wtorek, 31 stycznia 2017

Witaminowy krem rumiankowy, super lekki krem pod podkład DIY

Kiedy wykończyłam część kremików, które robiłam sobie na szybko i na codzień, naszła mnie ochota na krem lekki, taki pod podkład. Który nie tylko pielęgnuje, łagodzi stany zapalne i zapobiega powstawaniu nowych, ale także taki, który nie przyspieszy świecenia się skóry. Ze świeceniem się mam nie mały problem, bo w czasie pracy nie mam okazji wyjść przypudrować nosek. Za dużo ciekawego się dzieje :)

Postawiłam więc na krem lekki. Do pracy dojeżdżam samochodem, z parkingu mam kilka kroków do budynku. Nie ma więc konieczności nakładania ciężkich, ochronnych kremów. Na spacery taki ciężki krem zawsze mam i używam go tylko w ekstremalnych warunkach.

niedziela, 15 stycznia 2017

AŁUN - naturalny dezodorant w krysztale

Nie ma mnie tu wcale...Czas pochłonęły święta, potem sylwestrowy wyjazd do Pragi, a po Sylwestrze - pierwsza praca. Emocji wiele, ale czasu na pisanie mało.
Dziś przychodzę nie z kosmetykiem diy, ale z kosmetykiem naturalnym, którego w domu zrobić raczej się nie da, czyli z minerałem. Mowa tu o ałunie.

Kosmetyki DIY pojawią się już niebawem, mam w planie kilka z nich, które na pewno tu dodam. Na razie praca od rana do wieczora, jedyny czas gdy mogę złapać naturalne promienie słoneczne to weekend, więc weekendowo spełniam się fotograficznie :) 

piątek, 16 grudnia 2016

Prezenty - co dostałam na Mikołaja, oraz rzeczy, które zamierzam nabyć :D

Mikołajki to fajny czas, prezenty i stopniowe przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia. Uwielbiam ten czas, kolorowe lampki rozpraszające mrok, zapach pierników w domu i to oczekiwanie na Wigilię (zwłaszcza na uszka z barszczem, które uwielbiam!).

Dziś będzie prezentach.
W tym roku, wraz z dwiema siostrami i ich mężami, oraz oczywiście z moim małżonkiem, bawiliśmy się w Mikołajki. Wiecie - losowanie, potajemne robienie prezentów. Nie ukrywam, że był to nie lada wyczyn, żeby prezenty znaleźć ;)
Ja dostałam, nie wiem od kogo, ale przepiękny prezent. Drugi prezent kupiłam sama sobie za grosze :)

piątek, 2 grudnia 2016

Skóra sucha - jak pielęgnować ten typ skóry

Pamiętacie wpis o tym, jak rozpoznać typ swojej cery? Pisałam o tym tutaj.
Dziś kontynuując tamten wpis podaję sposób pielęgnacji cery suchej.

poniedziałek, 14 listopada 2016

Krem pod oczy - nawilżający i anty-aging. DIY

Ostatni krem pod oczy robiłam chyba 9 miesięcy temu (tu). Na krem domowy, nawet konserwowany, to jest zbyt długi okres, aby ten krem zużyć.
Zużyłam więc resztkę kremu pod oczy do nawilżenia nóg po goleniu :D
Przez kilka miesięcy odpuściłam sobie pięlęgnację okolic oczu specjalnie przeznaczonymi do tego kosmetykami, gdyż wykonywałam głównie kremy nawilżające i lekkie, a takie idealnie nadają się do pięlęgnacji cienkiej skóry wokół oczu.
Teraz, kiedy za oknem pierwszy śnieg i zaczęłam używać kremu cięższego, lekki krem pod oczy na noc to podstawa. Mój krem pod oczy opiszę Wam właśnie dziś.

niedziela, 23 października 2016

Różano - pszeniczny peeling przeciw rozstępom i cellulitowi

Chyba większość z nas zauważa, że mimo wszystko pod skórą tworzą się nierówne góreczki, a na pośladkach dziwne białe paseczki. Niestety skóra kobiet nie wygląda jak z kolorowych gazet i rozstępy oraz cellulit to norma. Nie powinnyśmy się ich wstydzić, powinnyśmy dbać żeby zmniejszyć ich ilość.

Najważniejsze w tym wszystkim jest zmniejszenie widoczności cellulitu, oraz zadbanie o wyrównanie blizn rozstępów. Taki zabieg łatwo wykonać w domu i to za niewielkie pieniądze.

czwartek, 13 października 2016

Tonik z kwasem jabłkowym - idealne rozjaśnienie skóry jesienią

Jesienią moja skóra się buntuje. Zaczyna się okres grzewczy i zawsze dopada mnie nadmierne łuszczenie się skóry, czopowanie i powstawanie krostek. Do tego nie przyjazna aura powoduje, że skóra staje się szarawa, niezdrowa, brzydka.

Jesienią zaczyna się stosować kwasy, na start chciałam wprowadzić tonik kwasowy. Miałam już jeden tonik na kwasie mlekowym...lubiłam go, ale chciałam spróbować czegoś nowego.
Tak więc wybór padł na kwas jabłkowy. Mam jeszcze salicylowy, ale ten jest dla mnie jeszcze za mocny (psychicznie oczywiście, bo normalnie moc kwasu zależy od stężenia).