Malując się dziś pomadką wykonaną przez siebie, rozkoszowałam się mieszaniną smaków: rozmaryn + mięta + pomarańcza słodka :)
Pomyślałam sobie - mam olejek, nie znam jednak właściwości. W końcu każdy olejek coś wnosi do kosmetyku.
Dziś więc nie tylko o samym rozkoszowaniu się zapachem, ale przede wszystkim o właściwościach olejków pomarańczowych :D
Różnica w tych olejkach jest znacząca - jeden z nich jest z owoców, drugi z liści. Jeden pachnie słodko, drugi gorzko. Jeden kolorowy, na słońce nie dobry, drugi prawie bezbarwny i nie działający fotouczulająco.
Olejki mam ze sklepu internetowego Zrób Sobie Krem. I super, bo są magiczne :D
Kiedyś robiłam sama olejek z mandarynki, ale aktualnie nie mam gdzie się ze sprzętem do destylacji rozstawić :( O tu :D
Olejek eteryczny z pomarańczy słodkiej
Olejek ten pozyskuje się, wykorzystując proces tłoczenia olejku ze skórek pomarańczy. Jest więc olejkiem z owocu pomarańczy. Kojarzycie ten soczek, który pryska z krojenia skórki pomarańczy...o, to coś takiego właśnie :)
Najlepszy w tym olejku jest zapach - bardzo realny, słodki, pomarańczowy aż do bólu ;) Kojarzy mi się z zimą, kiedy to pomarańczy jest ogrom zawsze w sklepach, do tego zawsze są one w paczuszkach od Mikołaja :D
Kolor olejku jest żółto - pomarańczowy. Jeśli łupiąc pomarańczę, mieliście długie paznokcie, to właśnie taki kolor ma olejek :D Taki jak pozostawał na paznokciach.
Na stronie Zrób sobie krem napisane jest, że olejek świetnie komponuje się z lawendą, cytryną, neroli, szałwią, cynamonem i goździkami. Nie dziwota - to dość świąteczne połączenie ;)
Ja od siebie dodam, że z miętą i rozmarynem łączy się również dobrze.
Na co działa:
* antyseptyczny (jak chyba większość olejków eterycznych);
* dobry do pielęgnacji każdego typu skóry, jednak najlepsze właściwości można zaobserwować na dojrzałej skórze, tłustej lub mieszanej; olejek wykazuje działanie wygładzające;
* dla włosów przetłuszczających się;
* zmniejsza cellulit (czyżby powiązanie cellulitu ze skórką pomarańczową nie było przypadkowe?), ujędrnia skórę;
* kąpiel lub masaż z olejkiem pomarańczowym działa odkażająco, rozgrzewająco i odprężająco, olejek pomaga zmniejszyć skurcze i napięcie mięśniowe;
* zapach olejku stosuje się w aromaterapii przy likwidacji nerwowości, poprawie samopoczucia w depresji, ułatwianiu zasypiania;
Wady olejku:
- niestety olejek bardzo szybko utlenia się, zapach szybko zanika
- działa fotouczulająco, stąd zastosowanie olejku we wszelkich produktach na dzień odpada (chyba, że chcemy, by na skórze pojawiły nam się czerwone, oparzone plamy.
Olejek eteryczny z pomarańczy gorzkiej (olejek petitgrain)
Olejek ten pozyskiwany jest z nieco innego drzewa, niż to, z którego pomarańcze jemy. Pomarańcze tego drzewa są kwaśno - gorzkie. To drzewko wykorzystuje się inaczej - olejek neroli to wyciąg olejowy z kwiatów tejże pomarańczy, a olejek petitgrain jest olejkiem powstałym w wyniku destylacji liści pomarańczy gorzkiej parą wodną.
Ta dziwna nazwa, którą aż ciężko się wymawia, pochodzi od słów Petit Grains - małe ziarna. Nazwa ta powstała jakiś czas temu, gdy olejek ten uzyskiwano z małych, niedojrzałych owoców pomarańczy (wielkości wiśni).
Zapach olejku przypomina zapach neroli - pachnie świeżo, lekko gorzko, cierpko, cytrusowo - kwiatowo. Zapach nie należy do tych ładnych. Siostra powiedziała, że "śmierdzi bobem" :D Mój mąż również kręcił nosem, teściowej za to się spodobał :D Mi również się podoba. Jest niebanalny ^^
Dobrze łączy się z olejkami lawendowym, rozmarynowym, neroli, geranium, mandarynkowym i z innymi cytrusowymi jak np. cytryna czy grejpfrut.
Olejek jest prawie bezbarwny (o bardzo lekko żółtawym zabarwieniu).
Olejek ten nie wykazuje działania fotouczulającego! Można więc stosować go na dzień i tak też wykorzystałam go w nowym kremiku, który opiszę innym razem :D Na słońce bezpośrednio (np. przy opalaniu) jednak nie ryzykowałabym używać w ogóle olejków eterycznych.
Na co działa:
* doskonały dla łojotokowej skóry, skóry tłustej oraz do walki z tłustym łupieżem; olejek ten reguluje wydzielanie sebum i zmniejsza powstawanie trądziku;
* doskonale sprawdza się w dezodorantach i wodach po goleniu;
* wykazuje działanie odświeżające, przeciwgrzybicze i oczywiście antyseptyczne, można stosować go przy grzybicy stóp;
* w kosmetykach działa ujędrniająco, ściagająco i przeciwrodnikowo (spowalnia starzenie się skóry);
* antydepresant, poprawia samopoczucie, działa uspokajająco, wyciszająco;
* ponoć jest afrodyzjakiem, pobudza popęd seksualny :D
Uwaga uwaga! Jak olejki stosować!
Pamiętajmy, że olejki to silnie skoncentrowana formuła. Nie powinno się ich aplikować bezpośrednio na skórę, bo można nieprzyjemnie skórę podrażnić.
Olejki rozpuszczamy w olejach bazowych (np. migdałowy, z pestek moreli, makadamia) lub olejach kosmetycznych ( np. masło Shea, mango). Biorąc pod uwagę starą chemiczną zasadę: podobne rozpuszcza się w podobnym (np. olejek w oleju).
Tak więc olejki do stosowania zewnętrznego rozpuszczamy w olejach lub masłach, można dodawać je również do kremów w fazie dodatków na końcu - ładnie się emulgują. Do kremów, odżywek, balsamów dodajemy max. 1% olejku, do żeli, toników - max. 0,5%; oleje do masażu tworzymy zaś, dodając ok. 3 kropel na 10 ml oleju.
Do skóry głowy również mieszamy z olejem i wcieramy przed myciem.
Jedyną możliwością, gdy olejków nie rozcieńczamy, jest aplikacja na kominek w celu inhalacji, lub na jakiś wacik.
Ja właśnie dałam sobie po kropelce olejków na wacik kosmetyczny i się inhaluję :D Przeciwdepresyjne działanie wzmacniam nalewką z czerwonego agrestu...działa ;) W końcu jesień idzie i mam wrześniowe praktyki, na własne życzenie :| Będę siedziała w lab w szpitalu i nie wiem co będę robiła... :D
z poamarańczy lubięę
OdpowiedzUsuńTak...jest taki radosny w swym zapachu :D
Usuńjakoś nigdy się nie zastanawiałam czy może być jakaś różnica, no olejek z pomarańczy to olejek z pomarańczy :P
OdpowiedzUsuńA praktyki miesięczne masz?:)Znajdziesz się w laboratorium to już znajdziesz sobie zajęcie :D tylko nie kombinuj za bardzo i nie puść szpitala z dymem :D
Ja na początku nie wiedziałam, że olejek petitgrain to też pomarańczowy olejek :D Też nieco sie zdziwiłam :D
UsuńNiestety praktykanci nie mają tak dobrze...zazwyczaj zamiast przy mikroskopie czy badaniach jakichkolwiek, siedzą przy prowadzeniu dziennika laboratoryjnego czy układają papiery alfabetycznie :(
Tych nie znam, używam innych - obecnie cedrowego, który ma bardzo mocny zapach ;)
OdpowiedzUsuńCedrowy jest cudowny <3 miałam okazję wąchać go przypadkiem w sklepie...mmm :)
UsuńPomarańczowy bardzo lubię (zimą do kąpieli i do kominka aroma), a tego z pomarańczy gorzkiej to nawet nie znałam :)
OdpowiedzUsuńNalewkę popijasz...mmm :) Ja mam dziurawca na jesień, jak mnie chandra dorwie to się przyda :D
Ja w kominku palić nie mogę bo na akademikach czujki i bym alarm wzmogła :D
UsuńDziurawca się boję...on strasznie silny :| Ja właśnie o krwawniku sie naczytałam i jego pić będę :P
ooo.. nawet nie wiedziałam że są dwa rodzaje :D
OdpowiedzUsuńNom dwa rodzaje pomarańczy :D Mam ochotę spróbować tej gorzkiej :D
UsuńFajny jest zapach mięta+zielona herbata.
OdpowiedzUsuńUwielbiam zapach zielonej herbaty :) To mój wręcz ulubiony :)
UsuńZ miętą...? nie próbowałam.
Do tej pory używałam hydrolatu z pomarańczy gorzkiej, a teraz muszę się zaopatrzyć w olejek! Może on mi pomoże w walce z cerą :).
OdpowiedzUsuńI obserwuję! Świetny blog :).
UsuńMoimi ulubionymi zapachami są właśnie egzotyczne owoce, ewentualnie lawendowy. :) Wpis obowiązkowo do przeczytania, pozdrawiam. :)
OdpowiedzUsuńJa kocham zapachy kwiatowe, są najpiękniejsze :)
Usuńlubie tu wracać
OdpowiedzUsuńOlejek pomarańczowy to mój absolutny faworyt, kiedy za oknem szaro, chociaż czasem zastanawiam się, czy to rzeczywiście poprawia mi nastrój, czy po prostu zagłuszam tym zapachem fakt, że znowu nie chce mi się sprzątać. Dzięki za ten wpis, fajnie wreszcie poczytać o czymś, co nie jest tylko kolejnym marketingowym bełkotem!
OdpowiedzUsuń