Dziś miało być ziółko na piątek, ale nie ma. Po przeczytaniu właściwości kwiatów podbiału stwierdziłam, że nie różnią się one wiele od liści podbiału, więc nie ma sensu duplikować posta.
W zamian za to dzisiaj post o naturalnej ochronie ust. Nie jest to jednak sztyft oparty na wosku pszczelim i olejach, jakie zazwyczaj sobie robię. Jest to błyszczyk!
piątek, 1 kwietnia 2016
poniedziałek, 21 marca 2016
Moje pierwsze perfumy DIY na bazie alkoholu - kobiece, kwiatowe i kuszące
Już tak mam, że gdy zobaczę jakąś rzecz w odmęcie internetu to zgłębiam jego tajemnicę.
Ostatnio wykończyłam chyba już wszystkie perfumy jakie posiadałam. To mega smutne, uwielbiam piękne zapachy i nie wyobrażam sobie opuścić dom bez użycia perfum.
W głowie pojawiła mi się myśl: jak to jest zrobione?? Na pewno da się to zrobić w domu. I fakt - jest to prostsze niż Wam się wydaje. Opiszę więc skrótowo czego się dowiedziałam i co niezbędne jest do produkcji własnych perfumek :)
Ostatnio wykończyłam chyba już wszystkie perfumy jakie posiadałam. To mega smutne, uwielbiam piękne zapachy i nie wyobrażam sobie opuścić dom bez użycia perfum.
W głowie pojawiła mi się myśl: jak to jest zrobione?? Na pewno da się to zrobić w domu. I fakt - jest to prostsze niż Wam się wydaje. Opiszę więc skrótowo czego się dowiedziałam i co niezbędne jest do produkcji własnych perfumek :)
piątek, 18 marca 2016
Peeling DIY pełen dobroci: na cellulit, starzejącą się skórę oraz problemy skórne.
Kiedyś peeling mechaniczny stosowałam tylko na skórę twarzy. Taki peeling robiłam sobie raz w tygodniu, czasem rzadziej. W zależności od tego czy moja skóra wymagała złuszczenia mechanicznego, czy nie. Zazwyczaj jest to peeling z korundem.
Od pewnego momentu zaczęłam używać peelingu do ciała. Nie robię tego codziennie, ale jeden raz w tygodniu lubię sobie taki peeling wykonać.
Dziś o peelingu wykonanym na blogerskim spotkaniu. Jest to peeling zrobiony przy użyciu półproduktów firmy mokosh.
Od pewnego momentu zaczęłam używać peelingu do ciała. Nie robię tego codziennie, ale jeden raz w tygodniu lubię sobie taki peeling wykonać.
Dziś o peelingu wykonanym na blogerskim spotkaniu. Jest to peeling zrobiony przy użyciu półproduktów firmy mokosh.
środa, 9 marca 2016
12 kolorowa paletka cieni prasowanych DIY
Pamiętacie moje pierwsze cienie prasowane do powiek?
Ile wtedy było stresu, co robić by cień wyszedł? Czy w ogóle będzie wyglądał jak należy? Jaka pigmentacja? Ile dodać?
Ogrom pytań, z którymi musiałam się zmagać. Stosik kartek z zapiskami z różnych stron, z kolorówki i blogów.
Cały plan nad paletką, zakupy półproduktów, odnalezienie się w szalenie trudnych do wyobrażenia sobie barwach mik...co to za kolor Egiptian Emerald czy Peach Fuzz :D
Teraz, gdy miki i dodatki leżą spokojnie w kartonie, zrealizować pomysł na nową paletkę było dużo prościej.
Stworzyłam więc nową paletkę cieni prasowanych z 12 barwami :)
Ile wtedy było stresu, co robić by cień wyszedł? Czy w ogóle będzie wyglądał jak należy? Jaka pigmentacja? Ile dodać?
Ogrom pytań, z którymi musiałam się zmagać. Stosik kartek z zapiskami z różnych stron, z kolorówki i blogów.
Cały plan nad paletką, zakupy półproduktów, odnalezienie się w szalenie trudnych do wyobrażenia sobie barwach mik...co to za kolor Egiptian Emerald czy Peach Fuzz :D
Teraz, gdy miki i dodatki leżą spokojnie w kartonie, zrealizować pomysł na nową paletkę było dużo prościej.
Stworzyłam więc nową paletkę cieni prasowanych z 12 barwami :)
poniedziałek, 29 lutego 2016
Krem pod oczy DIY - rumianek i arnika - zmniejszający opuchnięcia i rozjaśniający okolice oczu
Ostatnio robiłam sobie kremik pod oczy, ale niestety dodałam za dużo olejku eterycznego miętowego i tak chłodził mi oczy, że nie dało się ich otworzyć, bo łzawiły :D
Tamten krem spożytkowałam do ciała, a pod oczy wykonałam sobie inny krem, lżejszy i bez mega miętowego zapachu.
Zależało mi na tym, by z półproduktów które posiadam, stworzyć coś lekkiego, nawilżającego, regenerującego i odpowiedniego pod moje wiecznie podkrążone oczy :)
Kremik jest lekki, bogaty w substancje aktywne oraz pełen ziół.
Tamten krem spożytkowałam do ciała, a pod oczy wykonałam sobie inny krem, lżejszy i bez mega miętowego zapachu.
Zależało mi na tym, by z półproduktów które posiadam, stworzyć coś lekkiego, nawilżającego, regenerującego i odpowiedniego pod moje wiecznie podkrążone oczy :)
Kremik jest lekki, bogaty w substancje aktywne oraz pełen ziół.
poniedziałek, 22 lutego 2016
Z czego powstają kosmetyki. Cz.3 - EKSTRAKTY : wierzba biała i lukrecja gładka
Wraz z kolejnym zamówieniem na stronie z półproduktami Zrób sobie krem w moim koszyku pojawiły się ekstrakty.
Kusiły one bardzo długo, ekstraktów jest ogromna ilość i każdy z nich wykazuje inne właściwości.
Dzisiaj o dwóch ekstraktach, które wykazują dobre działanie na skórę trądzikową, przetłuszczającą się i z przebarwieniami.
Kusiły one bardzo długo, ekstraktów jest ogromna ilość i każdy z nich wykazuje inne właściwości.
Dzisiaj o dwóch ekstraktach, które wykazują dobre działanie na skórę trądzikową, przetłuszczającą się i z przebarwieniami.
poniedziałek, 15 lutego 2016
Mój sposób na picie olei. Jak bezproblemowo przemycić oleje do pielęgnacji od wewnątrz.
Dziś nieco inna tematyka, bardziej wewnętrzna niż zewnętrzna. Nie zdarza mi się to zazwyczaj, ba, nigdy mi się to nie zdarza :D
Blog jest głównie o kosmetykach tworzonych własnoręcznie i ziółkach. Jest jednak coś, co łączy dzisiejszy temat z tymi właśnie dziedzinami. O tym poniżej :)
Blog jest głównie o kosmetykach tworzonych własnoręcznie i ziółkach. Jest jednak coś, co łączy dzisiejszy temat z tymi właśnie dziedzinami. O tym poniżej :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






