej wysuszeniu.

* masło awokado - masełko o wspaniałych właściwościach nawilżających i zmiękczających. Posiada dużą ilość witamin (w tym moja ukochana witamina A), oraz nie jest komedogenne. Masło idealne dla osób z przesuszoną skórą.

* ekstrakt z soku borówki czarnej  - ekstrakt bogaty w garbniki, kwasy organiczne, antocyjany i witaminy C i B. Ekstrakt ten zmniejsza obrzęki, łagodzi stany zapalne, działa antyoksydacyjnie i rozjaśniająco.

* witamina A  - witamina ta rozjaśnia naskórek, ujędrnia i wygładza skórę. Zaleca się stosowanie witaminy A na noc, stąd musiała wylądować w moim kremie.

* witamina E - kolejna witamina młodości, synergistycznie działa z witaminą A. Nocą się odmładzam :D

* kwas hialuronowy ULMW - inaczej ultramałocząsteczkowy, substancja nawilżająca, antyoksydacyjna, poprawia jędrność skóry i lekko ją rozjaśnia.Ta forma kwasu hialuronowego najlepiej wnika w naskórek.

* olejek eteryczny tymiankowy - zawarty w nim karwakrol i tymol działają przeciwzapalnie, antyoksydacyjnie i lekko regulująco na pracę gruczołów łojowych. Poza tym cudnie pachnie, uwielbiam zapach tymianku :)


Proporcje w jakich dodałam substraty:
* baza kremowa - 93%
* ekstrakt z szałwii - 1,5%
* olej laurowy - 2%
* masło awokado - 2%
* ekstrakt z borówki - 0,5%
* witamina A - 0,2%
* witamina E - 0,2%
* kwas hialuronowy - 0,5%
* olejek tymiankowy - 0,1% (~2 krople na 50g kremu)

Wykonanie:
1) W jednym kieliszku rozpuściłam oleje (masło awokado i olej laurowy są w formie stałej, trzeba je rozpuścić w łaźni wodnej), w drugim kieliszku rozpuściłam kwas hialuronowy i suchy ekstrakt z borówki w ekstrakcie z szałwii.

2) Do odważonej bazy kremowej dodałam oleje i ekstrakty. Wszystko dokładnie wymieszałam do uzyskania jednolitego koloru kremu.

3) Następnie dodałam witaminy A i E, oraz olejek tymiankowy. Całość ponownie dokładnie wymieszałam.
4) Gotowy krem przełożyłam do pojemniczka z ciemnego szkła. Zależało mi, by ekstrakt z borówki zawarty w kremie nie miał bezpośredniego kontaktu z promieniami słonecznymi.
Opinia:
Krem bardzo dobrze się wchłania, pozostawiając po sobie film na skórze. Nie barwi skóry mimo intensywnie fioletowego koloru, łatwo się rozprowadza, nie zapycha porów i łagodzi pojawiające się stany zapalne.
Krem nadaje się także pod oczy, chociaż ja jestem zwolennikiem stosowania osobno kremu na twarz, dekolt i szyję, a innego kremu pod oczy.
Udało mi się, m.in. przy pomocy tego kremu, zwalczyć suche skórki na nosie powstałe po katarze, oraz suche skórki na brodzie.
Za kilka dni planuję nałożyć na buzię kwasy (nie wiem jeszcze czy salicylowy czy jabłkowy czy migdałowy), po kwasach skóra mocno się łuszczy, zobaczę czy krem podoła.

Już niebawem dodam przepis na krem na dzień - nawilżający do skóry z pierwszymi oznakami starzenia. Krem wykonałam również na tej bazie kremowej, jest mega  przyjemny w odczuciu, nadaje się pod podkład i pachnie Ylang - Ylang :D

2 komentarze: