piątek, 1 sierpnia 2014

Jak zrobić nawilżające mydło.

Poprzednio pisałam co nieco czym jest mydło, po co się go stosuje a tym samym - jak działa. O tutaj .
Teraz podzielę się nieco tym, jak samemu zrobić mydło. Pamiętać należy o tym, że mydełko na początku jest żrące więc należy się ochronić przed ewentualnym pobrudzeniem się.

Kiedyś nakręciłam się na zrobienie mydła, zainwestowałam w oleje, dodatki i nawet w blender :D
Czego potrzebujemy?
- pojemników ze szkła, porcelany, plastiku, nierdzewne; tylko takie nie zatrzymują w sobie żrącego początkowo mydełka i nadają się idealnie do powtórnego użycia;
- blendera;
- termometr elektroniczny też jest konieczny, do sprawdzenia temperatury olejów i ługu;
- waga;
- koniecznie: odzież której nie obawiamy się ewentualnie zniszczyć, rękawice ochronne i dobrze by było jak by na nosie miało się okulary ochronne, żeby w razie wychlapania się całości nie "zjadło" nam oczu ;)
- foremka na mydło;
- olejów do fazy olejowej; NaOH i wody do ługu (najlepiej destylowanej, nie tworzy ona potem osadu na mydełku dojrzewającym, co ma zazwyczaj miejsce przy twardej wodzie).



Co teraz? 
1. Ważymy oleje i wrzucamy je do pojemnika który będzie można podgrzewać. Ważymy również wodę, w osobnym pojemniku a w trzecim NaOH

2. Oleje rozpuszczamy. Można podgrzać je na kuchence lub w mikrofalówce, najlepiej rozpuścić najpierw stałe, następnie dodać ciekłe. Każdy olej ma inne właściwości, niektóre nie lubią przegrzania bo tracą własności swoje unikalne, więc warto poczytać o olejach które chcemy zastosować zanim zabierzemy się do roboty.

3. Mieszamy NaOH z wodą. Uwaga! ZAWSZE wsypuje się wodorotlenek do wody.
Nasz powstający ług mieszamy do wyklarowania, JEST BARDZO ŻRĄCY więc należy unikać kontaktu ługu z odzieżą oraz oczami, bardzo silnie się grzeje. Można przed dodaniem wodorotlenku, dodać do wody cukier i sól. Cukier sprawi że mydło będzie się bardziej pienić, sól - że będzie twardsze, niektóre oleje tworzą dość miękkie mydła.

4. Schładzamy oleje i ług do temperatury ok. 40stC. Jak schłodzi się najpierw oleje do jakichś 43stC a ług następnie do 40stC to oleje akurat ostygną o te trzy stopnie i temperatura będzie idealna do połączenia składników. Temperatura musi być bardzo podobna i oleju i ługu.

5. Wlewamy stopniowo ług do tłuszczów,tylko mieszając blenderem, następnie włączamy blender,miksujemy i znów wyłączamy i mieszamy jak łyżką i tak kilka razy. Blender lubi się przegrzać, stąd to włączanie/wyłączanie ;) Mieszamy do momentu aż osiągniemy konsystencję budyniu. Będzie można robić kreski na wierzchu. Z czasem mieszania jest różnie - jak robiłam oliwkowe mydło to mieszałam aż 40min, natomiast jak robiłam to, którego recepturę podam - tylko niecałe 8 min :D

6. Na końcu dodajemy dodatki, barwniki, zapachy. Najlepiej oszczędzić sobie olejków eterycznych, niektóre lubią uczulać jak np. cytrusowe. Barwniki też nie każde, najlepiej stosować naturalne - kawa, marchew, burak...jest pole do popisu :D

7. Wlewamy do pojemniczka plastikowego nasz budyń mydlany, owijamy pojemnik np. ręcznikiem i odstawiamy do ciepłego miejsca na 24 - 48h. Następuje zmydlanie tłuszczu, konsystencja się zmienia i wydzielane jest duuużo ciepła.

8. Wyciągamy mydełko z formy, kroimy w kostki jakie chcemy mieć i odkładamy do chłodnego pomieszczenia, zawinięte papierem (pergaminem). Mydło dojrzewa ok. 3-4 tygodni. Na końcu można sprawdzić pH mydła - im bliżej 7 tym lepiej ;)

9. Pojemniki i blender myjemy we wrzątku. Blender dobrze jest włączyć i pokręcić trochę we wrzątku, kilka razy wodę zmieniając. O ile używamy odpowiednich tworzyw, po maksymalnym rozcieńczeniu NaOH powinno być raczej do użycia normalnego. Nie jestem pewna jednak, próby na własną odpowiedzialność :D ja mam wszystkie rzeczy tylko do mydeł lub kremów, spożywczo nie stosuję.

A teraz mój przepis ;)
Faza olejowa:
- 60g oleju kokosowego
- 5g masła Shea
- 20g oleju ze słodkich migdałów
- 115g oliwy z oliwek extra vergine (lepsza byłaby z wytłoków z oliwek, ale jak skończę tą co mam to kupię sobie z wytłoków :D)
Razem - 200g oleju

Ług:
- 38g wody destylowanej
- 1g soli
- 1g cuktu
- 28,7 g NaOH

Dodatki: (po ok. 2 krople, raczej tak "na oko")
- alantoina (łagodzi, lekko nawilża, ułatwia regenerację naskórka i gojenie ran)
- azeoglicyna (reguluje wydzielanie sebum, rozjaśnia przebarwienia, nawilża)
- d-panthenol (mocno nawilża, uelastycznia)
- witamina E (filtr UV, hamuje proces starzenia, wygładza blizny, przeciwutleniacz)
Dodatki mogą być różne, ja dodałam takie bo właśnie je kupiłam. Polecam stronę e-naturalne.pl ponieważ cena z wysyłką jest najniższa, a ceny samych dodatków porównywalne z innymi stronami ;)

Mydło wyszło REWELACYJNE :) Polubiłam je bardzo, nadaje się do mycia twarzy, nie wysusza jej, nie powoduje zatykania się porów, zaczerwienienia, nawilża i zmiękcza skórę. Po jego zastosowaniu nie muszę używać kremu, który zawsze namiętnie stosowałam.
Mydełko nie należy do najtwardszych, ale bardzo dobrze się pieni,a pachnie...hmm...jak szare mydło ;) ale taki już urok mydełek bez dodawanego zapachu :)
Ostatecznie wygląda tak:


Kształt nie powala ale wyjęcie z formy trochę mnie przerosło :D Lepiej z foremki wyjdzie jeśli włożymy ją na moment do ciepłej wody, lekko się rozpuści ale nie będzie trzeba skrobać go z dna :D Ponoć można wyłożyć wcześniej folią opakowanie, a potem łatwiej wyjąć...nie wiem, nie próbowałam :)
Mam nadzieję, że niczego nie pominęłam ;) Cóż, miłej zabawy !

5 komentarzy:

  1. Moje pierwsze mydło czeka do Mikołaja :) mam nadzieje że wyszło ! Gdzie kupujesz azeloglicynę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak na razie wszystko kupuję w e-naturalne ;) ale chyba zmienię sklep bo na innych też są fajne promocje :D
      Mydła zawsze wychodzą :) jak się ma dobry kalkulator mydlany xD

      Usuń
  2. Super przepis, ja zrobiłam takie http://magicznakasia.blogspot.com/2015/01/mydo-z-zabuchem-w-tle-spirulina-wegiel.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie że można zrobić samemu własne domowe mydełko i widzę w tak prosty sposób. Na pewno warto wypróbować. Fajnie że też można robić te tradycyjne, żelowe czy glicerynowe dla urozmaicenia. Jeśli ktoś chce także żelowe to sprawdzony na to przepis http://www.open-youweb.com/jak-zrobic-zelowe-lawendowe-mydelka-pod-prysznic/ - dziękuję za ten wpis, sprawdzę jak mi wyjdzie tego typu mydełko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam naturalne mydła <3

    OdpowiedzUsuń