poniedziałek, 14 listopada 2016

Krem pod oczy - nawilżający i anty-aging. DIY

Ostatni krem pod oczy robiłam chyba 9 miesięcy temu (tu). Na krem domowy, nawet konserwowany, to jest zbyt długi okres, aby ten krem zużyć.
Zużyłam więc resztkę kremu pod oczy do nawilżenia nóg po goleniu :D
Przez kilka miesięcy odpuściłam sobie pięlęgnację okolic oczu specjalnie przeznaczonymi do tego kosmetykami, gdyż wykonywałam głównie kremy nawilżające i lekkie, a takie idealnie nadają się do pięlęgnacji cienkiej skóry wokół oczu.
Teraz, kiedy za oknem pierwszy śnieg i zaczęłam używać kremu cięższego, lekki krem pod oczy na noc to podstawa. Mój krem pod oczy opiszę Wam właśnie dziś.

niedziela, 23 października 2016

Różano - pszeniczny peeling przeciw rozstępom i cellulitowi

Chyba większość z nas zauważa, że mimo wszystko pod skórą tworzą się nierówne góreczki, a na pośladkach dziwne białe paseczki. Niestety skóra kobiet nie wygląda jak z kolorowych gazet i rozstępy oraz cellulit to norma. Nie powinnyśmy się ich wstydzić, powinnyśmy dbać żeby zmniejszyć ich ilość.

Najważniejsze w tym wszystkim jest zmniejszenie widoczności cellulitu, oraz zadbanie o wyrównanie blizn rozstępów. Taki zabieg łatwo wykonać w domu i to za niewielkie pieniądze.

czwartek, 13 października 2016

Tonik z kwasem jabłkowym - idealne rozjaśnienie skóry jesienią

Jesienią moja skóra się buntuje. Zaczyna się okres grzewczy i zawsze dopada mnie nadmierne łuszczenie się skóry, czopowanie i powstawanie krostek. Do tego nie przyjazna aura powoduje, że skóra staje się szarawa, niezdrowa, brzydka.

Jesienią zaczyna się stosować kwasy, na start chciałam wprowadzić tonik kwasowy. Miałam już jeden tonik na kwasie mlekowym...lubiłam go, ale chciałam spróbować czegoś nowego.
Tak więc wybór padł na kwas jabłkowy. Mam jeszcze salicylowy, ale ten jest dla mnie jeszcze za mocny (psychicznie oczywiście, bo normalnie moc kwasu zależy od stężenia).

piątek, 16 września 2016

Olivem 800 i Olivem 1000 - porównanie emulgatorów

Powoli wykończyłam kremowe zapasy..mam jeszcze krem z lukrecją, mój ostatni na półce, więc nadarzyła się okazja do wypróbowania nowych emulgatorów.
Żeby było rzetelnie to kremy wykonałam używając identycznej ilości półproduktów.
Same emulgatory mogłam spróbować dzięki uprzejmości Ekoholistki, również zakochanej w własnych kosmetykach :)

Dziś pod lupą tytułowy Olivem 1000 i Olivem 800.
To do dzieła!

środa, 31 sierpnia 2016

Kosmetyki na wczasy - czyli moje DIY na wczasy w Turcji

Wiem wiem, że większość z Was wczasy 2016 ma już za sobą. Następne zapewne w przyszłym roku dopiero ;)
Ja natomiast ustawiłam sobie z mężem wczasy we wrześniu ze względu na mniejsze upały i mniejszy tłok na plażach.
W tym roku Turcja. Już za parę dni wylot. Koniecznym więc okazało się wykonanie kilku podstawowych kosmetyków - trochę modyfikacji, ale o tym poniżej :)

czwartek, 18 sierpnia 2016

Propolis oraz pyłek pszczeli - cudowne kosmetyki naturalne

Genialne zastosowanie produktów pszczelich zna każdy z nas. Dużo się słyszy głównie o miodzie - nakładany na usta i twarz zmiękcza skórę, poprawia jej regenerację i intensywnie odżywia.

A czy ktoś słyszał o zastosowaniu pyłku pszczelego albo pszczelego kitu w kosmetyce? :) Dziś będzie właśnie o tym.
O kosmetycznym zastosowaniu miodku pisałam na początku tworzenia mojego bloga, o tu tu :D Czas więc najwyższy poruszyć temat mniej znanych, ale równie cennych, pszczelich produktów.

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Mój peeling enzymatyczny DIY z bromelainą

Moja skóra nie należy do mega wrażliwych. Naczynka pękają sporadycznie, skóra nie łuszczy się koszmarnie, a krostki żyją swoim życiem.
Od dawna stosuję peeling mechaniczny. Głównie robię go sama, korzystając ze świetnych właściwości złuszczających korundu.
Zapragnął mi się jednak peeling enzymatyczny. Delikatniejszy, niepowodujący mikrouszkodzeń i rozpychania porów, a bardzo dobrze wygładzający i złuszczający.

Jak taki zrobić i ile taki peeling nas będzie kosztował? O tym za moment :)