poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Mój peeling enzymatyczny DIY z bromelainą

Moja skóra nie należy do mega wrażliwych. Naczynka pękają sporadycznie, skóra nie łuszczy się koszmarnie, a krostki żyją swoim życiem.
Od dawna stosuję peeling mechaniczny. Głównie robię go sama, korzystając ze świetnych właściwości złuszczających korundu.
Zapragnął mi się jednak peeling enzymatyczny. Delikatniejszy, niepowodujący mikrouszkodzeń i rozpychania porów, a bardzo dobrze wygładzający i złuszczający.

Jak taki zrobić i ile taki peeling nas będzie kosztował? O tym za moment :)

czwartek, 21 lipca 2016

Bardzo lekki krem DIY na dzień - nawilżający i łagodzący

Czasem mniej znaczy więcej.
Dzisiaj napisze Wam o kremie, który w składzie nie był za bogaty, za to doskonale działał na skórę. Zawierał tylko kilka składników, ale za to składniki dawały świetne nawilżenie i dobrze kondycjonowały moją skórę.


piątek, 15 lipca 2016

Olejek hydrofilny DIY - doskonałe oczyszczenie skóry

Pamiętacie jak pisałam Wam o dermokonsultacjach, które zmieniły mój sposób postrzegania pielęgnacji swojej skóry?
Wtedy właśnie stwierdziłam, że czas najwyższy odstawić detergenty do mycia twarzy, nawet tak delikatne jak te żele, które sobie sama robię. Przypomniałam sobie wtedy o olejku myjącym z bielendy, który kiedyś używałam. Był całkiem fajny. Stwierdziłam więc, że olejek myjący zrobię sobie sama :D

piątek, 8 lipca 2016

Kosmetyczne zastosowanie witamin A, B3, B5, C i E. Mój mały zbiór.

Dziś mam w końcu czas :D
Obroniłam tytuł magistra biotechnologii kilka dni temu i już czuję powiew świeżości w moim życiu. Stres spadł do poziomu minimum. Cudowne uczucie.

Dlatego dzisiaj o witaminach. Idealnym dodatku do każdego kosmetyku.

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Luźna gadka: o super książce z kosmetykami DIY i dermokonsultacjach.

Dziś luźny post o dwóch ciekawych rzeczach, które miały okazję w moim życiu się wydarzyć. Są to na tyle ciekawe rzeczy, że chcę się nimi z Wami podzielić.

Będzie o książce i o typie skóry :)

niedziela, 29 maja 2016

Ziołowy płyn micelarny DIY - doskonale zmywa i nie podrażnia

Może też tak macie, że szukacie dobrych produktów, a okazuje się że największe cuda macie pod nosem? ;)
Kiedyś płyn micelarny mógł dla mnie nie istnieć. Teraz za to nie umiem sobie bez niego życia wyobrazić. Wszystko przez wygrany pierwszy micel z Sylveco, który tak delikatnie usuwał makijaż, że żadne mleczko nie mogło się z nim równać.
Postanowiłam więc, że po kolejnym już zużytym micelku (próbowałam kilku firm) stworzę swój własny micel w oparciu o łagodny detergent.

poniedziałek, 9 maja 2016

Krem na dzień - przeciwstarzeniowy dla skóry problemowej i naczynkowej DIY.

Dawno nie było czegoś DIY. Ostatnio robiłam sobie kremik na dzień, w miarę lekki, ale również odżywczy i lekko przeciwstarzeniowy. Wiem, że młoda jestem, ale czas troszkę podziałać już pod tym kątem.

Fani Do It Yourself zapraszam na posta :D