poniedziałek, 16 lutego 2015

Skrobia ziemniaczana DIY oraz zastosowanie w kosmetyce

Leży w szafce, niepozorna i biała, niczym nie wyróżniająca się SKROBIA ZIEMNIACZANA. Przechodzimy obok niej obojętnie, nie wiedząc jak genialnie sprawdza się kosmetycznie do włosów i skóry. Tak, nie ignorujemy jej tylko w wypadku gdy trzeba zagęścić sos, spulchnić biszkopt albo zrobić własny domowy kisielek do zaspokojenia słodkich żądzy kubków smakowych.

Dziś powiem wam co mnie w niej zachwyciło, skąd pomysł na tego posta oraz jak wykorzystać ten biały proszek :)





Skąd pomysł:

Robiłam z mamą placki ziemniaczane. Wymyśliłam sobie, że przepuszczę ziemniaki przez sokowirówkę, wybiorę miąższ z ziemniaków osobno, oddzielę wodę, będą lepsze i inne :D Mama powiedziała mi jednak, bym nie wylewała wody bo tam jest skrobia i ją tez dodamy do placuszków. Skrobia nieoczyszczona jest lekko brunatno - różowo - biała. (Tak, placki wyszły pyszne:D)

Troszkę skrobi zostało i znów pchnięta doświadczeniem mamy wykonałam własną, śnieżnobiałą skrobię ziemniaczaną ze swoich ziemniaczków, które zebraliśmy tej jesieni.

Jak wykonać własną skrobię ziemniaczaną:

To mega proste jest ;) Ziemniaki obieramy ze skórki, ciachamy i wrzucamy do sokowirówki. Odsączony sok nie nadaje się do picia (chyba...nie próbowałam, ale w sumie surowych ziemniaków jeść nie powinno się) więc ostawiamy go najlepiej w przezroczystym pojemniku na jakieś 20minut do oddzielenia się wody od skrobi.

po 5 min:
po 20 min:
Różowy sok zlewamy, zostaje nam tylko to białe co jest na dnie. Dolewamy do tego wodę, rozpuszczamy i znów pozostawiamy do opadnięcia. Powtarzamy to kilka razy, aż woda będzie przezroczysta (Wybaczcie jakość zdjęć ale robiłam je telefonem w razie "W". Okazało się, że było warto)

Po 4tym płukaniu:
Wybieramy potem skrobię łyżeczką z pojemnika, rzucamy na papier i suszymy na/przy kaloryferze. Ja zostawiłam na noc, wyschła doskonale :)

Białe grudki rozbijamy np. wałkiem do ciasta :) TADAM! Mamy własną domową skrobię ziemniaczaną. Zrobiłam sobie małą kosmetyczną odsypkę przenośną :)

Co ją różni od kupnej? Nie posiada antyzbrylaczy i konserwantów.
W przeciwieństwie do kupnej, gdy nakładam ją na twarz, nie błyszczy się, nie ma tych takich drobinek lśniących jak brokacik malutki. Jest totalnie matowa.

Jak taką skrobię ziemniaczaną wykorzystać :)

Kosmetycznych zastosowań jak się okazuje jest wiele. Nie wiedziałam nawet, że aż tak dużo :D

NA TWARZ

* Jako puder matujący, zmniejszający ilość wydzielającego się sebum, idealna dla ludzi ze skórą tłustą, mieszaną, trądzikową. Zachowuje się jak modny ostatnio puder transparenty, ba, rzekłabym nawet że troszkę lepiej ;) Skrobia ziemniaczana wspomaga leczenie trądziku ponieważ nie zatyka porów, zastępuje kupne pudry naszpikowane chemią, lekko wygładza skórę. Dla osób o skórze ciemniejszej niż jasna - dodajemy troszkę cynamonu w proszku. Zabarwi on puder na lekko brązowy kolor. Można puder również modyfikować pod względem właściwości. Czytając o ziemi okrzemkowej zamierzam ją zmieszać z mąką ziemniaczaną i sprawdzić w roli pudru - podobno na trądzikową skórę jak znalazł :) Dostałam taką ziemię od Kasi :D Dzięki Kasia :)

Taki puder najlepiej nakładać pędzelkiem, żeby nadmiar mąki z twarzy ściągnąć i nie wyglądać jak pączek posypany cukrem pudrem w tłusty czwartek :D

* Pogrubiamy tym rzęsy i brwi nakładając troszkę skrobi na brwi i rzęsy przed malowaniem. Tusz lub cień osadza się na kryształkach skrobi przyklejonych do włosków.

* Maseczkę wygładzającą i oczyszczającą także wykonamy z skrobi ziemniaczanej. Bardzo korzystnie wpływa ona na skórę twarzy. Należy mąkę zmieszać z wodą i nałożyć na twarz. Fajnie zadziała jeśli wodę zastąpimy wybranym naparem z ziół - zagęści napar i uzyskamy maseczkę o właściwościach wybranych ziółek i samej skrobi ziemniaczanej.
Działanie skrobi możemy wykorzystać również dodając ją do już gotowych maseczek na twarz.

NA WŁOSY

* Klasycznie jako suchy szampon do włosów. Wcieramy we włosy przy nasadzie, pozostawiamy na chwilkę i wyczesujemy lub wydmuchujemy za pomocą zimnego strumienia powietrza z suszarki. Skrobia dobrze wiąże się z cieczą (wodą, tłuszczem). Wyczesana z włosów pozwala usunąć łój i pot - odświeża włosy.
Na czyste włosy, wtarta w skórę głowy, lekko unosi włosy przy nasadzie, dając efekt push up.
Niestety...dziewczyny z włosami ciemnymi nie mogą sobie pozwolić na jej używanie. Ja przy moim jasnym brązie/ ciemnym blondzie/ mysim mogę się cieszyć z jej właściwości ;D

* Wygładza włosy, sprawia że robią się takie sypkie, zmniejsza puch na głowie. I na to już ciemnowłose mogą sobie pozwolić.
Dodajemy tyle skrobi ile maski na włosy, np. 1 łyżka maski - 1łyżka mąki. Nakładamy na umyte włosy i zostawiamy na jakieś 20min.
Sama jeszcze nie próbowałam, zamierzam testować przy wtorkowym myciu włosów ale dziewczyny, które używają skrobi ziemniaczanej do masek na włosy, piszą że włosy są super po takiej masce.Nie wątpię i zamierzam próbować :)

INNE

* Ze względu na wysoki stopień pochłaniania przez skrobię wilgoci idealnie nadaje się jako środek przeciw poceniu się. Można stosować ją na stopy w klapkach albo lekko pod pachy. Skóra pozostanie dłużej sucha i gładka.

* Skrobię dodajemy do lakieru do paznokci. Paznokcie po umalowaniu są matowe ;)

* Jeśli nasza skóra ma skłonność do podrażnień, otarć to skrobia ziemniaczana również nas uratuje :) Tworzy taką warstewkę, która nie tylko wchłania wilgoć zapobiegając lepieniu się skóry ale także ułatwia regenerację skóry. Skrobię stosuje się także u małych dzieciaczków, ponieważ nie uczula, nie szkodzi, i nawet jest lepsza od sztucznych pudrów.


Ciekawostki o skrobi dla osób wnikliwszych :D

1) Skrobia ziemniaczana to cukier. Tak, nie jest słodka ale nie każdy cukier musi być słodki ;) Składa się z wielocukrów: amylozy i amylopektyny.

2) W bulwie ziemniaka skrobi jest stosunkowo mało - zaledwie 10-20%. Więcej skrobi znajdziemy w zbożach (ok. 70%) a najwięcej w ryżu - aż 75%.

3) Ze skrobi można stworzyć tzw. ciecz nieniutonowską - stan pośredni między cieczą a ciałem stałym. Do momentu gdy skrobię ziemniaczaną z wodą będziemy ugniatać - będzie ciałem stałym. Jeśli przestaniemy wywierać na nią siły nacisku - będzie cieczą. Zaobserwujecie to na tym filmiku na YouTube (OSOM!)

4) Skrobię wykryjemy używając jodyny. Na ziarenko, ziemniaka czy inny materiał badany dajemy kropelkę jodyny. Jeśli pojawi się granatowe zabarwienie - produkt zawiera skrobię ;)

18 komentarzy:

  1. ale super post nie miałam pojacia ze skrobię można zrobić w domu:) na pewno wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ;) swoje jest fajne;) przynajmniej wiadomo z czego jest ;)

      Usuń
  2. Świetne pomysły! Zarówno te z kosmetycznym wykorzystaniem skrobi jak i ze zrobieniem własnej w domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie domowa skrobia przechodzi u mnie fazę testów :D sprawdza się jak należy, ba, bije na łeb tą ze sklepu (a dokładnie z biedronki bo takiej używałam) :D

      Usuń
  3. ja mam skrobię w domu tylko do celów kosmetycznych ;) zawsze używałam ja na włosy, do maseczek, jako puder matujący i suchy szampon ale o maseczce na twarz jeszcze nie pomyślałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz :D u mnie leżała w kuchni tylko do spożywki ;)

      Usuń
  4. Ale ciekawostek, aż łeb paruje!:D skrobię stosowałam jako puder, faktycznie spisuje się genialnie, żaden puder tak długo nie matował;) no a przy tym jaka tania! Używałam też jako suchego szamponu (wymieszaną z kakao, bo włosy cimne mam), i do maseczek:) dobry pomysł z tym lakierem do paznokci, chyba się pokuszę kiedyś:D
    Kurczę, no i genialny pomysł na zrobienie skrobi w domu, choć trochę roboty jest przy tym:)
    Widziałam kiedyś ten filmik z cieszą nieniutonowską, mega to jest!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak...do Twoich ciemnych włosów to tylko w formie przyciemnionej :) I dobrze wiedzieć o kakao...w sumie to lepsze niż cynamon, ta sama konsystencja:)
      Roboty jest sporo, wiem. Dużo tego nie chce się robić :D Ale w sumie na sok z 10 ziemniaków mniej więcej, wyszło właśnie jakieś pół woreczka śniadaniowego skrobi :) Do celów kosmetycznych więcej nie trzeba :D
      Filmik jest super...muszę to kiedyś zrobić...muszę! :o

      Usuń
  5. Jaaa nie wiedziałam, że tak łatwo można zrobić mąkę ziemniaczaną. :D Pamiętam eksperymenty z jodyną w gimnazjum, wtedy to było takie WOW. Filmik jest genialny! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też jak się przekonałam o tym to chyba już nigdy jej nie kupię ;) na pewno do użytku zewnętrznego będę robiła własną :)

      Usuń
  6. Od dawna używam skrobi do makijażu :)
    Post bardzo fajny, pomysłowy i przydatny, ale proszę nie utożsamiaj mąki ziemniaczanej i skrobi ziemniaczanej, bo to zupełnie co innego i nie należy stosować nazw tych produktów zamiennie.
    Ty piszesz o SKROBI ziemniaczanej, MĄKA ziemniaczana jest wytwarzana z gotowanych ziemniaków, ma nieco inne właściwości i jest cięższa od skrobi.
    Często skrobia ziemniaczana jest sprzedawana pod nazwą mąka, ale nie zmienia to faktu, że to nie to samo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za bardzo ważną informację...w sumie, jak zapewne większość, tkwiłam w niewiedzy ;)
      Już pędzę pozmieniać błędy w treści :)

      Usuń
    2. *:
      A wiesz, że nigdy mi nie przyszło do głowy, żeby samej zrobić...
      Świetny pomysł! Naprawdę!

      Usuń
  7. Nie wiem jak wygląda reszta ziemniaka po sokowirówce - ja zwykle trę ziemniaki na tarce i odciskam w kawałku firanki / tetry - skrobia skrobią, a resztę ziemniaka można usmażyć na całkiem ciekawy placek ;-) Choćby na suchej patelni -jak się nie ma porządnego pieca starego typu.
    Muszę spróbować skrobię w wersji z maską do włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dokładnie, tu nic się nie marnuje :D ziemniaka się da i bez jego cennej skrobii zjeść ;D
      Maska jest super...dodaję teraz zawsze do maski - genialnie sypkie włosy są po niej :)

      Usuń
  8. Mieszanie z cynamonem odradzam - jest to przyprawa, która może podrażnić skórę.
    Czy taką kupną skrobię/mąkę ziemniaczaną również można stosować jako kosmetyk, czy może pozapycha pory?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, cynamonu nie można zbyt wiele bo jest to mocna przyprawa i dość ostra.
      Skrobia ze sklepu jak najbardziej :) Stosowałam również tą sklepową i sprawdza się identycznie :)

      Usuń
  9. Czy ty jesteś upośledzona, skoro piszesz w ten sposób? Nie wiem, o jakim w ogóle wykształceniu może tu być mowa, jeśli to wygląda jak wypociny średnio rozgarniętego dziecka. Tego się nie da czytać, to jest bez ładu i składu.

    OdpowiedzUsuń