piątek, 2 stycznia 2015

ZIÓŁKO NA PIĄTEK - SZYSZKI CHMIELU na pomoc nie tylko nerwom ale również włosom.

Chmiel - zawsze jest, był i będzie kojarzony z pysznym trunkiem jakim jest piwo :D Uwielbiam piwo - im bardziej chmielowe tym lepsze :)
Dzisiaj jednak spojrzymy na chmiel z innej strony - chmiel w gotowości do pomocy, dla włosów i skóry. Jak wiemy - napar z chmielu działa uspokająco. A jaki wpływ ma na zewnętrzną stronę naszego organizmu? ;)
Jakie cenne związki znajdują się w szyszkach chmielu (Lupuli flos):

* olejek eteryczny (0.5-2%) - w jego skład wchodzą humulen (ok. 50%), mircen (25%) i farnezen(10%), jak to oleki eteryczne - nadają przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe właściwości
* żywice (ok. 15%) - z kawsami goryczowymi jak humulon i lupolon; nadają gorzki smak piwu i zwiększają pienienie się, działają antyseptycznie;
* garbniki (5%) - ściagające, zmniejszają łojotok, oczyszczają i przeciwdziałają obrzękom, swędzeniu;
* flawonoidy - przeciwutleniacze, naturalne filtry UV;
* witaminy z grupy D - bardzo dobrze wpływa na włosy, zmniejszając wypadanie.


Na co stosuje się wyciąg z szyszek chmielu?

Głównym zastosowaniem kosmetycznym szyszek chmielu jest poprawienie kondycji skóry głowy oraz włosów. Chyba nikomu nie jest obce płukanie włosów w piwie. Ja się jeszcze na to nie odważyłam, lubię piwo i nie wyobrażam sobie wylewać go na głowę :D Dlatego zainwestowałam w chmiel w czystej postaci zielarskiej ;) Napary z szyszek chmielu wzmacniają cebulki, nadają miękkość i połysk włosom, dobrze wpływają na włosy kręcone. Dodatkowym atutem jest fakt, że napar jest przeciwbakteryjny, ze względu na dużą zawartość olejku eterycznego, stąd pomaga w pozbyciu się łupieżu.
Szyszki chmielu stosuje się również na twarz - do maseczek,kremów, toników. Działa regenerująco i oczyszczająco. Zawarte w ekstraktach fitochormony wspomagają odnowę naskórka i głębszych warstw skóry, przyspieszają regenerację i zmniejszają starzenie się skóry (poprzez aktywację procesu produkcji kolagenu i elastyny).
Dodatkowo, dzięki zawartości olejków eterycznych, oraz właściwościom regeneracyjnym, napar z szyszek chmielu często dodaje się do kąpieli relaksacyjnych.
Niektórzy mówią, że za pomocą mocnego naparu z chmielu można troszeczkę przyciemnić włosy, albo nadać głębię włosom ciemnym. Nie próbowałam, może kiedyś spróbuję :D

Ekstrakty z chmielu najczęściej stosowane są w kosmetykach do włosów mężczyzn. Nie wiem czy dla tego, że jednoznacznie kojarzą się z piwem, czy po prostu dlatego, że dobrze działają na włosy i skórę głowy, o którą mężczyźni powinni dbać (nie ma nic gorszego niż krótkie włosy u faceta i łupież...brr :/ )

Jak przyrządzić szyszki chmielu do stosowania zewnętrznego?

Klasycznie NAPAR z szyszek chmielu

Szyszki zalewamy gorącą wodą i odstawiamy na 15 minut pod przykrycie do zaparzenia się.
Taki napar stosuje się do płukania włosów, wcierania w skórę głowy. Można również wykorzystać go jako tonik do twarzy lub faza wodna do kremów, maseczek, szamponów i innych własnoręcznie robionym mazideł:)
Jeśli chcemy spłukać włosy naparem z chmielu należy płukać je po ostatnim płukaniu wodą. Najlepiej robić to nad jakąś miedniczką - żeby złapać napar i spłukać nim włosy i skalp kilkukrotnie. Zapewniamy sobie tym samym lepsze dotarcie naparu do całych naszych włosów ;)

Inaczej korzystamy z PIWA - jest ono na bazie chmielu i równie dobrze wpływa na włosy.

Pół butelki piwa rozgazowujemy, płuczemy w nim włosy już po myciu.Dodam również, że piwko najlepiej rozcieńczyć.(Dziękuję czytelniczce Kosmeonautka za zwrócenie uwagi ;) Zapomniałam tego dopisać a mogłoby to wywołać katastrofalne skutki :) Mojej bratowej układano włosy na piwie na ślub po to właśnie, żeby lepiej trzymały skręt i nieco się skleiły :D)
Zapach piwa się ulatnia. Taka płukanka będzie świetna dla włosów kręconych - substancje w piwie powodują wytworzenie lepszego skrętu włosów oraz nabłyszczają je.
W piwie poza chmielem mamy również drożdże piwowarskie i to one dodają cudownych właściwości kosmetycznych - posiadają wiele mikroelementów i witamin, zwłaszcza z grupy B.

MIESZANKA ZIÓŁ na wypadające włosy

1 łyżkę szyszek chmielu, 1 łyżkę kwiatów rumianku i 1 łyżkę korzenia mydlnicy zalewamy 2 szklankami wody zimnej. Mieszaninę stawiamy na kuchence i ogrzewamy pod przykryciem przez 10minut.
Odwar przestudzony i przecedzony stosuje się jako szampon, dzięki właściwościom pieniącym się mydlnicy lekarskiej. Mieszankę tą można również wcierać w skalp - zmniejszamy wypadanie, wzmacniamy cebulki włosa a dodatkowo oczyszczamy skalp.

Gdzie nabyć chmiel?

W Polsce znajdziemy go w prawie każdym lesie. U mnie zasiał się pod domem i pnie się po ścianie :D Suszyliśmy własne szyszki, ale zapomniałam o nich i okropnie się zakurzyły na strychu.
A skoro dostałam opakowanie szyszek chmielu od lubego, to mam pewne że materiał zielarski jest czyściutki :) Koszt 50g to jakieś 6zł.
 W środku znajdujemy piękne szyszki :)
W naturze wygląda to o tak :) Moje prywatne obok domu ;) To tylko część, tego jest wiele więcej. Straaaasznie szybko się rozrasta.
A na koniec - Szczerbatek :D Uwielbiam go :) Pozwoliłam sobie go zrobić memu lubemu na urodziny, które ma w grudniu :) Pochwalę się, a zainteresowanych proszę o pytanie - wyślę wam jak się to robi krok po kroku :) podpatrzyłam na obrazkach z internetów - modelina spisała się na 6+ :D
Hehe :D

8 komentarzy:

  1. Ojj, radziłabym szybciutko poprawić ten post zanim odezwie się do Ciebie wkurzona czytelniczka - płukankę z piwa trzeba koniecznie rozcieńczyć, inaczej skończy się to tak :D http://kosmeo-logy.blogspot.com/2014/10/niedziela-dla-wosow-2-jak-nie.html

    A co do mocno zachmielonych piw, to osobiście nie jestem ich fanką, ale jeśli Ty je lubisz to bardzo polecam Ci piwa typu IPA, np. Imperium Atakuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie za zwrócenie uwagi :) Już szybciutko poprawiłam ;) Biedne Twoje włosy :|
      I dzięki za polecenie...muszę u siebie poszukać takich piw :)

      Usuń
  2. Luby Ci szyszki chmielu kupuje, wspaniale masz :D raz w życiu zrobiłam płukankę z piwa, tak poza tym to też mi szkoda piwa na włosy, za bardzo lubię ;D kurcze nigdzie jeszcze nie widziałam dziko rosnącego chmielu..
    Szczerbatek przeuroczy, nie pomyślałabym, że coś tak ładnego i starannego można z modeliny ulepić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe :D możesz wpaść na moje wioski w okresie dojrzewania chmielu :D to sobie pooglądasz :D
      ogólnie dość często spotykam się z rosnącym chmielem...pnie się taaaaaaaaak wysoko :D aż na czubki drzew :D

      Usuń
  3. Szczerbatek przeuroczy!
    A post naprawdę dobry, wyczerpujący :)

    OdpowiedzUsuń
  4. witam ;) mam pytanie, czy chmiel można gotować? czy nie straci się przy tym najważniejszych składników? chciałabym skomponować sobie mieszankę do płukania ze skrzypem, a ten wymaga gotowania, toteż chciałabym wszystko gotować razem, żeby było szybciej.

    OdpowiedzUsuń